Wczoraj bezpośrednio po przejęciu od właścicielki
Jeszcze się poznajemy i swoje charaktery, więc na spacerki w kagańcu ale myślę, że niedługo będzie za mną po ogrodzie chodził jak sunia Monty Dona już do karmników w ogrodzie ładnie mi towarzyszy i jak ją następuję to On pięknie siedzi i czeka.
A to po spacerku w deszczu i po ciemku w naszym przyszłym domku, który szykujemy do remontu
O Marko co za widok Trzy lata temu jak nie mieliśmy ogrodzenia przez całą zimę przychodził do nas jelonek. Dostawał marchew buraki i cyklicznie podjadał tuje - tych ostatnich wcale jemu nie żałowałam bo nie przepadam za nimi chociaż kilka mam
Mój ostatni gość ogrodowy. Sarenka przychodzi prawie codziennie o tej samej porze i skubie coś przy siatce od strony lasu. Myślę, że to nie ja oglądam ją zza tych krat ale to ona mnie
I kto jest tu gospodarzem a kto gościem
Trawy jeszcze nie powiązane, nie wiem kiedy uda mi się to zrobić.
Posadziłam wreszcie kupione we wrześniu cebule. Nie miałam ich zbyt wiele ale ze 100-130 to się chyba uzbierało. Zostały jeszcze 2 paczki krokusów, może jutro się uda.
Calsap mocno rozrasta się też i wszerz, dlatego lepiej pozostawić dla niego więcej miejsca. U mnie jest 2lata kupiony w biedrze, był mocno zabiedziony i nie kwitł pierwszego roku.
Wczoraj zakończyłam (tak myślę ) sezon ogrodowy. Nie ogarnęłam wszystkiego co planowałam, ale mam dość. Resztę zostawiam sobie na przyszły rok.
A od dzisiaj, żeby nie było nudy zabraliśmy się za odświeżanie wnętrz. Mam nadzieję, że do świąt zdążymy
Koniec
dzisiaj deszczowo ,mgliście -jak widać po fotkach niewiele bylin powycinanych ....
jeśli jeszcze będzie jakaś cieplejsza pogoda- powoli zacznę porządkować ogród ....
narzędzia mam jeszcze nie pomyte ....dekoracje zimowe też jeszcze nawet nie zaczęte ....karama dla ptaków do kupienia ....
dobra ...nie marudzę już .....na fotkach nie widać niedoróbek- mam nadzieję