Ja też myślałam,że jesteś starszy. Biorąc pod uwagę twoje ogrodnicze zainteresowania...
Prawdę mówiąc nie znam nikogo w tym wieku, kto tak zajmowałby się roślinami i ogrodem. Naprawdę
Emilowi chodzi o to ,że w każdym wątku,jest dużo paplaniny ,a mało treści.No ale czy nasze forum ogrodnicze ,musi trzymać się,żelaznych zasad?Może w tym właśnie tkwi jego popularność?W części oficjalnej Danusi, nikt chyba nie wstawia głupot,a w wątku ,który założyłam,czyli w moim ogródku, nikt mi ram nie nakreślił.Goście przychodzą,witają się,piją kawę albo nie,chcą coś powiedzieć,to mówią, nie chcą,to popatrzą i idą,bez pozostawiania znaku.Nikt mi tu nie zarzuca dyletanctwa,braku wiedzy,czy braku biegłości w sztuce foto,jesteśmy przyjaciółmi,jest miło,i o to chodzi.Ekspertem nie jestem ,i być już nie będę.Każdy jest tu z własnej nieprzymuszonej woli.jak będę miała dość,to powiem,że mnie już tu nie będzie.Ale jeszcze nie teraz........
Pozdrawiam.Oczywiście wiosennie.....
Śliczne piwonie chińskie w ogrodzie botanicznym we wrocławiu, cała piękna kolekcja, polecam.
Bardzo spodobały mi się te odmiany pojedyncze, anemonowe i dwie takie sobie kupiłam. :
A to moja serduszka .Rośnie po stronie południowej ,podlewam raczej umiarkowanie , a liście utrzymują się do późnej jesieni. Rozrosła się bardzo z małej sadzonki
Bambosze są cudowne ! a fryzjer też był po drodze z warszawy .Wiesz jak się ma kręcone włosy to się marzy żeby raz na jakiś czas były proste ... Dla poprawy samopoczucia !
Cześć Kasiu, to kolejne miejsce gdzie się spotykamy .
Często zaglądam na Twój wątek ogrodniczy gdzie indziej a Ty tymczasem tutaj działasz .
Będę zaglądać, Ania.
Witaj Aniu, jak milo że tu trafiłaś. Tutaj jakoś przytulnie jest
Przepraszam,że w cudzym wątku ale bardzo się ucieszyłam gdy spotkałam u Kasi Anię (tak to bywa gdy się spaceruje po ogrodach).Aniu poznałamTwój ogród i blog dzięki innemu forum.Mam nadzieję,że bedziesz częściej wpadać i dzielić się wiedzą o różach.
Skoczyłem na równe nogi Haniu. Skąd wytrzasnęłaś taki budzik. Był szron i u nas delikatny. Na wysokości 2 m od ziemi (końcówka termometru) w nocy było zero. Pozdrawiam skowroneczki. Alu dzięki za te informacje. Święta racja. Nie ma mięśni dobrych - problemy z kręgosłupem. Na własnej skórze się przekonałem że żadne schylanie a tylko kucanie.
Walczę o przetrwanie pąków mojej piwoni drzewiastej . Jest okrywana na noc. Może się uda.
Widzę szron na dworze.
Zima jeszcze palcem grozi,
a pretensje trza do Bozi.
Zamieć w maju nie pierwszyzna ,
Dana mówi,czuć drożyznę.
Fakt,majowe przyjście chłodu,
nie przysporzy w ulach miodu.
Na rzepaku zmrozi czubki,
w sadach wnet opadną płatki,
zmarnują się nasze rabatki,
to co kwitło diabli wzięli!
Znikąd ratunku,pomocy,
a to winien wyż z północy!