Chcialabym mieć tyle listków do wyrzucenia po przechadzce Wczoraj po dwutygodniowym urlopie zebrałam chyba z 10 wiader chwastów a jeszcze mi z 30% ogrodu do wypielenia zostało....
Ale dzielnie walczę bez agro
Śliczny masz ogródek. Twój kociak bardzo przypomina moją Mruczyśkę. U mnie niesprawiedliwość społeczna wygląda tak
hehe wygląda na to, że niesprawiedliwość społeczna wygląda wszędzie tak samo !!!!!!
mamy kociaki z tej samej jakby to powiedzieć "rasy" - kiedyś czytałam ale zapomniałam nazwy i są podobne wiedzę że ma też białe skarpetki i biały podbródek i uwielbia "swój" ogród - znaczy jest to dobre miejsce
Witaj Ewelinko, zajrzałam z rewizytą i zachwycił mnie Twój warzywniaczek, też bym taki chciała....ale miejsca brakuje, bo jak ogród był projektowany to do głowy mi nie przyszło,że będę chciała warzywa
Teraz sadzę pomidory z kwiatami, sałate w skrzyni, ogórki z winogronami, jak byłaś na moim wątku to widziałaś:0
Fajnie, że lubisz hosty, wciągają..., mnie bardzo. Zakupy hostowe najlepiej internetowo u Goniaka, ma cuda
Jaką masz działkę, że nie zmiescisz brzozy? wygląda na dużą... Ja mam 1100m2 i rośnie u mnie ze sześć albo siedem brzóz, wierzba płacząca, dwa tulipanowce, wielki miłorząb, jodła kalifornijska i jakoś się mieszczą Brzozy wysuszyłyby nadmiary wody, są w tym dobre I mają dobrą energię, uwielbiam je
Herculesa zazdroszczę, wypatrzyłam go w Wojsławicach i jest na liście chciejstw...
W prezencie z pierwszą wizytą ogrodowe cudeńka z Chelsea, strasznie bym takie chciała...
W tym roku to jakaś MASAKRA z tymi chorobami. Tylko biegam po ogrodzie obserwuję i ciągle zbieram jakieś porażone liście i próbuje robić co mogę. Niektórych chorób nie jestem pewna.
Katalpa podlana Previcurem i opryskana Topsinem, wycięte zeschnięte konary, zobaczymy..
A teraz nie wiem jakia to choroba ( może nie jedna )
Pieris
hortensja
Biały nalot to oprysk Topsinem
klon jesionolistny
Nie wiem co z tym wszystkim robić, bo przy takiej pogodzie te choróbska rozwijają się szybko.
Zamieranie pędów..... mam to samo i walczę z dobrym skutkiem Katalpa wyglądała prawie tak samo.... i nie licz na to ,ze jak raz wyleczysz i do jesnieni spokój, to choroba pożegnana...... .... lubi wracać.... atakuje wszystkie drzewa i krzewy.....
Witajcie. Chciałam prosić o pomoc w identyfikacji problemu, z jakim boryka się mój dereń. Sadziłam go stosunkowo niedawno, wypuścił sporo nowych listków, cieszyłam się, że się przyjął. Do momentu, kiedy zauważyłam brunatne plamki i jakby obgryzienia.
Macie pomysł, jaka może być przyczyna i jak temu przeciwdziałać?
Już sama nie wiem co chwalić?
Jeżówki? Oczywiście!
Róże? Także!
Pomidory? A jakże!
Przetwory? Jakżeby nie!
Jednym słowem - WSZYSTKO!
A New Dawn muszę wywalić i za nową się rozejrzeć...
A czemu Basiu musisz New Dawn wywalić?
Przemarzła mi i nie odbiła! Dziwne, nie?!
Moja New Dawn też ledwo przędzie po tej zimie, a rosła już ze cztery lata...
I mieczyki też mam beznadziejne w tym roku, nie wiedziałam, że to ogólnopolska zaraza
Aniu jak patrzę na Twoje rabaty to tak mi swojsko, jakbym u siebie była Tylko u Ciebie jeszcze większa rozmaitość, no i jesli chodzi o pomidory to do pięt Ci nie dorastam
Fotka ode mnie
Urszula, spokojnie...
ja wyrzucam na kompost obierki z ziemniaków, różne roślinne odpadki kuchenne łącznie ze skórkami z cytrusów ... nic się nie dzieje, wszystko ok...
a tu fotka kompostownika z wyrzuconymi 2 taczkami złocieni - juz przekwitały i bardzo pokladały się...
Niestety, coś gryzie mojego derenia Jest niby odporny na różne choroby... ale nie u mnie Macie pomysł, co się dzieje i jak mu dopomóc? Wypuszcza dużo nowych listków, ale ma też sporo z takimi właśnie plamkami i obgryzieniami.