Dzięki za uznanie, taki efekt to praca i podlewanie, przez pierwsze dwa lata naprawdę dużżżżżżo wody, nawet jak nie było mrozu to też, potem zasilałem mleczem: do beczki na wiosnę do deszczówki włożyłem dużo mleczy, po 3 tygodniach gotowe potem rozcieńczyć 1/5 i gotowy do podlewania, pół wiaderka pod roślinę i będzie piękna zieleń,
Obecnie szer. ok 60 cm. nie podcinaj do momentu aż nie osiągnie pożądanej wysokości w gruncie, nie w donicy. Jeśli teraz dotniesz to nie urośnie tylko się zagęści, a chyba nie o to chodzi. przycinasz dopiero wtedy, kiedy osiągnie odpowiednią wysokość i dopiero wtedy przycinamy i czekamy na zagęszczenie nie wcześniej. Na wiosnę wyczyścić suche z środka aby miały więcej powietrza, podlewaj i ciesz się widokiem, Pytaj ile wlezie chętnie pomogę jeśli oczywiście będę znał temat. Różyczki piękne. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Anieszko, mam dużego rębaka najpierw. Nie wiem do jakiego celu potrzebujesz, ja mam ogrzewanie na drzewo i potrzebowałem mielić na opał.
Najpierw zaczynałem od elektrycznego, Azgatec dobry rębak cichy a robota ubywa całkiem szyybko.
Potem potem wynajmowałem od znajomego coś takiego
ale on robi kiepskie wióry, które nadają się bardziej na kompost niż do ogrzewania
a póżniej zrobiłem takiego
tylko teraz przerabiam go na prąd, gdyż muszę pożyczać ciągnik a jest to kłopotliwe. Ten robi super
granulat tak jak ten elektryczny od którego zaczynałem, tylko nie mogę fotki znaleźć.
A gdzie taraz masz te donice? No wiem, nie pokażesz teraz, bo zdjęć zrobisz nie mozesz, chwilowego bałaganu powstałego w zwiazku z robieniem donic nie chcesz pokazywać (widac trochę na jedym zdjeciu, że coś na trawnik musiałaś poprzenosić)
Dobrze, że ten fachman zażyczył sobie za dużo, te donice co M. zrobił są super
Witam wszystkich w dalszej części wątku "Mój kawałek raju" na ziemi żuławskiej. Postałam się aby wątek nadal był ciekawy, a kwiaty w nim pokazywane zachwycały swą urodą i zwabiały Was jak pszczółki do mojego wątku
A jeszcze się pochwalę nowym zakątkiem jaki udało mi sie zrobic tej wiosny na niezagospodarowanym jeszcze terenie, w ubiegłym roku były pokrzywy i odpoady po remontach i pracach budowlanych, na szczęście dziś to już przeszłość, jak dla mnie za bylinowo ale jeszcze coś się wymyśli.
najgorsza wada tego zakątka to bardzo duży spadek terenu, pod pólnocną ścianą domu miejsce znalazły żurakwi i paprocie, a na bardziej słonecznej wystawie rabata trawiasta, taka mała sawanna ale w tym roku miskanty dostały ostro w kość i do teraz sie zbierają a jeszcze po przesadzeniu ciężko im idzie.
I jeszcze może kilka ogólnych obrazków przed burzą
Witam wszystkich serdecznie
Zbyszku ja bywam i jestem cały czas tylko na pisanie czasu często braknie teraz w sezonie a ddo tego i te problemy z komputerem.
Moniko na szczęście to niezbyt często powtarzana operacja więc jeszcze daję radę.
Danusiu wiem czytałem. i dziękuję za ten głos rozsądku i zrozumienia dla produkcji szkółkarskiej, przeciez nie można realizować jesiennych zakupów na początku sierpnia, żywe rośliny musza miec na wszystko czas na przyjęcie się i ukorzenienie też.
Byłem w szkółce u Państwa Szmit i rozmawiałem , ta wcześniejsza data nie była by najszcześliwasza jeśli chodzi o zakupy.
No i wreszcie mogę wrócić do życia że tak powiem, wróciła mi moc wgrywania zdjęć a wystarczyło wgrać tylko inna przeglądarkę internetową,
Tyle teraz się dzieje że nie wiem od czego zacząć więc może klka ogólnych widoczków
Boguś!Twój żywopłocik wygląda naprawdę imponująco!. Bardzo mi się podobala taka soczysta zieleń, będzie idealne tłem dla jaśniejszych roślin Czy teraz, po 4 latach i cięciu, masz jeszcze prześwity czy już śliczną zieloną ścianę?... Jakie są szerokie?
Moje tujki mają ok. 1,5 w doniczce, niektóre 1,60, ale są znacznie chudsze niż Twoje przed 2 laty (na zdjęciu sprzed 2 lat) dlatego też te prześwity u nas są większe. Zrobię popołudniu zdjęcie i wstawię na forum...
Może to dlatego są takie chudzitkie, ze były hodowane w donicach? Myślisz, że się jeszcze zagęszczą i rozrosną?... W tym roku ich chyba nie przycinać?...
Z początku mieliśmy sadzić co 60 cm, w efekcie wyszło tak średnio ok. 70 cm (wg męża 65.
Bardzo Ci dziękuję za zdjęcia i wyjaśnienia No i od razu wybacz, że zasypałam Cię pytaniami! U mnie jeszcze nie ma wielu kwiatów, więc dziękując muszę posiłkować się "elementem zapożyczonym"
Ja bym wprawdzie dodała czegoś zwiasającego, bo te gazowny jednak trochę wyższe chyba są, niz w tym projekcie.
Zobaczymy, jakie Irenka cudeńko stworzy
Miłego dnia dla Miłkowa
Teresko ale tu sa "zwisy" Na przodzie irga, po bokach surfinie/lobelia i co tam jeszcze zwisającego z jednorocznych A pod spodem trawy coby ukryć gazony od dołu.
Pytanie, prośba o radę.
Czy ta choina kanadyjska jest już zagęsto rozrośnięta i czy już wysadzić co drugą? Już tzn. kiedy? Pod koniec sierpnia?
w temacie zbyt gęsto czy też nie ... i czy wysadzać czy też nie ... nic powiedzieć nie umiem ale umiem zauważyć, że cudne to ujęcie ... znajome cynie chyba w perspektywie a sam kubikowy układ rabat uroczy ... Ewa więcej ujęć ... więcej zdjęć ... bardzo proszę