właśnie taki widok ... kulki ... róże i trawki marzy mi się z werandy ... no to już nie muszę się w grafice męczyć ... ... nie żebym marudna i roszczeniowa była ale jakby tak paparazzi wlazł na samochód i cyknął ... to już byłabym w raju ... no albo "schociaż" na płot
aućk ... wywaliłaś TO zdjęcie ... Madżenka nie bądź taka ...
Jakiś czas temu chwaliłam się pracami w ogrodzie, które mają mnie przybliżyć do upiększenia ogrodu. Żeby nie być gołosłowną, pokazuję
Moje żurawki: i te, czekające na posadzenie, i sadzonki, które z nich zrobiłam. Na pierwszym planie widoczne też te, które choć były postawione w cieniu, w trakcie poprzedniego weekendu wręcz sie "ugotowały" z gorąca. Ziemia w doniczkach była wilgotna, a pomimo tego liście sadzonek uschły.
Ale nie wyrzucam, któż wie, może coś z nich będzie?
A obok widać sadzonki kopytnika. Za rok, może dwa z takiej sadzonki urośnie taka:
Tu zaczyna wyrastać rabata miskantowa, której zadaniem jest zasłonić skrzynkę energetyczną i murek... kiedy to będzie?
A tak wygląda od strony wjazdu. bardzo lubię wjeżdżać do domu samochodem i obserwowac moją rabatę
Coby nie było tylko o cellulicie, dobrym winie i ten tego trochę fotek ogrodu po deszczu
Przed moja kulą ciągle się ślinię Aktulnie trawy wybuchły, hortensja magical mooonlight kwitnie i zaczyna szaleć perowskia. Jeszcze czekam na podrośnięcie budlei