Trochę podsumowania z zeszłego sezonu
przede wszystkim uprzątnęłam bałagan na nowej części i powstały rabaty wokół placyku ( placyk miał być miejscem na wiatę samochodową-i nadal pozostaje w planach na nie wiadomo kiedy )
hej!
dzięki za wizytę
te drzewka docelowo to mają być klony globsum po bokach a w środku mam już posadzonego jesienią platana alpine globe.. niesety nie ma go w programie.. jest szczepiony na ok. 1,90 i takich też będę szukać klonów. A hakuro wylatuje na boczną rabatę
No No, powiem Ci, że metamorfozy to Ci się udały. Uwielbiam takie napakowane rabaty (dlatego gęsto sadzę u siebie ) i faliste linie.
Ambrowiec cudny! Piękne hortensje. I prześliczne heptakodium (miałam już nic nie kupować, ale cóż… niestety mam słabą silną wolę w tym temacie).
Czy ta różowa róża to bonica? Jak duża jest u Ciebie?
Bardzo ładny plan, świetnie wygląda to zestawienie.
Te drzewka na pniu to hakuro? Pamiętaj, żeby nie dawać zbyt niskiego pnia, bo Ci zasłonią tyły rabaty.
Pozdrawiam i życzę przyjemności w planowaniu .
Edit: te drzewka na pniu to chyba jednak nie hakuro, teraz zauważyłam pojedynczą sztukę, rzeczywiście, wydaje się zbędna w tym miejscu
OK, rozumiem. Ja moje azalie wykopię w tym roku po kwitnieniu i poprawię im ziemię. Może będą lepiej rosły. Bo one ani przyrastają ani kwitną. No jedna sprawuje się ok, Ledikanense. Ale już kilka mi uschło. Tam był torf więc wydawało mi się, że jest dobrze i nic nie dokładałam a przecież ten torf mógł być odkwaszony.
O dodaniu garści nawozu do dołka to czytałam u jednego sprzedającego rh. Jak się wykopie dla rh duży dół 1mx1m i głęboki na, no nie wiem 50cm? to ta garść nawozu pewnie nie ma znaczenia.
Dzięki Halinko za wszystkie informacje. Pozdrawiam.
Karola, ja też, dzisiaj obcięłam hortensje, miałam to zrobić przed wichurami, bo suche kwiatostany latają po ogrodzie i trawnik wygląda jakby nie był jesienią wygrabiony, zostały jeszcze Anabell.Dziękuję za komplement.
I ja czekam na zieleń i kolory.
Witam
nie pamiętam czy się tu kiedyś wpisywałam ale z pewnością podziwiam od wielu lat.
Mam pytanie odnośnie ciemiężycy. Jakie warunki jej zapewniłaś? Ja posadziłam na jesieni dwa lata temu, na rabacie z łagodnym słońcem, w dobrej ziemi, i... nie przezimowała. Chcę spróbować jeszcze raz. Nie wiem czy popełniłam błąd czy sadzonka była za słaba. Chętnie poczytam o Twoich doświadczeniach z tą rośliną.
Ech, takie to mi kot żywe do łóżka wrzuca
Wynoszę na koniec działki, nie mam serca zabić. Ale na poddaszu nieużytkowym rozsypałam trutkę. No nic nie poradzę. Mój dom jest MÓJ i koniec.
Po wichurze mam dwie złamane sosny. Muszę ekipę wezwać do ogarnięcia tego bajzlu, bo sami nie damy rady. Wiszą na ogrodzeniu.