Leniłam się od soboty i dzisiaj, jak tylko wróciłam do domu, musiałam odreagować
Lawendy w końcu ogarnięte, trzy taczki ciętego wywiezione, sekatora długo nie zamierzam dotykać
Ogród jakoś zniósł te zapowiadane nocne przymrozki(były raczej minimalne).
Część kwiatów na magnolii lekko poturbowana, ale poza tym jest coraz ładniej Owocowe powolutku zaczynają, na czele ze śś.
Grujecznik powoli pokazuje listki. Bardzo lubię ten moment. A za nim, na leśnej, też już coraz bardziej zielono.
Tulipany jak ja je lubię i czekam na nie, już nawet zapomnialam jak je sadziłam kolorystycznie i odmianowo. Jak widać jedne wczesne, a inne jeszcze więcej czasu potrzebują
Pokażę wam jeszcze co zaczęliśmy robić z przodu domu. To już ostatnia niezagospodarowana cześć naszego ogródka. Wszytsko jeszcze jest „ w trakcie” koniecznie musiała być woda. Wiec jest i woda rośliny kupione i jadą, te, które są będą przesadzone. Oprócz daglezji. One mają tu zostać.