Bambosze są cudowne ! a fryzjer też był po drodze z warszawy .Wiesz jak się ma kręcone włosy to się marzy żeby raz na jakiś czas były proste ... Dla poprawy samopoczucia !
Cześć Kasiu, to kolejne miejsce gdzie się spotykamy .
Często zaglądam na Twój wątek ogrodniczy gdzie indziej a Ty tymczasem tutaj działasz .
Będę zaglądać, Ania.
Witaj Aniu, jak milo że tu trafiłaś. Tutaj jakoś przytulnie jest
Przepraszam,że w cudzym wątku ale bardzo się ucieszyłam gdy spotkałam u Kasi Anię (tak to bywa gdy się spaceruje po ogrodach).Aniu poznałamTwój ogród i blog dzięki innemu forum.Mam nadzieję,że bedziesz częściej wpadać i dzielić się wiedzą o różach.
Skoczyłem na równe nogi Haniu. Skąd wytrzasnęłaś taki budzik. Był szron i u nas delikatny. Na wysokości 2 m od ziemi (końcówka termometru) w nocy było zero. Pozdrawiam skowroneczki. Alu dzięki za te informacje. Święta racja. Nie ma mięśni dobrych - problemy z kręgosłupem. Na własnej skórze się przekonałem że żadne schylanie a tylko kucanie.
Walczę o przetrwanie pąków mojej piwoni drzewiastej . Jest okrywana na noc. Może się uda.
Widzę szron na dworze.
Zima jeszcze palcem grozi,
a pretensje trza do Bozi.
Zamieć w maju nie pierwszyzna ,
Dana mówi,czuć drożyznę.
Fakt,majowe przyjście chłodu,
nie przysporzy w ulach miodu.
Na rzepaku zmrozi czubki,
w sadach wnet opadną płatki,
zmarnują się nasze rabatki,
to co kwitło diabli wzięli!
Znikąd ratunku,pomocy,
a to winien wyż z północy!
posadź botwinę o łodygach żółtych, białych i czerwonych, liście przyrządzasz jak szpinak a łodygi jak szparagi i do tego ładnie wygląda, bazylię niską fasolkę szparagową lub niski groszek, miętę ananasową w doniczkach lub pomarańczową, melisę
Te sobie poradzą-mają kożuszki....
ale już przekwitły,teraz muszę pilnować nasienników.
ale ci tu cudo wyszło! piękne zdjęcie
Tu się muszę zgodzić z Danusią Haniu
A z Tobą w sprawie róż .Ja też kupię je ,ale jak będą kwitły ,żeby zobaczyć jak się prezentują .Wystarczy,że tulipany nie są takie jak na obrazkach niektóre )))
Jeszcze trawka przed skoszeniem, bylinki w dali coraz większe i...
Nadszedł 3 maja:
To są zdjęcia z przedpołudnia.W sumie śnieg padał cały dzień.Napadało go tyle, że ledwie było widać tulipany.Na zmianę nie mieliśmy prądu lub mieliśmy tylko jedną fazę.(Jak ludzie żyli bez prądu?)
Potem w nocy przyszedł mróz.Gdy jechałam do pracy dzisiaj o 6:30 było -4 stopnie i oczywiście biało.
Po drodze mnóstwo połamanych pod cieżarem śniegu i lodu gałęzi .Dla odmiany dziś nie było prądu w zakładzie...
Co do rabatek to nawet nie miałam siły dziś focić - "makabra rzewna" -przypomniało mi się określenie z czasów liceum.
Jednym słowem atak zimy na Dolnym Śląsku
Jeszcze trawka przed skoszeniem, bylinki w dali coraz większe i...
Nadszedł 3 maja:
To są zdjęcia z przedpołudnia.W sumie śnieg padał cały dzień.Napadało go tyle, że ledwie było widać tulipany.Na zmianę nie mieliśmy prądu lub mieliśmy tylko jedną fazę.(Jak ludzie żyli bez prądu?)
Potem w nocy przyszedł mróz.Gdy jechałam do pracy dzisiaj o 6:30 było -4 stopnie i oczywiście biało.
Po drodze mnóstwo połamanych pod cieżarem śniegu i lodu gałęzi .Dla odmiany dziś nie było prądu w zakładzie...
Co do rabatek to nawet nie miałam siły dziś focić - "makabra rzewna" -przypomniało mi się określenie z czasów liceum.
Jednym słowem atak zimy na Dolnym Śląsku