To Crimson Sentry.... rośnie dość sporo, ale ja go przycinam Daje się formować.. na razie tnę tylko górę....... kupiłam dość dużego... i po 4 latach jest już taki.... dla przypomniania tak wygląda latem, wiosną ma bardzie w czerwień wpadające liście..
Kochane Grabulki... wiesz co ja w takim razie przeżywam z elementami ogrodowymi, które muszą być i gdzie by nie były, są nie do końca wypieszczonym ozdobnym ogrodem... Ale gdzieś muszą być.... i wszędzie będzie to nie do końca dekoracyjny element.....
Wyszliśmy z założenia, że ogród jest DLA NAS, a nie dla sporadycznych gości... Wytyczyliśmy miejsca które my najczęściej odwiedzamy... które są najbardziej widoczne z miejsc w których przebywamy...
Szklarnia jest elementem dość ładnym..... jest na pewno nietypowa..to nie buda sklecona z kilku desek i starych szyb czy folii... wiec jak będzie gdzieś na uboczu widoczna... nie będzie aż takim zgrzytem..
Odnosząc się do Eli... z ławeczki nad oczkiem będę widzieć basen.... też mało dekoracyjny element z powodu którego zrobiliśmy w tym roku wielką demolkę ogrodu, bo sterczał jak wyrzut sumienia, zasłaniał skalniak i widoczny był z każdego miejsca...
Otóż z ławeczki jednej i drugiej będę mieć widok na basen.... i na kałużę... mając te dwa widoki do wyrobu, w zależności od nastroju będziemy patrzeć na jedno lub na drugie.
Basen ma wysokość 1,5m, a szklarnia 2,0... biorąc uwagę perspektywę (cyprysy maja wysokość jakieś 2,5m minimum.. ) wiec widać z fotek, że nawet jej nie będzie widać za basenem..
Poszukałam fotek u innych.. ze spotkania, bo obcy robili zdjęcia patrząc z innej perspektywy niż ja...
czyli wstawiam głównie zdjęcia Ell.. szklarnia będzie wzdłuż cyprysów, za basenem...
Ela, żadna z nas nie ma pojęcia o projektowaniu, my jesteśmy amatorzy.....dlatego my odbieramy ogrody zmysłami.. ja jako człowiek natury ścisłej a nie humanistycznej patrzę w sposób "praktyczny"... i porównuję gabaryt. Skorzystałam z Twojego spojrzenia człowieka natury humanistycznej (piękne zdjecia robisz czyli natura estety ) i część fotek jest na pewno Twoich
Bronisz tego widoku...
no to jestem bardzo zadowolona, że tak oceniasz to połączenie; może jeszcze cebulki tam wcisnę, wiosną będzie cos dla oka, zimno ale temperatury dodatnie, to jeszcze można
Aniu,Ewo,Bożenko, Uleńko,Ewolm,Kasiu! MIło Was widzieć.A wspomnienie lata.......pięknie je wspominam razem z Tobą,Bożenko!
Na tym zdjęciu widać,jakie mamy mocarne ręce!
Macham do Was wszystkich razem z Bożenką!
U mnie słońce ,trochę zamglone,ale jest!Idę po ziemię dla hipków,co je z piwnicy muszę nobilitować na pokoje.
Miłego dnia.
A to jest moje wspomnienie lata i jesieni......aktindia.
Ania, to do mnie przemawia. Tam, gdzie planujesz. Jeszcze tylko sprawdź ustawienie wejścia do szklarni, to ma znaczenie. Tak jak u mnie znaczenie ma jak stoją ule. To ważne. Połączenie warzywnego i wsiowego dla mnie świetne.
Po kąpieli i spacerze w stroju nieoficjalnym wpadniesz zerwać pomidorka i skubnąć kwiatka do wazonu .
Pozostają ciepłe swetry, herbatka z cytrynką, moje rozliczne plany na zimę do rozważania oraz widoki parapetowe, ale i te najfajniejsze są gdy zaświeci słońce.
Hura! doszła książka wypatrzona na wątku Pszczółki, a kupiona na Allegro bo nowego wydania nie znalazłam. Bardzo ciekawa, będę się delektować, bo bardzo miło się przegląda. Piękne zdjęcia i jeszcze piękniejsze rysunki. Dzięki Ewuś za pokazanie tej książki Rysunki kojarzą mi się z Kubusiem Puchatkiem, nie wiem czemu...
Właśnie miałam to samiutko napisać, bo za Irenką choć jestem młodsza to trudno nadążyć. Nim się oglądnę to już mi przed nosem umknęło 100 stronek.
Pozdrawiam
Karolina , kidyś górale wyjeżdżali za chlebem za " wielką wodę " (czyt.Ameryka ) ,a nam starczyło tylko na bilet do Kwidzyna .
Szkoda że nie jedziemy w tym roku , bo chętnie bym się z tobą spotkała i pogadała przy dobrym " grzańcu "
Pod choinkę mamy dostać wnuka i trzeba siedzieć w domu .
haha, przez Kwidzyn do Hameryki powiadasz? Kiedyś się spotkamy, nie martw się! Może przy okazji którejś z naszych imprez? Wnuka - gratuluję!
Ja w kwestii formalnej widełek poszukiwanych w budzie.
Ostatnio wrzuciłam sekator do kontenera ze śmieciami, innym razem do worka z chwastami i potem do kosza... a do czego wrzucasz chwasty? Może poszło wszystko na kompost? Poszukaj w kompoście...tylko gdzie on jest? Zapomniałam
Danusiu, to ja widzę, ze twoje poszukiwania pewnie nie mniej śmieszne były jak moje..kompostownika nie ma, więc widzisz nie mogłaś sobie nawet przypomnieć...chwasty wywalam na ognisko, podsychają i wtedy palimy; liczę, że się odnajdą, ale kiedy?? dlatego chciałam drugie zakupić i plewienie jeszcze zaliczyć, ale towar niedostępny
jak się znajdą odtrąbię, ciekawe gdzie? ostatni moment kiedy je widziałam, to jak ci pokazywałam na pergoli i koniec, dalej mgła!...chyba, że ty pamiętasz?
Na pergoli to pokazywałaś mi inne narzędzia chyba, o... te kwiatkowe,
Poszłąś potem chyba tam do kanciapy. Tam na lewo za Zygmunta
Widełki zamówiłam i inne (nowości) też.
w kanciapie sprawdzałam, nie ma; ale najważniejsze, że zamówiłaś, kupię nowe no i ciekawa jestem, jakie inne jeszcze nowinki ściągnęłaś...podpowiem domownikom, gdzie dla mnie szukać prezentów