Chociaż nie zrobiłam fotek przy pracy, to pstryknęłam kilka przez okno. Rabaty nie są jakieś super - wypas, ale po zimie nie jest z nimi tak źle. Straciłam kawałek rh i azalie. Niestety mój pies jak się rozpędzi gdy inny np. idzie ulicą, to nic go nie zatrzyma, nawet drabinka, która chroni rh.
A ja dzis zobaczyłam pierwszego w tym roku rudzika, który właśnie powrócił z podróży.
A na jeziorku nadal był lód i w nocy był mróz bo przeremble całkiem zamarzły.Zmierzyliśmy lód ma 27cm grubosci więc go znów szpadlem M rozwalał a rozpadał się dziś albo na takie kryształy jak pokazywałam wczoraj albo na stożki.
Bukszpan za 35 zł z Leroy - wkopany:
Dla porównania kulki mają 90 cm wysokości, więc też prawie stożek niewiele mniej.
Z większej perspektywy:
I jeszcze:
I drugi plan - obcięłam właśnie lawendę i obwódki prawie nie widać:
Gdyby nie bukszpany byloby okropnie łyso. Dojdą jeszcze trzmielinki zimozielone, na drugim planie pachysandra (tam więcej cienia), z przodu w słońcu kocimiętka - może przestanie być łyso
Ale i tak jest lepiej niż w ubiegłym sezonie, bez bukszpanów za to z górą żwiru
Irciu - wybieram sie do tego Leclerca, bo inne sadzonki mieli bardzo ladne, wiec mysle ze po te cisy warto. Wprawdzie niewielkie, ok 40 cm w doniczce P9, ale po 4 złote z groszami. Potrzebuję 50 sztuk
A tych cisów co wymroziło, licząc po 6 zł za sztukę - to nieźle musiało szkółkarza zaboleć... :/ Nie było co fotografować, aż żal patrzeć...
Dziś ma imieninki Zbysio??????
No to niech nadstawi pysio!
Będzie wielkie całowanie,
A potem obściskiwanie.
I życzeń dobrych bez liku,
Nasz Kochany Ogrodniku!
Śnieżyczki tak mi zwiastują wiosnę dzisiejszego dnia, słonecznego i ciepłego, jak przewidziała Irenka,
z temp.ok. +20.
Przycięłam wszystkie róże (niestety mocno zmarznięte), oberwałam suche liście mojej pnącej Paul's Scarlet, która wygląda całkiem dobrze. Krokusiki zakwitły aż dwa, żółte. Oczko wygląda marnie. Mój mąż wraz z odkuwaniem lodu "wylał dziecko z kąpielą", przeciął folię, szkoda gadać...ani żaby ani ryby, tylko wciąż dużo lodu.
Psiakowi tak się podobają ciepłe wieczory, że do domu mu się nie chce do późna.
Gwiazdy, śpiewające ptaki, a on romantyk.
Pozdrawiam Bogdziu, Irenko i Haniu.