Wczoraj jeszcze zrobiłam kilka fotek brachytrichy przed cięciem.
Ze zdziwieniem odkryłam że oczar Jelena, posadzony w zeszłym roku kwitnie w najlepsze Nie wiem od kiedy bo nie miałam czasu wychodzić do ogrodu.
Na szczęście obyło się bez powikłań.\
Wysiewy robiłam w butelkach, posiałam werbenę hastata, nagietka, penstemona, krwiściągi dwa rodzaje i swoje nasiona irysów syberyjskich. To co miałam w domu, bo reszta nasion na działce. Nie liczę na wielki sukces, ale może coś się uda. Będę relacjonować.
Sylwia podczytuje co tam u Was się dzieje. Dobrze, że ruszyliście z remontem. Po tawułki się zgłoszę, bo mam też dla ciebie sadzonki. Już wiosny się nie mogę doczekać, a tu mokro, ponuro. Może w tygodniu już powycinam przynajmniej rabatę przed blokiem. Widać kapustki rozchodników, które ładnie się rozrosły przez ten rok i oczywiście zielone listki ostrogowca. Cebulowe jeszcze u mnie nie wychodzą.
A wspominkowo przywołując wiosnę tak było 7 marca 2021
tak 11 kwietnia 2021
Na działce nie byłam już prawie dwa miesiące i chętnie bym coś już porobiła.
Skończyłam tłumaczyć tą część książki, która dotyczyła projektu ogrodu Hauser & Writh Somerset, zostały mi jeszcze opisy roślin do przetłumaczenia.
Po lekturze mam chęć wypróbować sporobolus heterolepis. Marta Góra pisała na swoim blogu, że on lubi wilgoć na wiosnę, więc może się u mnie zadomowi. I jeszcze trzcinnik brachytrycha moje drugie marzenie.
Postanowiłam jeszcze zamówić seslerię jesienną, kostrzewę mairei, jarzmiankę i parzydło "horatio". To ostatnie też po lekturze książki.
Resztę rozmnażam z siewu lub swoich roślin.
W książce uderzyło mnie, że do obsadzenia tego projektu użyto 26 000 roślin. Mi daleko to takich ilości i na szczęście do takiego areału również, ale to pokazuje, że potrzeba masę sadzonek, by osiągnąć efekt. Zresztą ogród Asi po remoncie też jest tego doskonałym przykładem.
Ciekawa jestem też jak tam moje róże, bo oczywiście nie okrywałam niczym. Mam nadzieję, że sobie poradzą. Z nowości dosadziłam jeszcze jesienią kanadyjską różę Aleksander McKenzie podobno wyjątkowo mrozoodporną, a z sadzonek od mamy jakąś nn o czerwonych kwiatach, w miejsce moich różowych róż przy tarasie, które nie były zbyt odporne na zachodnie zimne wiatry. Te z kolei posadziłam niżej na skarpie.
Czyli jak prawie wszędzie tetrisy ogrodowe zachodzą czy się nimi chwalimy czy nie.
Sadziłam je na szczęście na zapłociu. Rosły w szpalerze rozmaitych drzewek.
Podobnie jak tamaryszki mają tendencję do zarastania.
Poprzez podkrzesywanie można uformować pień lub kilka pni, ale boczne gałęzie (konary) co roku produkują zwisy w dół.
Faktycznie świetnie znoszą susze. Rozjaśniają zakątki, ale drugi raz już bym ich nie wybrała. To drzewa typu gledicji trójcierniowej. Nie da się przewidzieć, czy czasem nie będą wymagały jakiegoś cięcia. Mnie ten kolec wbił się w głowę.
Cześć dziewczyny, witam w Nowym Roku, już powoli przebieram nóżkami na myśl o nowych zmianach na ogrodzie W tym roku znowu chcemy ostro podziałać. Cały tył chciałabym przeznaczyć na rabatki oraz część na trampolinę i huśtawkę (tak, wiem ta jest stara i brzydka ale może za jakiś czas ją zmienimy). Wiecie, taką strefę relaksu. Chcemy na wiosnę znów ściągnąć kogoś z glebogryzarką i przeorać większy teren, ale wiem, że muszę część trawnika zostawić z tyłu na ścieżki by można było się tam poruszać i nie wiem jak to zaplanować, może pomożecie? Aguś, ja nie wiem jak ty ogarniasz taki wielki teren i z łatwością planujesz nowe rabaty i ścieżki.
To ciemne pole to miejsce, gdzie stoi trampolina.
Postaram się w wolnej chwili rozrysować jakiś plan.
Oczywiście oprócz tego czeka nas przedogródek, wymiana tarasu i dokończenie części przytarasowej.
olciamanolcia dzieki za wizytę, mam nadzieję, że będziesz wpadać częściej, chyba mamy podobny gust.
Czym cięłaś trawy? Sama? I co z nimi zrobisz, mam na myśli te duże, bo z małymi to nie ma problemu?
Termin szokujący, ale wiem że dużo prac zaplanowałaś też lubię gdy trawy są wycięte, wtedy mamy czas czekania na oznaki wiosny. U mnie wiosnę najlepiej oddają pierwiosnki, które co roku rozmnażałam po całym ogrodzie. Chyba wszyscy wiedzą które
Grosso to raczej nie masz-możesz mieć Hidcote. to najbardziej popularna. Grosso ma jakby matowe i lekko szare listki i jest bardzo sztywna.
ale piękne te twoje lawendy. Ja mam dużo roślina na grosze-hakuro z wyprzedaży po 2 PLN, róże te na skarpie też z biednej półki..
Co do tarasu -też mi się podoba. Został wtopiony w rośliny, które posadzone były od początku zakładania ogrodu.