Te drewniano-metalowe zabrałam do namiotu, część metalowych jest w namiocie, część została. Tekowe, jak rozstawię wreszcie po ogrodzie, to też będą stały. Ale tekowe akurat to normalne, bo im dłużej stoją, tym ładniej są spatynowane.
Danusiu, o tym, że będą róże, wiedziałam od początku. Dla mnie to takie must have w ogrodzie. I choć narzekałam na glinę, to w sumie cieszyłam się, bo dla róż to dobrze
Mówisz, że można już zamawiać? Ja na początek nie będę szalała, ale pewnie z roku na rok będzie ich przybywać
Napiszesz mi na priv, jakie szkółki z różami masz sprawdzone?
Wiesz, ja dopiero niedawno odkryłam Twoją Anglię, ale jestem nią zachwycona
Wiedz, że do Ciebie codziennie obowiązkowo zaglądam, choć nie zawsze się wpisuję
Bardzo ciekawy wątek i dużo się dzieje, a poza tym tak jak ja, uwielbiasz stroić ogród w ozdoby.
O oczarach już właśnie czytałam. U mnie oczar też w uśpieniu, ale dopiero wsadziłam jesienią więc nie mam porównania.
A ja sobie dziś na starociach burgundową kaczuszkę kupiłam, a co. Na poprawę humoru.
Śledzę nieustannie ceglane prace i tak sobie myślę, kogo znajdę do murowania, bo mam 3 tys cegły do wymurowania... hmm.
Będą listwy grzewcze - więc myślę że da się bez większych posztów prądu utrzymać na plusie. Będziemy testować zużycie energii.
Najgorzej z fotiniami, mam już takie ładne drzewka a w garażu to takie bladawce się robią, że trzeba potem ścinać. Tak samo kordyliny, niszczą się w zasadzie.
Widok pierzyny śniegowej za oknem - zazdroszczę. Marzyłam o ogrodzie zimowym, teraz mam, tylko to ogrzewanie i marzenie się ziści.
Masz dwa i nie możesz rozdzielić..hmm, czy połączyć? Chcesz mieć dwa czy jeden?
Na razie ten drugi przeniosłam do Naszych ogrodów bo był w sprawach technicznych
Jutro robota w szklarni. Szykowanie pod ogrzewanie podłogowe. Jak dobrze pójdzie, to będę mogła tam rośliny przechowywać te wrażliwe. Co ciekawe - do przedwczoraj - w namiocie foliowym nie zmarzła ziemia. Można było kopać.
Dzisiaj był spory mróz i nie mogłam wejść do namiotu, zablokowało wejście.
Trwają prace ziemne pod ogród formalny. To już daleko wykracza poza granice szklarni i jeziorka czyli ogrodu wodnego.
Co mnie cieszy, bo ogród rozpędza się w niezagospodarowane pustkowie