Przy bukszpanach to samo - koroneczki z przekwitniętej smagliczki - a na tarasie ostatnie kwiatki na chryzantemach, które przegrały z mrozem:
Po drugiej stronie ogródka też jesień, na rabacie jeszcze leżą przygotowane do wyniesienia stosy pozbieranych liści, powyrywanego wszędobylskiego szczawiu i zaschniętych już bylin:
Szkoda, że murek jest jaki jest. Gdyby był jasny i równy jesienne byliny wyglądałyby na jego tle zupełnie inaczej : (
Smagliczka rosnąca pod budleją jeszcze odrobine kwitnie, ale to już takie kwitnienie ostatkiem sił. Nie sprzątam jej na zimę, zostawiam jako osłonę rabaty. To miejsce z domu i tak jest niewidoczne, a zimą nie przesiaduję na ławeczce.
Bardzo dziś były przydatne, bo jest raczej zimno i każde wyjście do ogródka kończy się herbatą w domu. Trochę posprzątałam, ale nie do końca. Pooglądałam jesień. Bodziszki już zupełnie czerwone:
Funkia 'Halcyon', ta przy ławeczce, też już się poddaje jesieni. Jest bez porównania bardziej pancerna niż pozostałe, po których dzisiaj posprzątałam ślady. Nadal ją widać : )
To jest ściana po przeciwnej stronie " ściany lustrzanej"
Myślisz,że mogę tę różę Maigold na tego niby bonzaja puścić ?
Bo na ścianie z Mermaid będzie Aicha
Vivo, mam takie samą żurawkę, ma bordowe, kryzowane liście. Zdjęcie tej żurawki umieściłam w moim ostatnim wpisie. Luknij i zobacz czy to ta sama. Jeżeli znasz odmianę to będę wdzięczna.
Bożenko, to jest Mahogany, ona nie jest fryzowana, tak tylko wygląda na zdjęciu.
Poszukałam zdjęcia z lipca i maja.... robiłam takie portrety
W ogrodzie jak wiadomo coraz bardziej pusto i szaro. Dobrze, że są iglaki, które były moją pierwszą ogrodową fascynacją, są naprawdę już spore właściwie bezobsługowe. Rosną i na razie żadnych problemów z nimi nie mam. U mnie jest z natury gleba kwaśna więc myślę, że odpowiada moim iglakom.
W tym roku, jak w żadnym poprzednim, wyrasta mi w części sadowniczej dużo grzybów. Szkoda, że niejadalnych
Zastanawiam się nad przyczynami tego zjawiska i doszłam do wniosku, że:
- pogoda sprzyjała rozwojowi grzybni, ogólnie mamy bardzo 'grzybny' rok
- wytworzyło się dla nich odpowiednie podłoże na skutek wycięcia śliwy i pozostawienia w ziemi sporej ilości korzeni. Ciekawe, kiedy grzybnie pożrą te korzenie i wyginą?
- odczyn gleby stał się dla grzybni właściwy
Justi niestety to już jesień a po niej najgorsza pora roku czyli zima, brrr
Urszulla w swoim wątku pokazała niedawno jak zrobić z liści klonu róże. Jadąc do domu po pracy zatrzymałam się w lesie i nazbierałam liści, i są róże. Ula dzięki za linka
A roślina którą tam poznałam to Vernonia. Ciekawa jestem czy u nas by przezimowała? Może już ją ktoś u nas w Polsce uprawia i wie? Chyba trzeba spróbować, bo nie było ani jednego ogrodu w którym by tej rośliny nie było. To ta fioletowa na pierwszym planie.
Haniu, najprędzej Dzidka ma Vernonię, albo Jasia. Wyślij im linka do tego zdjęcia
Niestety, nie uprawiam tej rośliny.
I szczerze mówiąc, to jej nie widziałam w holenderskich ogrodach. Zapewne dlatego, że jest to roślina późnego lata, a ja bywałam wcześniej.
Może, to zabrzmi dziwnie, ale ja Holandii nie kojarzę też z tulipanami. Dla mnie to kraj hortensji
Ja też podglądam donice - bardzo ładne - takie właśnie zamierzam zakupić. Aguś widziałam u Ciebie robinki umbry... ile sezonów mają - ładnie się rozrosły. Ja mam na razie jedną szt. planuję jeszcze jedną, albo trzy. Zobaczymy co wydumam.
u mnie są drugi sezon, bardzo szybko się rozrastają, jak je sadziłam (lato 2011) wyglądały tak
teraz tak lato 2012
Aguś - no to piękny przyrost. Moja robinka jest młodsza o rok od Twoich. Ale skoro tak szyb ko rosną - cieszę się. Będę mieć trochę cienia na tarasie.