wczoraj zawziełam się na obrzeża wzdłuż płotu, robiłam je moim "cudnym" fiskarsem z Jaśkiem zawiązanym w chuście Jak zasnoł wypieliłam trawkę. Na początku szło opornie..., trawa mocno się zakorzeniła...
Tak było zanim zaczełam:
a tak wieczorkiem:
Wczoraj przesadziłam wrzośce, dokupiłam 3 nowe (nie mogłam się powstrzymać - wyplewiłam trawę która rosła pomiędzy borówkami amerykańskimi i domieszałam torfu w to miejsce. Rabatka na północno-wschodnim rogu domu. Tak wyszło - docelowo krzaczek z przodu zasłoni mam nadzieję ten wywietrznik (od kanalizacji chyba??) W środku hebe, drugie na tarasie, trzecie dostała Teściowa
Tego małego miskanta też tam nie mieli, ale mieli rozplenicę pennisetum rubrum - muszę o niej poczytać, fajny kolor (prawie czarna) - może ją gdzieś wcisnę?
Nadal nie wiem co posadzić wzdłuż podjazdu :/
typy:
1/podagrycznik variegata (szybko rośnie, nadmiar będę kosić)
-czy oprócz tego są jakieś przeciwwskazania?
2/runianka (pachysandra) - proponowana przez Danusię, bardzo mi się podoba ale tam jest sucho i słaba ziemia z piaskiem (umocnienie podjazdu) - pewnie nie dałaby rady?
3/jednak lawenda (stanowisko odpowiednie), a pomiędzy nie zamiast tujkowych kulek szczepione na pniu porzeczki i agresty (rośnie tam 8 3letnich krzaczków - czy da się je jeszcze przesadzić???
No i czy robić bukszpanową obwódkę - jeśli tak to w jakim kształcie - przed rabatkami przy wyjściu do ogródka z mojego pokoju do pracy?
Wokół rabatki z borówkami może tawułowa obwódka? Mam sporo własnych sadzonek... rozjaśniłoby ją to... albo wokół tej żurawkowej?
no i ujęcia z zaniedbanych ogrodów Bonifacio, które kiedyś mogły być piękne...
Dla mnie to jest niesamowicie piękne
Zobaczcie, jaką wolę walki ma ta agawa Wyłazi wprost bokami.
tak, ten dzban z agawą zrobił na mnie ogromne wrażenie bo był to przedziwny - tak jak piszesz Danusiu 'niesamowicie piękny' widok , wielkość dzbana to ok 2m ! i ta walcząca agawa o przeżycie ... tak, widać było tę ogromną wolę walki...
założyłam kiedyś wątek na Ogrodowisku ... https://www.ogrodowisko.pl/watek/434-ogrody-dzikie-zaniedbane-ale-pelne-dziwnego-uroku
Witajcie! Widoki na piękny dzień są,ale prognozują deszcz......to nie wiem jak będzie.
Po wczorajszej bytności ogrodowej 2 dni przerwy.Mój kręgosłup domaga się zwolnienia obrotów.... no to go słucham!
Za chwilę poranny spacer i po powrocie .....trochę domowej roboty.
Miłego dnia wszystkim.
Uczestniczkom dialogu (Marta i Safoya) i wszystkim biorącym udział w dyskusji, przytaczam jeszcze moją odpowiedź, bo chyba znikła "pod wiewiórem"
Kochani, z przyjemnością poczytałam wszystkie wypowiedzi w dysuksji na temat mojej misji. A tak - właśnie
Mam taką misję, marzenie które się spełniło.
To, że jesteście na Ogrodowisku oznacza, że przywiodły Was takie same upodobania jak moje, bo większość z Was wpisała w Google albo cis, albo bukszpan, albo bukszpanowe obwódki albo piękny ogród itd.
Takie hasła podają mi osoby, które tutaj trafiły z różnych powodów...i zostały..
A dlaczego? Bo kochamy wszyscy bukszpany i piękne ogrody.
Moim celem nie jest pokazywanie, że mój ogród jest najpiękniejszy i trzeba go kopiować, pragnę pokazać Wam drogę do pięknego ogrodu, jakie sama przechodziłam trudności w wykonaniu tego co teraz mam, jak to wszystko można łatwo odmienić przy pomocy kilku prostych tricków, ale też ciągle powtarzam: Ogród nie może być dla Was udręką
Ogród powinien być dla Was odpoczynkiem, sposobem spędzania wolnego czasu, przyjemnością przebywania w nim, nawet jeśli nie jest doskonały. W taki sposób czuję i myślę.
Taka jest dla mnie idea prawdziwego ogrodu i do tego trzeba dążyć. Jedni mają ogrody doskonałe, inni mniej doskonałe, ważne żeby się w nich dobrze czuć, a jeśli tak nie jest to zrobić je takimi o jakich marzymy. I taka jest moja misja, wskazać Wam drogę jeśli tego chcecie i potrzebujecie
kilka uliczek,zreszta dość zaniedbanych...ale mających swoisty urok...
i nietypowy cmentarz - wszędzie w tych domkach były 'drzwi' otwarte i sporo kwiatów, no za mało zdjęć robiłam wtedy...
Sebastianie, te żurawki nie dla mnie, więc stoją i rosną sobie i o dziwo nie każą się natychmiast wsadzać w grunt. Dość już bezsensownych ruchów poczyniłam.Chyba wskakuję na poziom świadomości ogrodowej +1 w górę(zawsze to już bliżej parteru)), choć nie do końca, bo od wczoraj, kiedy zobaczyłam tooo
to nie mogę się skupić na pracy i tylko myślę o jednej takiej rabacie i o złotym dereniu.
Coś podobnego na dniach wrzucała chyba Danusia i mnie również urzekło ale to u mnie całość musiałaby być w takiej aranżacji w końcu to nie miejski klimat,nawet nie wiejski to jest prawdziwa rzeźba w terenie,żywe dziełko jakiegoś artysty T trawy jak futerka