W młodości nie miałam ogrodu. Teraz mam spory i na jedna moją parę rąk do roboty, nie ma co szaleć. Dzis idę wnuczke uczyć na drutach, potem kilka spraw do załatwienia, potem jakoś trzeba 2 zaprzyjaźnionym osobom wyzbierac moje nadwyżki, wiec juz znowu nic w ogrodzie nie zrobię, ani w domu, a wiosenne porządki czekają. Wczoraj cały dzien na wyjeździe, późno wrocilam, od 4 na nogach, to pewnie jak bym te 300 donic jeszcze miała, padłabym na amen...ale z 50 donic mam.
pod koniec listopada sypnęłam im właśnie skorupek i trochę obornika granulowanego. Zastanawiam się czy nie za późno to zrobiłam. U mnie o kwaśną ziemię trudno. Ale może być jeszcze za ciężka lub za mokro... poobserwuję je. Dziękuję.
Wianek ma idealną kolorystykę. Bardzo mi się podoba.
Kalin mam sporo, bardzo je lubię i ciągle sprowadzam nowe Popcorn, mam od zeszłego roku.
Po sniegu już wspomnienie, teraz piękny zachód słońca i +6.
Jutro kurs ogród
Szarpnęłam dzisiaj kieszeń i zakupiłam 5 a nawet 6 nowych dalii
Plus bratki, irysy cebulowe granatowe, plus etykietki z łupka na nazwy róż.
Choć etykietowanie nie bardzo mi pasuje, nie lubię tabliczek w ogrodzie.
Ciemierniki lubią wapienną glebę, ja porozsypywałam skorupki od jajek, wymieszałamm ale pH chyba mam dobre, bo rosną. Próchnicę liściową można jako ściółkę zastosować.
Zbadać pH. Czy nie za kwaśna gleba. Ja nie nawożę chemicznymi nawozami ciemierników.
Ale może Florovit w płynie? sama nie wiem czy dawać.
Całą noc nie spałam, duło mi w wentylacji, no i martwiłam się o szklarnię. Przecież mogło coś lecieć i walnąć. Stoi na szczęście, ale naprawdę drżałam o nią. Jak nigdy.
W zeszłym roku przetrwała nawałnicę, co nam rozwaliła staw w jedną godzinę.
Dziś dokupiłam iryski granatowe, ale tamte mnie zaskoczyły, bardzo ciemny fiolecik - nawet zapomniałam, że takie sadziłam.
Miro, dokupiłam też bratków, fajne kolory Doniczek muszę szukać, wyciągać, bo za mało.