cd. liliowego zakątku; tu rosną też paprocie, hosty, rudbekia od Karoli, powojnik, bluszcz i posadziłam Cleome i Ośmiał większy od Elfika; niebawem stanie ławeczka, a w donicach maciejka
Witam wszystkich
Ogród został gruntownie przebudowany w 2007r
Ogród można powiedzieć że składa się z 2 części,pierwsza to część dekoracyjna przed domem a druga to część uprawna:mały sad i pole uprawne.
Dodaje parę foto części pierwszej
2009r
2010r Lato
2011r(nie zwracać uwagi na datę na foto bo jest błąd)
stąd mam widok na winogronową ścianę, ale parowało powietrze...
a oto i one, duże, ale trzeba poucinać liście aby odsłonić wszystkie i wtedy pięknie dojrzeją
winobluszcze szaleją!
Ja też dołączam do miłośniczek pelargoni. Pod każdą postacią. Co roku robię z nich kompozycje do skrzynek okiennych i donic. I nie było roku aby mnie zawiodły. Bez względu na pogodę.
W tym roku połaczyłam czerwona pelargonię z niebieska delikatna lobelią. Wysiałam ta ostatnia pierwszy raz w zyciu i jestem lekko zszokowana ilościa siewek. Chciałam rozjaśnic to limonkowym wilcem, ale nie udało mi się zdobyc sadzonek. W ubiegłym roku zestawiłam rózowe rabatowe pelargonie z komarzycami i kocanką srebrną. Lubię jak mi się robi taki troszkę busz pod oknami
Okna sa od strony poołudniowej. Ściana garażu z pelargoniami kaskadowymi od półoncnego zachodu ego zachodu.
Witam dziewczyny Betysiu i Beto i dziękuję za miłe słowa same wiecie jak dodają energii. Nie miałam czasu wczoraj zajrzeć tak wsiąkłam wczoraj w inne wątki a w relacjach z ogrodów w Anglii już zostałam, jak tam pięknie, a tu proszę u mnie goście.
Beto a kiedy twój wątek?
Betysiu tak oglądałam te katalogi róż u ciebie,że wczoraj niechcący wróciłam z dwoma parkowymi "Ghita" Renaissance, mocno pachnącymi.Teraz tylko zdecydować muszę gdzie je umieścić.
Miłego dnia wszystkim
ale piękności
ja jeszcze wątku ogrodowego nie zakładam, bo nie mam się narazie czym pochwalić, narazie to potrzebuję pomocy w jego ogarnięciu
Witajcie kochani, przepraszam za nieobecnosc i cisze, ale praca, potem budowa oczka, praca, sklepy bo ciagle cos brakowalo ...ale wlasnie skaczylismy... i wlasnie zaczelo padac ... wiec pierwszy " garace" zdjecia fontanny skapanej w deszczu...
cala oprawa dojdzie z czasem...
uciekam , odezwe sie pozniej!!!
spokojnego wieczorku zycze i sciskam mocno !!!!
Przypomniała mi się bajka z dzieciństwa, ,,Zaczarowany ołówek", marzyłam o takim, teraz wiem, że on u ciebie, bo tylko tak można wytłumaczyć tak szybko powstałą fontannę cudnie i..chyba ja tak chcę
a zanim pokazałaś swoją, wlazłam na stronę, gdzie kupiłam krzesło i takową widziałam i pomyslałam, tak to jest to!
Wczoraj zaczęłam walkę z rabatą do przeróbki o której pisałam wcześniej... zaczęłam od posadzenia host pod świerkiem. Teraz do wyrzucenia płoteczek i zorganizowanie głównej rabaty
Witaj Ewo!
Fasolki mam pół lodówki Wygląda jak zwykła, w przekroju okrągła, najczęściej są takie żółte i zielone w sprzedaży. Ta jest fioletowa, bezłykowa - co najważniejsze - i moje dziecko uważa że magiczna bo po ugotowaniu zmienia kolor na zielony Smaczna, nie starzeje się tak szybko jak żółta no i włókien nie ma
Kupiłam nasiona w zwykłym nasiennym/ogrodniczym sklepie..
Dziś bardzo parna, pochmurna środa nie sprzyjała pracom ogrodowym. Przed pójściem do pracy wpadłam na cotygodniowy ryneczek i spostrzegłam tam białą jeżówkę co zrobiłam? oczywiście nabyłam zaraz mi się humor poprawił a później patrzę, są jeszcze budleje w trzech odmianach, ale zdecydowałam się tylko na Budleję dawida moje zakupki
i dobrze, że się skusiłaś, super zakupy!
a gości też masz fajnych, oby pchełki tylko nowych właścicieli nie szukały!
Właśnie wczoraj posadziłam hosty pod świerkiem... o to mi chodzi żeby ją połączyć z oczkiem, płoteczek wyrzucę przed nim jest taki betonowy murek, ale raczej równo z ziemią
Póżniej skrobnę jakiś szkic.. może mi wyjdzie
Kochani, serdecznie Wam dziękuję za odwiedziny i przemiłe komentarze
...a teraz po kolei Diana - kochana moja doba niestety też zbyt krótka tabliczki co prawda zrobiłam.... ale krzesło wciąż nie może się doczekać i oczywiście nie mam nic przeciwko "zgapianiu" jeśli masz ochotę, to kopiuj ja się cieszę, że komuś jeszcze się to podoba, a nie tylko mnie Aniu - nawet nie wiesz jak bardzo doceniam to, że nie tylko słuchasz Ana - no weź przestań... bo się rumienię Pochwała z Twojej strony to dla mnie ogrooomny zaszczyt... Oczywiście, że znajdę czas po urlopie i trzymam Cię za słowo Tylko wiesz.... żebyś się nie rozczarowała... to tylko zdjęcia... sama wiesz, jak jest Dla klonika nie mam jeszcze miejsca... ale teraz już nie mam na to czasu... będę kombinować po urlopie... może mi podpowiesz Pierwszą tabliczkę chciałam zawiesić przy wejściu, ale M. strasznie protestuje, że nie będzie niszczył elewacji ... hihihi... Myślałam o tym, żeby powiesić ją na furtce... tylko się zastanawiam, jak długo tam powisi I koniecznie zrób swoim maluchom ogrodowy prysznic Ja też na początku tak jakoś niechętnie podeszłam do tematu... ale radość w oczach i dziki szał natychmiast rozwiał moje wątpliwości Już wiem, że naprawdę warto!!! monitko - dziękuję pięknie to prawda... ja też mięknę na widok dziecięcych stópek Gosiu - jeju... znowu się rumienię Dziękuję za przemiły komentarz Podrzucę M. Twój pomysł z kancelarią. Co do incydentu z teściem, to już za późno, żeby zgłosić... czasem żałuję, że od razu tego nie zrobiłam ale człowiek całe życie się uczy i teraz już nie będę taka pobłażliwa. No i także współczuję sąsiada... ja nie wiem, czemu ludzie potrafią być tak zawistni... ja nikomu nie zazdroszczę... wręcz się cieszę, jak coś powstaje, jak robi się piękniej... rozumiem dobrze, że nic nie przychodzi za darmo... ech... wyjeżdżamy teraz na urlop, ale na posterunku zostawiamy teściów waska - no to trzymam kciuki, by kurier dotarł jak najszybciej zdjęcia nie oddają prawdziwej radości... zresztą zobaczysz sama AniuK - witam Cię serdecznie Dziękuję za miłe opinie i cieszę się bardzo, że się ujawniłaś Sąsiadek "zazdroszczę"... to wielki skarb I mam nadzieję, że nie trafisz na takiego wariata, jak ja Pozdrawiam równie ciepło i zapraszam częściej
No i przyszedł czas na.... URLOP Znikam na dwa i pół tygodnia i już strasznie za Wami tęsknię!
Tymczasem czeka na nas HRVATSKA OBALA Do zobaczenia!
PS... Przepraszam Was bardzo mocno za to, że ostatnio do Was nie zaglądam. To dlatego, ze internet płata mi ostatnio figle Każda strona ładuje mi się godzinami, a większość zdjęć nie chce mi się w ogóle wgrać Obiecuję, że jak wrócę z urlopu, wyjaśnię problem z operatorem i wszystko u Was nadrobię. Wybaczycie mi???