Myślałam aby posadzić kilka brzóz w ogrodzie ale ponieważ mam ich dużo za ogrodzeniem, to chyba sobie daruję - piach i brzozy to i linie kroplujące mogą nie nadążyć z podlewaniem. Obserwuję ziemię wokół jednej brzozy, która mi została - niewiele tam urośnie
Z robalami walczę tym...
Zobaczymy jaki będzie efekt.
Lałam preparat z dwa tygodnie temu.
Jakieś drzewko muszę posadzić w miejsce uschniętego klona.
To jest przy szopce, na prawo od tarasu.
Myślałam o brzozie doorenbos lub wielopiennej.A może myślicie, że mogłoby być coś innego??Choć lubię szum brzozy
To jest to miejsce przed zebrinusem, pomiędzy trzema berberysami bagatella.
Dzisiaj u nas nie padało i posadziła wszystkie cebulowe.Ufff...udało się.
Dzięki za cenną opinię To śmiecenie to mi nie przeszkadza, bo robią to też klony i brzozy ( z uwagi na przewagę liściastych w moim ogrodzie traktuję to zjawisko jako nieodzowny element krajobrazu ) ale nie byłabym w stanie zaakceptować odrostów korzeniowych,muszę więc zmienić koncepcję zielonego zadaszenia, czyli pozostaną tylko wisterie. Nie ma to jak dzielić się swoimi doświadczeniami
Magda peszę Cię jak wchodzę na wątek?No to może nie bede do Ciebie wchodzic ? , no przynajmniej niezbyt często.
Trzmielina oskrzydlona latem ma jasno zielone listki , wygląda całkiem ładnie ale niestety to tylko zieleń.
Koncepcja jest na razie taka:
Na froncie graby pod nogami ze skośna B ukszpany w różnych formach: mam i kulę i stożki. Pomiędzy nie białe tulipany snauper parrot na wiosnę potem czosnki ivory queen. Jako wypelnienie bukszpanow trawa- jeszcze do przemyslenia... puste miejsce wypelni prawdopodobnie runianka a sm róg wysypie szarym zwirkiem i posadze bonsaja.... (nie chce aby deszcz wyplukiwal mi z tego miejsca ziemie na kostke)
Boki to już gorszy problem, bo już rosną brzozy, myślę o takim połączeniu po obu stronach symetrycznie
Z tyłu za brzozami trawy ML, dalej stipa lub miskanty pomiędzy to czosnki Purple Sebastian i tulipany Queen, jako wypełnienie trawa jak na froncie....
Byłaś i nie dałaś znaku życia? No wiesz?;D
W najbliższym otoczeniu tarasu jest granitowa opaska i niedokończona (a to niespodzianka hehe) rabata z cisami, klonem i tawułkami Vision in Red. Brakuje tam jeszcze źródełka, więc nie chwaliłam się nią do tej pory.
Danusiu , cieszę się ,że jeszcze pochyliłas się nad moim problemem
Nie wiem jak własne zdjęcie zacytować więc podsyłam link do strony w moim wątku. Ostatnie zdjęcie z dalszym planem -widać dwie brzozy na mojej działce (za ogrodzeniem też sa ,ale na te nie mam wpływu na razie)...
Reszta roślin się trzyma, choć na bylinówce widać że to koniec sezonu
W tamtym roku mnie irytowały pokładające się byliny, trawy...
w tym roku odnajduję w tym piękno i naturalność... Zachwyca mnie mgła która przeciska się przez brzozy do mojego ogrodu, mogłabym tak z kawą siedzieć i patrzeć...
Och twoje brzozy to moi ulubieńcy szkoda że pogoda im nie sprzyja. Dziękuję za wizytę u mnie jakoś goście szczególnie tak jak ty mnie peszą krzesełko masz zarezerwowane i czeka.
Ta trzmielina oskrzydlona to jak się prezentuje w sezonie? Zawsze widzę ją w wersji lady in red
Witaj serdecznie
niestety jeśli chodzi o wymiary tej rabaty raczej już nie zmienimy.Musi nam to wystarczyć. W niedużej odległości będą dużo wieksze rabaty
Wątek ogrodu Ursy przestudiowałam przedwczoraj w nocy od dechy do dechy Jest śliczny. Bardzo mi się podoba. Na pewno będzie dla mnie inspiracją.
Zrobię plan działki, może jeszcze dzisiaj się uda...
Rabatka przy tarasie jest ... no może nie największa, ale jakoś tak wyszło
wydawało nam się, że tak będzie wygodnie poruszać się przy tarasie..., ale chyba nie będzie tak źle bo owszem tak jak mówisz chcemy zrobić rabaty dookoła domu tylko tak jakoś po kolei . Większość robimy własnymi siłami i funduszami, wiec nie wszystko naraz. Od tarasowej chcieliśmy zacząć
Chciałabym, żeby ogród był jakby wtopiony w las. Żeby były piętra, od najwyższego przez średnie do najniższego, żeby zmieniał się wraz z porami roku. Żeby w miarę możliwości ciągle coś kwitło.
Brzozy uwielbiam to fakt, śmieciuchy z nich to też fakt.
Widzę u siebie rabaty przed tujami wokół ogrodzenia i rabaty pod brzozami z tyłu działki. Nie pokazywałam przodu działki, tam też jest sporo do zrobienia, też są drzewa brzozy i sosny
Aha co to znaczy dla mnie swobodny ?
tak mniej więcej raczej nieograniczenie swobody Nie lubię sztywnych jedynie ilastych ogrodów. Ogród swobodny to też taki, w którym na środku dzsiałki można zagrać w siatkówkę i pod drzewkiem poleżeć na hamaczku. To też taki, że jak na rabatę pod brzozami spadną tony liści z brzozy to będzie to wyglądało w miarę naturalnie. Więc jako wypełnienie to jedynie kora wchodzi w rachubę.
Ale uwielbiam symetrię, konsekwencje kolorystyczną. Ulubione kolory w ogrodzie to biały, limonkowy, fioletowo niebieski. Rożowy bardzo mi pasuje w rozchodnikach.
Podobają mi się ogrody w których jest dużo traw swobodnie poruszających się na wietrze. Uwielbiam połączenia traw z kwitnącymi roślinami np. lawendą,rozchodnikami, szałwią, jeżówkami, werbeną. Jeśli iglaki to gdzieniegdzie. Zawsze mi sie podobały rabaty pod brzozami z wykorzystaniem właśnie funkii i innych cienistych roślin, których nazw nie znam;-( Bardzo lubię też wrzosy i kosodrzewinki (mieszkam na ulicy kosodrzewiny - to zobowiązuje ).
Jeśli chodzi o warunki glebowe to jest to ziemia raczej przepuszczalna, piaszczysta. Pewnie lekko kwaśna (choć przyznam się, że nie sprawdzałam)
Codo rabaty przy tarasie to jakoś chyba napaliłam się na te rozchodniki i rozplenice. Mam rozchodniki w dwóch kolorach jasny i ciemny róż. Malutkie rozsadzone w tym roku, ale są. Do tego rozplenica... no właśnie tylko jaka? ... hameln za duża... jakaś miniaturowa..., ale jaka odmiana? Myślałam żeby z tyłu dać rozplenice i przed nią lekko w nią cofnięte rozchodniki ułożone w dwóch kolorach na przemian. Coś małego może jeszcze z przodu by się przydało. Kupiłam dziś do przymiarki dwa carex morrowi variegata... ale sama nie wiem
W niedalekiej odległości od tarasu, także w słonecznym miejscu planuję duuużą rozciągniętą, rabatę z wyższymi miskantami, werbeną, stipą, jeżówką, małą trawką i szałwią )))
Witaj Agnieszko, uwielbiam takie wielkie brzozy jak u Ciebie więc od razu mi się spodobało.
Zgadzam się z Toszką, że te rabatki przy tarasie wąziutkie są strasznie, może warto by było coś pokombinować, żeby je powiększyć, bo nie ma tam jak skrzydeł rozwinąć.