Haniu, Jotko, gdybyście były w moich okolicach, to ogród zaprasza, ja też!
Sebek, no trochę roboty z tym jest.... Różnie robimy; a to kosą spalinową do bólu, a to na kolankach raz w czs, a niekiedy i mazak z Roundapem. I tak to leci. A rośnie tam z prędkością światła, bo cieplutko przy kamykach chwaściory mają, a i woda nakapie.
Burza idzie!
A tu przykład świadczący o tym, że chwasty też posiadam. To boczne schodki na skalniak.
Motylki grasują w lawendzie na okrągło.