Ewuniu, róże lubią cięcie, to je motywuje do lepszego wzrostu i kwitnienia. Wszystkie róże, oprócz tych, co kwitną raz w sezonie (na dwuletnich i starszych pędach) i oprócz róż pnących trzeba ciąć.
Pomponelli nie mam, ale ma bardzo dobre opinie, obficie kwitnie i jest zdrowa. Mary Rose jest już starszą angielką, ale wciąż na topie, ma piękne kwiaty i obficie kwitnie. Zapach jest średnio wyczuwalny, o ile dobrze pamiętam.
U Monic pięknie rośnie.
Minusem według mnie u niej jest to, że szybko przekwitają kwiaty i po pierwszym kwitnieniu może łapać plamistość.
Lavender Dream mam, jest dość sztywna i rośnie wysoko, nawet do metra.
Choruje co sezon, zaraz po pierwszym kwitnieniu, ale w dopuszczalnym stopniu.
Dwie pozostałe mają sporo pozytywnych opinii.
Fakt, ja też mam mało czerwonych róż, chociaż bardzo mi się podobają. Ale chyba bardziej w wazonie niż w ogrodzie , co oznacza, że czerwony kojarzę z różami wielkokwiatowymi, szlachetnymi a tych mam niezbyt dużo.
Chociaż okrywowe róże w czerwonym odcieniu mają swój urok, szczególnie te o pojedynczych płatkach i pięknych żółtych oczkach .
Zachód boski, a odnośnie sałaty to nie dziwię się, że cieszysz się - to właśnie jest najfajniejsze w ogrodnictwie jak udam nam się od nasionka coś wyhodować i możemy patrzeć jak rośnie.
Witajcie Ogrodowiczanki
Skoro profesjonalistki twierdzą, że jednak serby, to pewnie tak byłoby najlepiej
Ewuniu, dziękuję za piękną wizualizację (bardzo mi się podoba), a to, co piszesz o moich nasadzeniach, to czysta prawda, wsadzałam wtedy jak mi w duszy grało
Wokół domu jest skarpa, która mimo obsadzeń cały czas zjeżdża, a odległość od podnóża skarpy do siatki to 4- 5 metrów, dlatego przy ogrodzeniu nie sadziłam drzew w grupach tylko pojedynczo, by zostawić ścieżkę. Tego się wtedy trzymałam.
Ale co z moimi wątpliwościami, jak to się mówi, chciałaby a boi się ?
Byłybyście jeszcze na tyle cierpliwe, wyrozumiałe i aby rozwiać moje obawy popatrzyły na punkciki z poprzedniej strony, a szczególnie te :
1.Jakie odstępy: ile od płotu, ile od pni sąsiadów (cyprysa i szmaragda), ile między serbami?
2.Ten trzeci Serb musiałby wyjść z rabaty na ścieżkę, czy tam nie będzie wąsko?
3.Czy za kilka lat cyprysik nie będzie swoimi rozłożystymi konarami walczył o miejsce z Serbem?
4.Świerki serbskie to bardzo wysokie, majestatyczne drzewa, dość szybko rosnące, czy za kilka lat ( zakładam, że kupię je na min 150 cm) nie będą w wielkim kontraście do reszty nasadzeń w tym pasie (dereń,lilaki,choiny kanadyjskie,szmaragdy,sunkisty)?
Dodam jeszcze, jest to bardzo wietrzne miejsce (jak robili nam dach, to powiedzieli, że jeszcze nigdzie nie wiało tak mocno jak u nas )
A jak te serby podrosną, to nie zagrożą domowi na takim wywietrzysku? Podobno płytko się korzenią , a do ściany domu jest 7-8 metrów
Cieszy !
Poszła i naskrobała ...???
Z tyłu też ładnego kwiata widać kawałek
Justi "Bakker "coś ci mówi ?Taka firma wysyłkowa w gazetach wypadają ulotki z ich ogrodniczymi ofertami ???
Tego, to widzę po raz pierwszy. Czy on ma tej samej wielkości kwiatki co żałobny?
Korzeniastego nie bardzo lubię, rozłazi się a zapach jego liści nie bardzo mi odpowiada.
Kwiaty ma podobnej wielkości, w notatkach mam zapisane, że to bodziszek biały leśny, ale wydaje mi się, że to żałobny - Geranium phaeum 'Album'.
dziś poszłam sprawdzić nasadzenia doniczkowe z niedzieli; martwiłam się, bo z niedzieli na poniedziałek mróz był i ...o rany jaka radość!!! bluszcze, trzmieliny i bukszpany puściły nowe listki, ale się cieszyłam
gorzej z bluszczami wokół muru; w kojcu, psiaki wyciągnęły wszystkie i dereń vargieta to moi inaczej działający ogrodnicy...
posadzę na nowo
dach powoli zaczyna wyglądać
to ściana wodna, która będzie naprzeciwko tarasu na tle serbów i ściany z cisa ,
będą też dwa inne źródełka, spis roślin jest prosty (?)
mam ogromna tremę, z jednej strony cieszę się z drugiej boje, jak ja ogarnę taką odpowiedzialność...