a te zdjęcia dedykuję Bożence czyli Bogdzi...to wróble chyba.. na wyspie berberysowej
Dzięki za tą dedykację. Masz rację to wróbelki. Dobrze im na tej wyspie berberysowej . Jest co jeśc i żaden drapieżnik nie jest groźny.Taki mały wróbelkowy raj.
A Ty widzę coraz więcej zdjec ptaszkom robisz. Tak trzymaj.
Sliczne ptaszyny ! I jesienne klimaty u Ciebie Irenko jak zwykle cieplejsze niż gdzie indziej ciepłem własnym wszystko osładzasz ! pozdrawiam serdecznie m
to szklarnia z moich archiwów a Ani ogrodu ... obsadzona tam gdzie jest wtopiła się bez uszczerbku dla estetyki otoczenia ... i to argument (po porozumieniu z neuronem - on zapracowany muszę o audiencję na piśmie wybłagać ostatnio stąd opóźnienie we wnioskach ) ... bo wniosek, że w nowym miejscu wtopi się i połączy z warzywnikiem w skończoną angielską piękność ... w dodatku eko ...
Izabello-Konstancjo, zorientowałam się, że stanęłaś w obronie warzywnika Ani (i słusznie, Madżenka zakłada a Ania chciałaby ot tak precz?). Ale co Ty pokazujesz, na czyją zgubę? Przecież jak użyteczne łączy się z pięknym to .... No właśnie jak to połączyć i osiągnąć.
A to - marzenie!
Takie piękne,a jak się przyjrzeć tak nie wiele trzeba ...
a te zdjęcia dedykuję Bożence czyli Bogdzi...to wróble chyba.. na wyspie berberysowej
Dzięki za tą dedykację. Masz rację to wróbelki. Dobrze im na tej wyspie berberysowej . Jest co jeśc i żaden drapieżnik nie jest groźny.Taki mały wróbelkowy raj.
A Ty widzę coraz więcej zdjec ptaszkom robisz. Tak trzymaj.
I kolejne kolory klona.... robi sie już pomarańczowy...w wielu odcieniach i kolorach.. i pomyśleć, że to bardzo ciemne bordo cały rok....
Zachwyca mnie o tej porze szczególnie wiec ma cała sesję fotograficzna
Szklarnia na 80% idzie w nowe...... i zrobię sobie taki angielski ogródek Może nawet na podwyższonych rabatkach ???? Podoba mi sie... i ja ktu w inspiracjach.. podsypać kamyczkiem pomiędzy na agro..... i posadzić róże wokół.... Po tych inspiracjach coraz bardziej mi ten szalony pomysł sie podoba... Bo nie dość że łąd.. to ład-nie..
Miłka - ja nie posiedzę bezczynnie nawet 10 minut... takie owsiczki w d...
Wnerwiona na kanapki...nagotowałam cały gar czegoś co się nawinie pod rękę i było.... wiec nie pytajcie co gotowałam... w miedzy czasie pobiegłam jakieś erekty i inne sfocić dla Pszczółki... by nie było, że znów wrzucam bez opamiętania..
Trochę już ciemnawo było..ale co tam.. i tu nie miałam gdzie sie odsunąć już do tyłu bo warzywnik przeszkadza, a w kapciach nie chciałam wchodzić w grządki...
I widok z okna.... brzózka , klon i berberys nieerekta.. królują... M właśnie stwierdził.. żąda więcej brzóz w ogrodzie ..