lewa strona ... zielona rabata ... na wprost 24mb ... o i w teraz widzę, że w zasadzie to z4 jest proste a naprostować można prawą stronę co na szybko i jakimś cudem zaznaczyłam na czerwono ...
żółta linia to ma tylko zwracać uwagę na równoległość stron ...
Popatrzcie proszę na miejsce, które przygotowaliśmy pod ławkę. Te dwa krzesła imitują ławkę, rozstawiłam je na szerokość ok. 180-200 cm. Całość ma długość 6 m. Wierzch będzie przysypany kamyczkami. Po dwóch stronach ustawiłam hortensje Limelight, miskanta Morning Light i hosty Patriot. Dołożyłam po 3 żurawki, z lewej str. zielone a po lewej bordowe (do tych bordowych nie jestem przekonana w tym miejscu). Jakie odległości zachować względem ławki, okna i ściany? Może te bordowe żurawki wcisnąć w ten kącik przy rynnie? A może dokupić inne jeszcze?
Melduję, że jestem Coraz częściej się zastanawiam kiedy ogarniacie wpisy na forum. Ledwo zdążę zajrzeć do kilku ogrodów, a już mnóstwo nowych postów.
U mnie w ogrodzie na razie mały zastój, ale jutro biorę się do roboty, bo znowu plewić trzeba Dziś spędziłem dzień na malowaniu bramy przed domem, a przedpołudnie w sklepie dopełniając formalności na odbiór sprzętu potrzebnego każdemu ogrodnikowi (znaczy się tak myślę) - nowego aparatu. W końcu sprawiłem sobie lustrzankę, po 5 latach obiecywania sobie tego. Zatem z zabaw aparatem dzisiejszych - mieczyki.
'Madonna'
Niestety nie było filtrów, więc to uzupełnię za miesiąc. o i niech tylko porozgryzam te wszystkie opcje
Oj, tak czułam, że ktoś się bacznie przygląda moim słowom..
Z cisami byłoby też fajnie
Ale - pochodziłam po ogrodzie powiem wam, że realizacja pięknego planu Gosi wymagałaby jednak wielu zmian:
grill do przeniesienia,
ognisko, do przeniesienia..
dróżka - do zmiany, bo w tej formie to na pewno nie mogłaby zostać...
bukszpan rozczochrany do przesadzenia
Nie zostałyby zrealizowane:
*raczej na 100% nie byłoby rozetki pośrodku - bo już widzę minę męża "jak to kosić" i dziecka "jak mam grać w piłkę.." ....
*brzuszki prawo-lewostronne nie mogłyby być tak cudnie symetrycznie położone z przyczyn obiektywnych...
Ale powiem wam, że jeśli M. się zgodzi na te zmiany, to gotowa byłabym je wprowadzać - stopniowo.. bo plan jest naprawdę cudny!...
Gosiak wziął i pomyślał.. i już pełen sukces Gosienko - dziękuję
Jeśli jednak M. zgody nie wyrazi, a on też jest poniekąd też czynnym użytkownikiem ogrodu - 90% prac wykonał sam - od miejsca na ognisko, grilla po niwelację terenu i wynoszenie kamoli - do wdrożenia zostanie plan B...... czyli to, co wspólnie wymyśliliśmy wczoraj... w akcie rozpaczy.. i powiem wam, że projekt niewiele się zmienił od mojego ostatniego.. więc proszę o wyrozumiałość, bo widocznie jak coś wejdzie człowiekowi do głowy to już koniec...
Na zielono - obwódki bukszpanowe,
na niebiesko - z innych materiałów zimozielonych w kontrastującym kolorze...
Es-flores... niesymetryczny..
Zdegustowanym naszym beztalenciem chciałam tylko szepnąć, że decyzja nie zapadła, bo M. nie analizował koncepcji Gosika...
Justi, Ty żartowałaś z targiem, ja żartowałam z nadwyżkami Purlpe Place mam, i to sporo, bo wprawdzie u mnie się nie sieje, ale podzieliłam wielką kępę na wiele mniejszych i już nawet kilka rozdałam
No tak, kory nie masz, to pewnie jest przyczyna, że się sieją i wyrastają...
Dajesz radę z chwastami bez kory?
Mam fotki tych żurawek samosiejek i posadzonych już do doniczek, będzie taka moja mała hodowla ,
a potem to M mnie chyba na targ z tym wygoni
O Matko, ile ich jest?
I begonie też się u Ciebie sieją?
Justi, przyznaj się tu zaraz, co robisz - mikstury o tyle czarodziejskie co tajne im zadajesz, voo-doo jakieś odprawiasz?
Na targ nie pozwolimy Masz nadwyżki? Chętnie przyjmę
Tessiu nie zrobiłam im zdjęć, ale jeszcze znalazłam za tujami dwie białe petunie samosiejki. Takich nie miałam, więc musiały się wysiać od sąsiadki chyba. Miksturek żadnych nie daje , rzadko plewię badylka, bo nie nadążam, a kory nie mam jeszcze , to się znajdzie czasami samosieję
A nadwyżki to się u mnie nie zmarnują , bo mam gdzie sadzić, dlatego tak rozmnażam, żeby bankruta nie strzelić. Jak zrobię nadwyżki z nadwyżek to może już dam radę się podzielić. Szkoda tylko, że żółte nie chcą się tak rozsiać. Popracuję nad nimi