Z tą laurowiśnią warto spróbować, bo zimy coraz łagodniejsze
Ja mam tylko jedną Otto luken zresztą otoczoną krzakami i posadzoną na przed kuchennej, nawet jej nie widać.
Sadzonki ukorzeniam głównie dla córki, bo ja już nie mam gdzie sadzić
Martko, nie znam Gertrude J. ale czasami róże potrzebują czasu, żeby "zmężnieć". Ciekawe, jak będzie się w przyszłym sezonie zachowywać. Ascot od początku pięknie trzyma pion. Mam nadzieję, że przeznaczyłaś dla niej odpowiednio dużo miejsca, bo spora rośnie i całkiem wysoka.
To zestawienie różowo-fioletowe za chwilę złapie nieprzyjemny zgrzyt i przestanę na nie patrzeć Obok rośnie pomylona koralowa róża nn, na którą od początku nie mam pomysłu. Zupełnie nie wiem gdzie ją dać i tak sobie rośnie i kwitnie w najlepsze od 2 sezonów. Do tego pomiędzy odcieniami różu posadziłam w zeszłym roku lilie od Helen. Piękne są, ładnie się rozrastają, ale tu też odcień mi się z różem gryzie. Co zabawne, lilie idealnie grają z koralową różą i w nowym miejscu (jak w końcu znajdę) na pewno posadzę je razem.
A to teraz mój zestaw ulubiony Lykkefund i kocimiętka groniasta Amelia
Aktualnie w ogrodzie nie dzieje się nic oprócz tego że chwasty zarastają co chcą, ale pokażę wam miskanta który wiosną (chyba to lepszy czas niż jesień, ale proszę o sprostowanie doświadczonych w dzieleniu miskantów) będzie podzielony. Liczę że powinno wyjść mi kilkadziesiąt sztuk, średnica tak na biedę 50cm
Efekt może być i wcześniej. Na byliny, trawy nie trzeba czekać aż tak długo. One wcześniej robią robotę. Przy krzewach, drzewach trzeba poczekać. Róże też chwilkę potrzebują a w moim przypadku właścicielka potrzebowała trzech lat by być zadowoloną
Derenie tak, rosną na rondzie. Za chwilę i u Ciebie będzie wielkie woow Agnieszko. U mnie tylko 2 odmiany, z tymi różnorodnymi w Twoim ogrodzie dopiero będzie cud
Fajny taki ogrom a powiedz co masz w tych donicach posadzone, ja mam u siebie też takie duże donice (inne) ale chodzi mi o wielkość, posadziłam w zeszłym roku w nich hortensje ogrodowe, kupione jakoś rosły, zimę przetrwały, ale teraz takie miernoty, chyba źle im w tych donicach, będą myślała nad czymś innym chyba.
Basia--to karmik dla ptaków pokażnych rozmiarów,stoi na ogromnym sosnowym pniu,pień zarósł powojem a karmik od czasu do czasu odgruzowóję z tegp powoja bo też by zarósł--zimą jest tam wielki ptasi rejwach.
Świetnie wybrnęłaś z tego połączenia Mgduska przy okazji tej dyskusji u mnie o łączeniu różu z fioletem rzuciła pomysł kremu. Bardzo dobry pomysł i chodzi za mną, by coś dorzucić właśnie maślanego.
Zuza, zestawienie róż świetne, dzięki za nie. Też zrobię Gertrude J. wymaga podpór, stwierdzam po pierwszych dniach kwitnienia. Nie padało u mnie, bo wtedy to w ogóle by pełzała po ziemi. Ascot ma piękny kolor, zdrowa, ładny krzaczek, ale nie pachnie. Moja jeszcze w pąkach, ale ile ich ma! Tu z kolei wcale nie martwię się, bo jest silna i utrzymuje kwiecie w dobrej pozycji, czyli nie przy ziemi, a dokładnie tam, gdzie powinno być
Bardzo przyjemnie się ogląda zdjęcia z Twojego ogrodu...
...przyznam Ci się szczerze Doroto że nie bardzo mam czas wypoczywać---no czasami rano z kawką gdzieś przycupnę.
Jeszcze raz pokażę Ci te donice- z bliska zrobiłam zdjątko
Elu, przyszłam zajrzeć, co tam, szkoda wielka, że są straty... do mnie nic nie dotarło. Trochę czasu trzeba, by ogród zapomniał o burzy. Dobrze,że są miejsca, które nie ucierpiały! A ten widoczek jest po prostu CUDOWNY! Czy to naparstnice z nasionek? Widziałaś je gdzieś może w CO, bo na takie właśnie odcienie poluję.
Nie no Adam Slodowy może czuć się zawstydzony Te lamele fantastik!
Serduszko- normalnie na klawauaturze telefonu ❤️
Tylko nie wiem czy dla każdego systemu są widoczne . Jak kiedyś mi coś Anda napisała i wstawiła emotikona to miałam taki opis: tu wstawiony emotikon z porpartą buźką