No, dopytam wiosną.Bo ogólnie to on nawet jakieś przykłady zabiegów pielęgnacyjnych podawał, ale wiesz - ja szczypiorek pszczółkowy jestem, to i szczegółów nie uchwyciłam. A i eM zapamiętał przesłannie wywodu, a nie jego szczegóły.
Krzysztof, ja nie proponowałam anemonów, tylko zawilec japoński "Honorine Jobert", wysoki, kwitnie sierpień-październik.
Żeby nie było, że się źle zrozumieliśmy.
No, to już zależy od Ciebie.
Na razie pogoda rewelacyjna, ziemia nagrzana... ale jak długo jeszcze?
Może lepiej przełożyć do wiosny jednak.
Ale Tobie pozostawiam pamiętanie, że coś Ci obiecałam, OK?
No, poszalałaś
Rzeczywiście jak już zaczniesz, to pędzisz jak struś Pędziwiatr
Bardzo ładnie wyszło, a pomysł z obwódkami z kostki bardzo frafiony.
To "stary bruk"? - dobrze kojarzę?
Ekran cisowy mi się podoba, ale odradzam sadzenie w dwóch rzędach.
Jeśli posadzisz baccata, to on szybko nabierze "ciała".
Pergola też mogłaby być, tylko po pierwsze nie taka kratka drewniana, tylko coś bardziej dizajnerskiego (zaraz pokażę); po drugie - tam jest cień, a o ładne pnącze do cienia trudno jest.
Na cienistą rabatę możesz dostać ode mnie zawilce. Jeśli sam po nie przyjedziesz.
Pieczone kasztany, pieczone są najlepsze na placu Pigalle (tak brzmiało to w Stawce większej niż życie).
Już nie ma? A kilka lat temu (trzy prawie) były. Widziałam kasztany pieczone, u ulicznego sprzedawcy, ale nie odważyłabym się ich zjeść.
Dla eMa dużą garść zdrowia i wytrwałości przynoszę.
Mój eM od dawna marzy o pszczólkach (jednym ulu). Ale ni dalej jak miesiąc temu znajomy pszczelarz mu stanowczo odradził. Twierdził, że o pszczoły trzeba bardzo dbać, a ktoś, kto tego nie umie, może wyrządzić krzywdę nie tylko swoim pszczołom, ale także innym, a więc narazić na straty środowisko naturalne i innych pszczelarzy.
Dotąd mu (znajomemu pszczelarzowi) ufałam, ale teraz zwątpiłam...
Dzięki Kondziowi obejrzałam z zapartym tchem zazielenianie i majenie otoczenia kościoła w Międzygórzu. Chylę czoła, Ewo.
A Międzygórze bardzo wypiękniało od czasu mojego tam pobytu (kilkanaście lat temu).
Elu, mam limkę i Magical Candle.
Oddam patyczki, ale tylko za odbiorem osobistym.
Jeśli akceptujesz warunki odbioru, przypomnij się wiosną, to się umówimy co do szczegółów.