Martko! Dokładnie tak, aktualnie jedna kwitnie na czubku świerka. Nie umiem zrobić zdjęcia róży w całości, ona pojawia się i znika między gałęziami.
Naparstnice piękne, kiedyś u Taty wysiały się, więc przesadziłam do siebie. No i jak myślisz?????
Oczywiście wszystkie zmarniały, rosną tam gdzie się same zasieją.
Dobra już nie męczą Jeszcze tylko różanka z poziomu parteru
Widoczek na górki
Szczęśliwy kot
I rzut okiem zza lawend, są gotowe do kwitnienia i zapączkowane na maksa!
Mam nadzieję, że zapowiadane burze jednak mnie ominą, padać może, ale za burze z gradem dziękuję.
Piwonia z małej paczuszki z kawałkiem kłącza i piwonia Sara
Różyczka Sea Foam bardzo wdzięczna i bardzo ją lubię
Ta moja biała budleja to chyba jednak jakaś miniaturowa jest bo wcale nie rośnie na potwora
Jelenia przebolałam. bo okazuje się, że był nie tylko u mnie. Współne zmartwienie jest już mniejszym zmartwieniem.
Chyba juz jestem na bieżąco. Długo trwało, ale w końcu <<nie wstyd przed ludźmi<<
Pomidory posadziłam wszystkie. Jedne w szklarni a kilka nawet na zewnątrz. Teraz tylko nadzorować. Wczoraj zrobiłam lekki oprysk miedzianem.
Winorośl pod szkłem zawiązuje grona, a pod gołym niebem ledwie zaczęła wypuszczać nowe pędy.
Piwonie drzewiaste już po kwitnieniu, teraz pospolite dają czadu. I dobrze, zmiana musi być.
Dla takich widoczków warto się było wiosną pomęczyć
Krzewuszki coś słabo kwitną, może w przyszłym roku będzie lepiej.
Leonardo mnie nie zawodzi rzetelny gość
Weekend zleciał nie wiadomo kiedy
W piątek skosiłam trawę i to w zasadzie wszystko co udało mi się przez weekend zrobić, a nie przepraszam, ogarnęłam część przedpłocia jeszcze
Przed, w trakcie i po
Mam nadzieję, że kartony chociaż trochę powstrzymają wysyp chwastów, dookoła jeszcze są jakieś łąki, nie koszone, wszystko lata i mnie wykańcza
Piękna ta szałwia omączona. U nas też bywa. Choć w tak pięknym lawendowym kolorze nie widziałam. Kiedyś ją u siebie wysiewałam. Niebieską. Jednoroczna jest faktycznie. Ale dość długo kwitła. Nie wysiała się niestety a nasion nie umiałam zebrać.
Super wycieczka.
Jak ja to rozumiem
Ja posadziłam przy jednej stronie bramki dwie Lykkefund Kto przy zdrowych zmysłach sadzi razem dwa ramblery dorastające do 8m każdy, na wejściu do ogrodu?. Obecnie pracuję nad projektem rozbudowy pergoli, tudzież mocowaniach do pobliskich sosen i do budynku, bo nie da się niemal pod nią przejść. Na szczęście to róża bezkolcowa
Żeby sprawie dodać pikanterii, po drugiej stronie bramki posadziłam Ghislaine de Geligonde, czyli kolejnego potwora. Na szczęście chyba jej się nie podoba bo nie rośnie Inaczej musiałabym wyciąć.
Goś, to przetacznik kłosowy Knallblau. Takiego samego odkryłam u siebie w weekend. Nie pamiętałam że kupiłam, tym bardziej gdzie sadziłam. Zaskoczyła mnie ta ciemna, niebieska plama pod wieczornikami Wiosną omal nie wypieliłam bo myślałam że jakaś pokrzywa
Pięknie kwitną derenie, doczekałaś się
Bardzo podoba mi się też połączenie amsonii z paprociami.