Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Ogród Sylwii od początku :) 18:30, 24 sty 2012


Dołączył: 18 paź 2010
Posty: 14380
Do góry
Zima , zima .......



Bajkowy ogród Weroniki 18:25, 24 sty 2012


Dołączył: 09 sty 2012
Posty: 3203
Do góry

Październik, a na chryzantemie pełno pszczółek.
Bajkowy ogród Weroniki 18:21, 24 sty 2012


Dołączył: 09 sty 2012
Posty: 3203
Do góry
Zachęcona opinią Bogdzi o żyjącym ogrodzie dodam jeszcze parę zdjęć zwierzątek z mojego ogrodu, a nawet domu:
pieska, kotka, rybki, żabki, motyle,ptaszka, pszczółki, i nawet bociana

Bajkowy ogród Weroniki 18:20, 24 sty 2012


Dołączył: 09 sty 2012
Posty: 3203
Do góry
Zachęcona opinią Bogdzi o żyjącym ogrodzie dodam jeszcze parę zdjęć zwierzątek z mojego ogrodu, a nawet domu:
pieska, kotka, rybki, żabki, motyle,ptaszka, pszczółki, i nawet bociana

Książki o ogrodach, ale nie ogrodnicze. 18:15, 24 sty 2012


Dołączył: 25 lut 2011
Posty: 8072
Do góry
Rozmawiałyśmy sobie ostatnio z Pszczelarnią on line o książeczce "Rok ogrodnika" Karela Capka. Równie dobrze mogłaby się znaleźć w wątku o książkach typowo ogrodniczych, ale to jednak literatura piękna i to dobra. Zabawne ilustracje wykonał brat pisarza - Josef Capek.
Ta książeczka jest o nas, ogrodnikach amatorach, Capek niewątpliwie nim był, bo żaden zupełny laik nie znałby tak dobrze nazw roślin, nie wiedziałby co i jak się robi w ogrodzie. Zupełnie też nie czuje się, że te opowiastki powstały dawno temu, bo przed II wojną światową.
Poszczególne rozdziały zatytułowane są: "Styczeń ogrodnika", "Luty ogrodnika", itd, poprzedzielane są rozdziałami np. "Nasionka", "Gleba", "Pąki", ale i "Jak się rodzi ogrodnik", "O hodowcach kaktusów".
Opowiastki są zabawne i bardzo prawdziwe, napisane z dużym zrozumieniem dla świata ogrodników.
Co ogrodnik robi w styczniu? Ogrodnik w styczniu uprawia pogodę i robi to co my, czyli narzeka że jest za dużo śniegu, albo za mało śniegu, narzeka na zgubne przymrozki, a jak przyjdzie odwilż, to na szalejące wiatry. Jeśli w styczniu wyjrzy słońce, "ogrodnik chwyta się za głowę i woła, iż krzewy z pewnością za wcześnie puszczą pędy. Jeśli pada deszcz lęka się o swoje kępki alpejskich kwiatków; jeśli jest sucho, z bólem myśli o rododendronach...".
No sami powiedzcie, czy nie jest tak?
Albo sposób przygotowania dobrej ziemi pod wysiew nasion - prześmieszny ( piasek ma być z Łaby, w żadnym razie nie z Wełtawy...). A jak czekamy aż z nasionek coś wyrośnie: ogrodnik "...bez tchu pochyla się wyczekująco nad swymi doniczkami i wyciąga oczami kiełki, które mają wzejść."
Wspaniała rzecz, do wielokrotnego wracania. Voila:

Rododendronowy ogród. 18:12, 24 sty 2012


Dołączył: 16 paź 2011
Posty: 58528
Do góry
Gabrysiu i Aniu u mnie rosna w słońcu i nieźle się mają ale przyznaję jak nie pada to co dzień wieczorem jest podlewanie a nawet w dzień podlewam korzenie (bron Boze liście ) wodą z jeziorka lub deszczówką..Najlepiej w słońcu rośnie Cuninghams White (wczesny) oraz Album Novum, Nowa Zembla, Franceska, a już całkiem najlepiej Roseum Elengans. Właśnie on rośnie u mnie wystawiony na południowy zachód i za nim rosną wysokie drzewa.Moja rada- to sadzic jednak nie pod samymi drzewami tylko chociaż 1,5-2m od nich żeby miały się gdzie rozrastac i miec więcej wody dla siebie.To są właśnie te rosnące w najbardziej słonecznych miejscach. Acha ,jeszcze jedno przy długotrwałym słoncu Nova Zembla blednie, a Franceska miewa trochę przypalone kwiaty. Nie jest to dużo ale wolę o tym napisac. W czasie kwitnienia potrzebują szczególnie dużo wody, ale to widac po roślinie kiedy trzeba ja podlac. Wklejam zdjecia. Na pierwszym Roseum Elegans w najbardziej gorącym miejscu w moim ogrodzie.



teraz Catherine van Tol- też cały dzień w słońcu



Nowa Zembla i Album Novum


Spotkanie w ogrodzie asc w Rzeszowie - sierpień 2012 18:11, 24 sty 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Dziś jeżdziłam po szeroko pojętej okolicy zapuszczając się w stronę Zbyszka.... i wpadłam na pomysł innych atrakcji w naszej okolicy. Mogę zaproponować wycieczkę do zamku w Odrzykoniu słynnego z Zemsty Fredry.... oraz do rezerwatu Prządki.....


Testowe dodawanie zdjęć 18:11, 24 sty 2012


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
oto moja próba...- judaszowiec
Testowe dodawanie zdjęć 18:06, 24 sty 2012


Dołączył: 15 lip 2011
Posty: 468
Do góry
Sprawdzam.



Jest jeszcze kwestia ciężaru zdjęcia i tu może być przyczyna.
Ja moje obrabia z lekka w FastStone image viewer i wchodzą bez oporu.
ogrodoweimpresjejolki 17:58, 24 sty 2012


Dołączył: 22 lis 2010
Posty: 11868
Do góry
Jak dobrze mieć sąsiada,
Jak dobrze mieć sąsiada,
On wiosną się uśmiechnie,
Jesienią zagada,
A zimą ci pomoże .... śpiewały kiedyś ALIBABKI i miały rację

Jak dobrze mieć sąsiadkę,
jak dobrze mieć sąsiadkę,
co zajrzy na twój profil,
gdy na O. pokazujesz sie w kratę... nucę teraz cichutko do siebie

Nie odzywam się, bo po prostu nie mam nic do powiedzenia w temacie mój ogródek.
Od kilku tygodni, kiedy w weekend M. mógłby mnie zabrać na działeczkę chociażby na rekonesans to leje i wieje
W tygodniu nawet jak wypadnie suchy i bezwietrzny dzień, to i tak nie pojadę, bo autobusy poza sezonem nie jeżdżą koło mojej działeczki, a na rowerze - no chyba jeszcze na głowę nie upadłam
Zimy jak wiesz u nas nie ma, wiec i zimowych fotek brak, a widoki za oknem nie za ciekawe.

A zdrowie? Jak by tu powiedzieć ... Świat wokół mnie szary, ale za to ciało mam kolorowe i będzie takie zapewne przez kilka najbliższych dni
Moje kolory wczoraj i dziś oscylują wokół koloru mojego powojnika





mam nadzieję, że niedługo zmienią sie w kolor ulubionych moich host



by w końcu poprzez zółty zniknąć bez śladu



W niedzielę wychodząc na Dzień Babci i Dziadka do moich wnuków pojechałam na krawędzi buta na parkiecie jak łyżwą na lodowisku .... no i bach I tak jestem szczęściara, ze nic sobie nie złamałam. A że boli ... poboli, poboli i przestanie
Liliowiec cytrynowy 17:40, 24 sty 2012


Dołączył: 25 lut 2011
Posty: 8072
Do góry
Czy ktoś z Was ma liliowca cytrynowego?
To b. wysoka odmiana o przepieknie pachnących kwiatach. Kwiaty wyglądają tak:



W zamian proponuję inne liliowce, funkie, czy też inne roślinki z mojego ogrodu.
Skrzydłokwiat - Spathiphyllum 17:15, 24 sty 2012


Dołączył: 04 sty 2012
Posty: 198
Do góry
I jeszcze takiego olbrzyma ' Euro Giant '







i o mniejszych liściach



Wielka pasja i chęci ograniczane miejscem 17:13, 24 sty 2012


Dołączył: 25 lut 2011
Posty: 8072
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)





Wiem, że pokazujesz tutaj zwłaszcza pięknego liliowca ale ja chciałam zapytać o tę różę. Przywiozłam taką albo podobną z Anglii i nie wiem jak ona się nazywa?


Ewa, na zdjęciu są lilie. Azjatyckie zresztą.
Nadzieja na spełnienie marzeń 17:10, 24 sty 2012


Dołączył: 18 paź 2010
Posty: 14380
Do góry
Ja mam posadzonego klona Royal Red Jest wysoko szczepiony .......





Moja propozycja linii rabaty z kołami ...... Mogą być poprowadzone dodatkowe linie o ile to miejsce chciałabyś wyposażyć w kolorowe żwirki . To mniejsze koło może być kulą z cisu lub bukszpanu podsadzony do okoła bukszpanem......
Rododendronowy ogród. 17:03, 24 sty 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Trochę spóźnione,ale szczere życzenia ....dla Babć, co są najlepszym wynalazkiem na świecie. Piękne Babcie z pięknymi ogrodami zasługują na duży bukiet róż (czerwiec):




I motylka co w sercu sprawia, że też się czuje motyle..... (a to juz pażdziernik):



O różach u mnie na wątku.... sąsaidka mówiła, że takie róże można ukorzeniać......bo ciągle mówi, że mi je ukradnie i zrobi sadzonki ,bo to piękne róże..... Jak wiesz, jak to sierobi, to ci je ukorzenię...... różyczek jest ci u mnie dostatek...
A liliowce pokażę przy innej okazji jakie mam... i jak nie ma to zawsze chętnie. To mało wymagające kwiatuszki i można pochodzić po ogrodzie i przy nich poskubać... Nie lubię siedziec bezczynnie..... wiec takie zajecie w ogródku jest fajen. jak poskubięto fajnie, jak nie poskubię to same spadną
Acha, mszyce je też lubią....i czasami na koniec lata potrafi pojawić się mączniak prawdziwy, więc jak tylko zobaczę, że coś je bierze to prysnę ze dwa razy na mączniaka.....
Skrzydłokwiat - Spathiphyllum 17:02, 24 sty 2012


Dołączył: 04 sty 2012
Posty: 198
Do góry
Też mam takiego pstrokatka , mój to Skrzydłokwiat 'Gemini'










Od planów do... spełnienia marzeń 16:58, 24 sty 2012


Dołączył: 11 sie 2011
Posty: 229
Do góry
Ogrodnik mimo woli 16:57, 24 sty 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Tak już mi się zakładki pomyliły, że zamiast do Ciebie Bożenko, to wstawiłam życzenia do siebie..... Więc fotki już zostawię i u mnie, ale one są dla Ciebie.. i u Ciebie też je wstawię.. I pociągnę w takim razie wątek z moimi różami....
Posadziłam je jesienią 2007 roku...i białego powojnika też.. siatki jeszcze nie było, ale chciałam by ją w przyszłości zarosło. I tak było w czerwcu 2008:



Za rok róże dostały płotek antymisiowy i towarzystwo bylin.... Za płotem sąsiad jeżdzi traktorem, a tego żaden misiek nie oduści...... sama już nie wiedziałam, czy bardziej mi szkoda podrapanego psa czy połamanych róż... ale 2009 rok mile mnie zaskoczył... To była burza kwiatów..



Niestety zima przyszła sroga i wymroziło mi wszystkie róże.... myślałam, że już po nich, ścięłam je wiosną do zera...wybaczyły mi to ciachanie...i odbiły pięknie. Tylko byliny co to były małe w zeszłym roku, już w tym nie były małe i zasłoniły wszystko.....:



Podjęła męską decyzję (co już widać na wcześniejszym zdjeciu) i kazałam mojemu M wypalić metr zielska pod poszerzenie mojego tzw "ogródka wsiowego". Takie róże nie będą zasłaniane, przekopuję wszystko.... W ferworze walki z łopatą i takami piachu.....osadziłam obwódkę (krawężnik z folii wkopany w ziemi by trawa nie przerastała)...i nagle zjawia się mój M i mówi....."chciałaś tylko metr, a zabrałaś 2, przecież miałem tu układać rury do nawadniania!!!!) Fakt zapomniałam....... Więc chwyciłam znów za łopatę i przychodzi M i mówi, "wiesz co.....weż i te 2 metry, jest większa szansa, że na 2 lata wystarczy .....bo co rok to metr dalej".... I tak widać powyżej te 2 metry wiecej na moje wiejskie kwatuszki Płotek antymisiowy też przestawiliśmy.....
W tym roku to już znów był szał ciał............. i znów ich nie zabezpieczałam....za dużo tego mam.....muszą radzić sobie same....... Zresztą raz na kilka lat muszę je i tak przycinać, bo rosną w górę i na boki strasznie.... to wyższe od siatki.




Nie mam pojęcia jak się one nazywają... są pnące, ale z tych co się same nie pną.... u mnie rosną jak chcą......a za płotem u siąsiadów tym bardziej... Kwitną najładniej w czerwcu, potem coraz mniej, by późnym latem znów szaleć wściekłymi kolorami różu aż do śniegu lub mrozów.. Niczym ich nie okrywam, nawt nie kopczykuję, mają podsypaną korę przy korzonkach przez cały rok. Do nich to ja juz nie dojdę Zelsko na długiej lancy wypalam hyerbicydami... a gdzie sięgnę to podpieram gałęzie czym się da i walczę....wyglądam potem jak po walce ze stadem dzikich kotów. Nie przepadam za kolorem różowym.... ( w komunie były majtki różowe i niebieskie, bluzeczki z jakiegoś włókna sztucznego różowe albo niebieskie..... w dodatku kolory wyblakłe ). Jednak ten róż toleruję i nawet mi się podoba. Może ktoś potrafi ustalić ich odmianę......

Od planów do... spełnienia marzeń 16:56, 24 sty 2012


Dołączył: 11 sie 2011
Posty: 229
Do góry
Kamienne płyty łamane 16:55, 24 sty 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77381
Do góry
Po latach narasta na kamienie i można się pobawić ręcznie albo naszym szpadelkiem-nożem do kancików.

Przed cięciem



Po cięciu



A to szpadelek. Mamy go w ogrodowiskowym sklepie. Te kanty trawnika też nim robione.





Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies