Korzystając z odwiedzin tylu zaprawionych w bojach ogrodniczek chciałabym zasięgnąć Waszej rady odnośnie róż. Wiem, wiem, to jeszcze nie czas na cięcie ale będzie mi lepiej jak z tyłu głowy już będę miała jakieś wskazówki
Moja burgundy iceberg - u mnie od czerwca 2020, wiosną ją przycięłam dość krótko, jesienią była przesadzana, obecnie wygląda tak:
Wydaje się być całkiem zdrowa i zadowolona z nowego miejsca, widać, że większość przyrostów zeszłorocznych zdrowych i żywych ma, coś tam nawet puszcza (ciężko mi było zrobić dobre zbliżenie).
Czy trzeba ją na wiosnę (koniec marca/kwiecień???) ciąć czy zostawić jak jest (o ile oczywiście w tzw. międzyczasie coś jej nie zaszkodzi)???