Dziękuję że do mnie zaglądacie. To bardzo miłe.
Aniu, kwiaty na kalinie zobaczyłam w zimie. Raczej pączki niż kwiaty. Bardzo mnie to zaskoczyło, bo się nie spodziewałam. Kilka zmarzło zimą, ale kilka się uchowało.
Agnieszko z Jurajskiego, widziałam pięknie przebarwioną kalinę, ale w szkółce. Chyba sprowadzona z Holandii lub Niemiec. Kolor zachwycający. Na mojej liście szybko opadły, nie zdążyły złapać koloru. Ale mam nadzieję że kiedyś się doczekam
Iwonko, tobie również życzę przyjemnych dni wiosennych. O kiełkach do jedzenia przeczytałam u ciebie w wątku. Ja za nimi nie przepadam. Co do wysiewu nasion, to leży wszystko przygotowane, ale jakoś trudno mi się zabrać.
Pomysł z podsadzeniem kaliny powojnikiem i trawami bardzo przypadł mi do gustu.
Tess, u mnie raczej łatwo jest być na bieżąco. Wpadam do twojego ogrodu bardzo często podglądając co w nim nowego.
Jola, cieszę się się że jesteś "na chodzie" bo czytałam o twoich wyprawach na działkę. Życzę dużo dobrego. I żeby zdrówko się nie psuło. Pozdrów dzielnie spisującego się Marka.