A no posypało, a nawet w międzyczasie dosypało. Też w tej chwili śnieg mi plany popsuł ale uroku mu odmówić nie można. Tylko żeby nie wiązał się z zimnem i złymi warunkami na drodze.
. Każdego roku u mnie pojawiają się jeże we wrześniu-październiku, nornic na szczęście nie mam i nie miałam. Tego Calsapa to było jego pierwsze kwitnienie, oj liście po letnich upałach i suszy nie wyglądają zdrowo i też listki ma teraz w dół. Rośnie w pół cieniu. Zdj z dziś Calsap.
I Roseum Elegans. Ten rośnie w swietlistym cieniu pod koroną forsycji i sto razy lepiej wygląda od Calsapa nie ma dziur na liściach i inne również które rosną w swietlistym cieniu pod koroną drzew i krzewów. Zdj z dziś Roseum Elegans.
Na moje oko to chyba nie. Ambrowce maja poszarpane pnie. Takie „ stare” nawet moje są bardzo chropowate jakby narośl miały. A tu na fotce jak po liftingu i chyba korona nie ta. Ale dendrologiem nie jestem
Miejsce okulizacji jest pod ziemia? Nie widzę wyraźnie, wydaje mi się, że jest tam jakaś bulwka…
Nic tam nie tnij. Niech rośnie. Długie pędy przywiązuj i prowadź poziomo po kratce.
Wiórki rogowe lepiej dawać w górnej części dołka, nie na sam dół. Wierzchnia warstwa - ok. 20 cm gleby, jest najbardziej bogata w życie organiczne. Na wiosnę jednak sypnij trochę tych wiórków po wierzchu. Róża weźmie tyle nawozu ile będzie trzeba, a mikroorganizmy nie działają expresowo
Franz Kafka to moje chciejstwo od dłuższego czasu, w końcu udało mi się upolować
Sandra bardzo ładna, ale Franza mam już zarezerwowanego i w tym wypadku koncepcji już raczej nie zmienię. Czekam jeszcze na potwierdzenie czy będą mieli Hi Trio, Edge of Joy i Kelsey Annie Joy, jak nie, to mam zimę na poszukiwanie ich lub zastępstw
Tutaj towarzystwo z wiejskiej, bardziej pastelowe Tym razem podpisane
I nowa rabata przytarasowa, na razie prawie skończona część po prawej stronie. Druga większa część wstępnie przekopana ale zabrakło mi kory i obornika by dokończyć. Szkoda bo przez zimę by się uleżalo. Chyba że grudzień będzie łaskawy to może uda się przywieźć obornika.
Oj tak uwielbiam jesień tą zmianę kolorów i leżące liście na trawie taki nastrój wprowadzają...nie lubię jak czarno i szaro się robi także szybko niech będzie biało ale bez przesady Psiaki tak bez nich nie byoby życie takie jak trzeba ...a Trójsklepki szkoda no ja długo szukałam jej miejsca bo marniała teraz nie ruszam i chyba dobrze że jest osłonięta to póki co rośnie i wcisłam koło niej ja to mówię diabełki takie podobne do frezji zawsze nazwa mi pryśnie pomarańczowe one jednoroczne powinno się wykopywać jak mieczyki a ja zostawiłam i wychodzą co roku są pod grylem i nie ruszam mają dużo liści