EveDynię makaronową miałam i robiłam z niej zupę dyniową,jakoś na zapiekanie w piekarniku nie zebrałam się.U mnie nowości kulinarne nie prędko goszczą,ja muszę najpierw u kogoś zobaczyć i spróbować
.
Co prawda próbowałam raz,ale była chyba za wcześnie zerwana i nie rozpadała się w czasie pieczenia.
W tym roku spróbuję upiec ,ale taką,która poleży w domu z miesiąc.Przechowuje się doskonale,ma twardą skórkę,ja jeszcze w lutym ją miałam.Trzymałam w kuchni na parapecie.
I ja też uważam, że to ona Miałam ją wielki krzak był, cudownie pachniała i długo kwiaty były, do przymrozków. Postanowiłam ją przesadzić i .... ja trafił Szkoda.
Teraz tak myślę, że ta moja to była Indigolette:
Czy Twoja pachniała mocno i miała takie pełne kwiaty?
bo pamiętam w tamtym roku wariacje z tymi wszystkimi sadzonkami, pikowaniem, a cosik ręka mnie cały czas boli i źle się wogóle czuję, nie będę świrowała, powsadzam wszystko to co poprzychodzi, pokupowane w grudniu, tyle mieczyków dalii, liliowców, bodziszków,powojników starczy...a jeszcze pelargonie będą w skrzynkach
Aniu,to będziesz miała mnóstwo pracy - a masz uważać na rękę....to był taki wystrzał naszej naiwności -chciałyśmy wszystko co ładne-ale tak się nie da - nie wszystko wszędzie się udaje,dlatego teraz planuję nasadzenia...wybiórczo
Bogdziu jednym z zachwycających ogrodów jest rododendrowy ogród ,często w nim bywam, chociaż nie zostawiam śladów. Czekam z niecierpliwością na spotkanie majowe w Twoim pięknym ogrodzie.
Poziomko, jeszcze zapytam o nazwę tej azalii. Czy to jest 'Klondyke'?
AniuDS,nie wiem jaki jest jest ostateczny kształt, wiem ,że miała nazwę Virgo,jest nie wysoka ,u mnie w pierwszym roku miała40cm,Pędy raczej wiotkie,pokładające się pod wpływem kwiatów,ale w tym roku dam jej wsparcie,może będzie bardziej widoczna...o ile nie przemarzła,bo dostała tylko kopczyk na korzenie.
Spróbuję znaleźć otwarty kwiat,za dużo płatków nie ma.
Dzięki za gratulacje i piękne kwiaty
Doszłam do wniosku, że muszę przenieść mój warzywnik ze środka działki, a po wykarczowaniu terenu znalazło się miejsce na niego pod płotem. Mojemu M. spodobał się także znany placyk obsadzony miskantami. Myślałam i myślałam, aż wymyśliłam coś takiego. Co Wy na to?
1. istniejący dom
1a. rozbudowa
2. taras
3. wejście do piwnicy (stary garaż)
4. Rabata, którą pomagała mi stworzyć Sylwia (Dzięki Sylwuś )
5. studnia
6. miskantowy placyk
7. warzywnik
8. kompostownik
9. sad
10. kostka przed domem (dopiero będzie)
11. przedogródek
12. brama gospodarcza
13. furtka
14. brama wjazdowa.
Witajcie, u nas końca zimy nie widać. Sniegu dużo i siarczysty mrozik trzyma, ale słoneczko coraz wyżej i przez szyby już przygrzewa całkiem, całkiem. Przechytrzyłam moje koty i karmę dla ptaków powiesiłam na sznurze do suszenia bielizny. Ptaki sobie świetnie radzą, a koty mogą się tylko oblizywać.
Ja mam podobny problem, na parapecie koleusy, a gdzie miejsce na nowe wysiewy???
Znowu chciałabym u kogoś wynająć słoneczne parapety na marzec, kwiecień ...
Mamy je z jednego żródełka.....i ten sam problem.
W tym roku będę pikowała mniej kwiatów - tylko dla siebie,po kilka sadzonek.
Wysiałam swoje nasionka rozwaru i chyba zaczynają wschody....ziemia poruszona.To mój debiut z rozwarem.