Takie papryki to MARZENIE!!! Aga (i Andrzej, bo nie wiem kto tu do nas pisze w chwili obecnej), w kategorii najdłuższa papryka macie pierwsze, drugie i trzecie miejsce.
Te obok też dorodne.
U mnie w tym roku słabo z papryką , ale nie co dzień jest niedziela, nie?
Dawać mi tu nazwy tych cudeniek
Joasiu dawno z Toba nie gadałam. Gdzies mi zniknęłaś z horyzontu. Tym bardziej miło Cię widziec. Ja Ci powiem że świerki to mój M sam przesadza bo w porównaniu do rh to żadna robota. Ten srebrny świerk ma na pewno 2,5 m , ale one mają rzadkie korzenie i z nimi zabiera sie mało ziemi. Problem jest przy przesadzaniu rh bo te to mają bryły korzeniowe wielkie jak okazałe głazy i ważą pewnie niewiele mniej. Tu się trzeba nagimnastykowac . O dżwiganiu mowy nie ma , M jakieś dźwignie stosuje oczywiscie prowizoryczne. Łopaty specjalnie wzmocnione, łom , drągi belki to narzędzia wspomagające . Tego na taczkę nie da sie włożyc bo waży tony. Wciągamy na mocną grubą folię do jeziorek i ciągniemy po trawie do nowego dołka. Sama nie wiem jak dajemy radę bo to straszne ciężary.Co rok mówimy że to koniec przesadzania a za pół roku bo na wiosnę już znów sie coś znajdzie. Jutro policze ile teraz na jesieni a właściwie w niecały tydzień roślin przesadziliśmy ale nie jest tego mało.Dziś były cztery duże azalie japońskie, jeden wielki rh, duża thuja i mniejsza azalia japońska. Ten rh to była olbrzymia bryła ziemi .Pozdrawiam serdecznie.
Moniko mam wianek.... zrobiłam.... ....ale ten z jabłuszkami najbardziej skradł mi serce i szukam teraz jabłuszek ....wszędzie się rozglądam za nimi... ale zanim go zrobię, pochwalę się obecnym ... dziękuję za inspirację
Okazuje sie że lilie wodne rozwijają nowe kwiatki więc jeszcze je pokażę.
Ja z nazwami podobnie ale muszę odszukac jak sie te niebieskie nazywają bo ładne to dobrze znac nazwę chocby po to by innym polecic.
Zerknij na rozpław sercowaty .
Dzięki Dzidka oczywiście masz rację to jest rozpław sercowaty. Fajnie długo kwitnie.Dzięki .
Dobrze,że mamy Dzidkę, rozpław sercowaty, ale fajna nazwa
Witaj Aniu. Dzidka to wielka specjalistka od roślin, ale i Tobie nic w tej dziedzinie nie brakuje . Jest kilka osób wprost niezastąpionych na Ogrodowisku.To wspaniałe jak się pokaże roślinkę i pisze nie wiem co to jest a już inni spieszą z pomocą.
Dopiero teraz włączyłam kompa. Miło Haniu że zajrzałaś. Ja już zaczynam czuc skutki ciężkich robót w ogrodzie, wcześniej chodzę spac .Zachód słońca piękny. Pozdrawiam serdecznie.
No ale żeby nasz wątek nie został okrzyknięty "warzywnikiem roku" urlop spędziliśmy na wykańczaniu siebie nawzajem i nie tylko
jeszcze tylko troszeczkę...
Nawet przez przypadek okna do lasu wyszły!
Jak widać na fotkach murki z łupka są u nas bardzo popularne.......
Może ktoś zaproponuje jekieś nasadzenia dookoła chaty?
Pokaże ci Krysiu moją jedyną brzozę ,fakt jest z lasu ale i tak ją uwielbiam .Przy tej jednej nie zauwazyłam aby az tak śmieciła ale skoro tak piszesz to wierzę ze być może jest to uciążliwe Ja nawet nie wiedziałam ze są inne brzozy dopóki nie wypatrzyłam u kogoś w ogrodzie. Być może w ogrodzie który zakładała Danusia .Cała bielusieńka i prześliczna aż sobie westchnęłam kiedy ją ujrzałam. Chciałabym takie brzozy chociaż dwie u siebie.W oddali za płotem widać dom mego syna ,jeszcze nie skończony .ma ładniejsze miejsce ode mnie Zero sąsiadów i cudny widok ,mniej kamieni a teren bardziej równy U mnie jest ciężko coś zrobić ale nie ma rzeczy nie możliwych.Dla mnie ogród to również terapia Póki co delikatnie próbuję ale do ogrodu który można będzie podziwiać daleka droga .Cierpliwa jestem ucząc się jednocześnie na błędach .Dziekuję za miłe słowa i odwiedziny Lubie gości Pozdrawiam serdecznie .
RENATKO - o którego wilczomlecza ci chodzi , bo mam 3 : - złocisty lub pstry -jak go też zwą
- mirtowaty
- migdałolistny
ten pierwszy rozmnażam przez podział. drugi i trzeci rozsiewa się nasionkami . jest u mnie byle gdzie .
AGNIESZKO - nie ogarniam teraz już całego forum . gdzieś mi uciekłaś i aż wstyd zapomniałam o tobie ......( dobrze że nie widzisz moich rumieńców ) . ale zapraszam cie do siebie na kawusię ......
co do debeściary .. to musisz wiedzieć że większego hopla mam na punkcie muzyki niż na punkcie ogrodu ...stąd moje wojaże . .....a może masz ochotę . zawsze jeździmy większą paczką ....z czego ja jestem ciocią Alinką a reszta to szczenięta . mamy już obczajony koncert U2 w Ostrawie. wprawdzie byłam już w Chorzowie , ale to moja miłość nie przerwanie od młodych lat
ELIZO , MONIKO----- a ściągaj sobie , tylko trzymaj się zasad , bo z wrzosami nie ma tak łatwo.