Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Jeżówkowe-Love 22:21, 10 maj 2020


Dołączył: 04 gru 2014
Posty: 7729
Do góry
karo napisał(a)


Asiu,ścieżka prowadzi do czarnego złota

Czy wykorzystujesz kompostownik na rabaty?


Tak już pomału zaczynam z niego korzystać ,kompostownik mamy dopiero od ubiegłego roku ,ale coś tam już się przegryzło

W sumie to przydałby mi się jeszcze jeden ,ten wydawał się być wielki a tak naprawdę już od dawna jest zapełniony ..i trochę trudny w użytkowaniu bo żeby dostać się do przerobionego kompostu ,trzeba wszystko przerzucać. .idealny byłby dwukomorowy
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 22:18, 10 maj 2020


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
NOWY PLAN
musz spisać, bo zapomnę jeszcze czegoś

1. dokończyć stipowisko
2. przepłukać zdjęty z kulkowiska żwirek i wysypać pod taras
3. przewalić kompostownik i W KOŃCU użyć własnego kompostu
4. posadzić dokupioną brakując tuję (zapomnieliśmy o niej... )
5. skosić tulipany w dole ogrodu
6. wysypać korą dolne rabaty wokół placyku i pod tujami
7. wysypać drobną korą carexowisko
8. przesadzić miskanty Gidanty na przedpłocie
9. wysadzić Zebrisnusa spod okna kuchennego, podzieli na 3 i posadzić przy placyku
10. wyściółkować rabatę cienistą za domem

i przy okazji popielić...

Więcej planów nie pamiętam...
Jeżówkowe-Love 21:53, 10 maj 2020


Dołączył: 04 gru 2014
Posty: 7729
Do góry
Magara napisał(a)
Asia, opisz proszę technologię odnośnie ścieżki, bo fajna To drewno jest? Zabezpieczone jakoś?
Cały czas szukam pomysłu bo widzę, że się poruszamy tymi samymi powtarzalnymi trasami w pewnych celach paręnaście razy dziennie albo i więcej (warzywnik, kompostownik, szołerek, okrążenie domu sto razy dziennie w celu ustalenie gdzie są widły, szpadel, grabie itp.) i wydeptujemy ścieżki
Pomysły już miałam różne - od płyt chodnikowych od Mrokasi, do wylewek betonowych, kupnych paneli, więcej grzechów nie pamiętam, ale póki co na nic się nie mogę kolejny rok zdecydować
Coś w końcu trzeba będzie zrobić na stałe więc każda inspiracja mile widziana
P.S. kota nie chcesz, pewna jesteś??? pięć nowych jest a jeszcze dwie kotki się szykują, sytuacja mega dynamiczna się robi
P.S. (2) Dziewczyny Trójmiejsko-Kaszubskie, gdybyście wiedziały, że ktoś chce kota przygarnąć dajcie znać na priv Rasowe, kaszubskie-leśne, z dobrymi genami, łatwe do zsocjalizowania, wołam help!!!


Ścieżka ..zrobiona najprostszą z możliwych metod
jak długo przetrwa ..nie wiem
Najpierw wybrałam trochę ziemi,udeptałam poskakałam hopsa hopsa ..odrobina żwiru znowu hopsa hopsa..eM pociął drewniane belki na plastry grubości 5-7cm (niezaimpregnowane ) poukładaliśmy na ścieżce ,na wierzch (w te szpary)znowu trochę żwiru ..na koniec polałam wodą żeby to wszystko ładnie osiadło ..i dzisiaj już super się po tym chodziło ,bo wczoraj odrobinę chwiejna była ta ścieżka

Fajnie też by było zamiast żwiru w te szpary dać ziemię i powciskać np.mech

ps.Kota nie chcę mam swojego sraj-rabatę
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 19:38, 10 maj 2020


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
Rojodziejowa napisał(a)


Aplikacja PictureThis mówi, że to wiąz


Może i wiąż i mam wrażenie, że niezbyt mu się u nas podoba.
Na szczęście wykopaliśmy tylko mały patyk, wic nie żal, jak wzbogaci kompostownik.
Takie z nas leśne ludki
Nowa działka, nowy ogród, nowy dom, nowe życie :) 15:31, 10 maj 2020


Dołączył: 05 sie 2011
Posty: 33171
Do góry
To niskie irysy, wysokich mam trzy doniczki. Liście przeżyję, piękne nie są ale w kontraście do innych roślin czemu nie?

Działka od dołu, zza płotu, widać kompostownik w zagrodzie dla kur i piwniczkę z zagrodzonymi drzwiami żeby pies nie wchodził. I moje doniczkowo które tam sadzę wzdłuż ogrodzenia

Buziaki!
Jeżówkowe-Love 12:05, 10 maj 2020


Dołączył: 16 lut 2014
Posty: 369
Do góry
deszczowymaj napisał(a)


To ścieżka która prowadzi do kompostownika


Asiu,ścieżka prowadzi do czarnego złota

Czy wykorzystujesz kompostownik na rabaty?
Bylinowa łąka 10:42, 10 maj 2020


Dołączył: 03 kwi 2018
Posty: 4574
Do góry
No u Ciebie to naprawdę jest ciężka robota. Wspieram mocno i dodaję sił. Ostatnio przerabiałem kompostownik u siebie i na drugi dzień plecy bolały okrutnie.
Ogród Małej Mi 2017 00:09, 10 maj 2020


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Kilka lat pobawią się w domku, a potem...do rozbiórki.
Ale póki co, niech szaleją! Pięknie widzieć zadowolone babcie i czaderskich wnuków! Pozdrawiam!

Haniu tam miał być kompostownik bo te co mam to trochę za mało. Chłopcy marzyli o domku na drzewie. Jodły są do usunięcia bo chore i beznadziejne. Cały materiał na domek to jest z odzysku stare niepotrzebne rzeczy które po zbieraliśmy. Wyjątkiem jest impregnat do drewna. Nawet plastikowy domek wiatr na tyle go połamał że mieliśmy go wyrzucić. Z powodu wirusa zamknięto nam punkty odbioru odpadów więc sobie tak leżał. Wszystko dostało drugie życie. Jak zlikwiduje domek zrobię tam kompostownik. Zrobiłam dziś ścieżkę też z odpadów tak by dojście do domku nie było po błocie. No i do domu musi być prawdziwa ścieżka. Z odpadów czy resztek nieważne ścieżka powstała. Nie ma to jak walczyć z tym co się ma.
Nie przyłożyłam się do tego solidnie ale to tymczasówka
Jeżówkowe-Love 23:41, 09 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10226
Do góry
Asia, opisz proszę technologię odnośnie ścieżki, bo fajna To drewno jest? Zabezpieczone jakoś?
Cały czas szukam pomysłu bo widzę, że się poruszamy tymi samymi powtarzalnymi trasami w pewnych celach paręnaście razy dziennie albo i więcej (warzywnik, kompostownik, szołerek, okrążenie domu sto razy dziennie w celu ustalenie gdzie są widły, szpadel, grabie itp.) i wydeptujemy ścieżki
Pomysły już miałam różne - od płyt chodnikowych od Mrokasi, do wylewek betonowych, kupnych paneli, więcej grzechów nie pamiętam, ale póki co na nic się nie mogę kolejny rok zdecydować
Coś w końcu trzeba będzie zrobić na stałe więc każda inspiracja mile widziana
P.S. kota nie chcesz, pewna jesteś??? pięć nowych jest a jeszcze dwie kotki się szykują, sytuacja mega dynamiczna się robi
P.S. (2) Dziewczyny Trójmiejsko-Kaszubskie, gdybyście wiedziały, że ktoś chce kota przygarnąć dajcie znać na priv Rasowe, kaszubskie-leśne, z dobrymi genami, łatwe do zsocjalizowania, wołam help!!!
Pszczelarnia 16:56, 08 maj 2020


Dołączył: 06 sie 2012
Posty: 10477
Do góry
Koryto fajnie wygląda puste.
Mi perz w kompoście ginie.
Tylko że ja kompost odsiewam i co nieprzerobione znów ląduje w kompostownik. Ostatecznie nie wiem ile to trwa.
Ale więcej niż 2 lata raczej nie.
Podmiejski ogródek 14:14, 08 maj 2020


Dołączył: 08 sie 2015
Posty: 16509
Do góry
Asia, taki kompostownik ma moja sąsiadka. Jest baaaardzo zadowolona Nie wiem gdzie i za ile kupowała ale to gdzieś u nas
Podmiejski ogródek 13:12, 08 maj 2020


Dołączył: 17 cze 2015
Posty: 5946
Do góry
makadamia napisał(a)


No to powiem tak: mój tatuś zrobił sobie kompostownik z beczki na deszczówkę. nawiercił dziury w ścianach, wyciął klapkę na dole, od góry się rzuca świeże, z dołu wyjmuje gotowe.
też się w głowę stukałam, że jak to: albo będzie suche albo będzie gniło, przemieszać się tego nie da - bez sensu.
A tymczasem kompost z tego ustrojstwa wychodzi jak ta lala. Dżdżownic w nim trzy razy tyle co w moim


I okazuje się po raz kolejny ,że najprostsze rozwiązania są najlepsze

Mój eM rok budował mi 3komorowy z wyjmowana przednią ścianką. Zadowolona jestem bardzo mimo,że wysokości ustrojstwa się nie zmienia.U mnie w mig się zapełnia więc i tak nie usuwalabym górnych desek.
Podmiejski ogródek 12:41, 08 maj 2020


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
galgAsia napisał(a)
Ja zaczęłam od plastików, bo pisało , że kompost się w nich robi minuta osiem... No.
Po pierwsze - nie masz specjalnie możliwości przerzucania i napowietrzania.
Po wtóre - jak masz zamykany, to tam jest po prostu sucho.
Po trzecie - jakbyś chciała taki rozebrać na czynniki pierwsze, to zapomnij. Te plastiki się po prostu łamią.

Fakt, w drewniaku trzeba parę deseczek wyjąć i nie usuwasz całej ściany, ale jest to w sumie niekłopotliwe i szybkie. Mi taki pasuje i to bardzo


No to powiem tak: mój tatuś zrobił sobie kompostownik z beczki na deszczówkę. nawiercił dziury w ścianach, wyciął klapkę na dole, od góry się rzuca świeże, z dołu wyjmuje gotowe.
też się w głowę stukałam, że jak to: albo będzie suche albo będzie gniło, przemieszać się tego nie da - bez sensu.
A tymczasem kompost z tego ustrojstwa wychodzi jak ta lala. Dżdżownic w nim trzy razy tyle co w moim
Podmiejski ogródek 11:59, 08 maj 2020


Dołączył: 05 sie 2019
Posty: 10915
Do góry
Asia, pomysł niezły, ale ta cena...
Ja mam kompostowniki składane z deszczułek z wycięciem - złożenie czy demontaż to chwila - moment. Układasz na dowolną wysokość, dokładasz, jak Ci pryzma rośnie. Jest powietrze, jest woda. Dla mnie wystarcza w zupełności.
taki
Trudne początki 22:33, 07 maj 2020


Dołączył: 19 kwi 2020
Posty: 16
Do góry
Witam,
Od dawna śledzę to co się dzieje na forum, ale im dłużej to robię, tym jestem bardziej przekonana, że sama nie poradzę sobie z aranżacją ogródka.
Mieszkam w bloku, ogródek słoneczny, ma ok 200 metrów i część jest na niewielkim wzniesieniu, na którym wybudowaliśmy taras z kostki betonowej.Z dwóch stron mamy sąsiadów (jedni obsadzili się tujami, drudzy puścili na płocie winobluszcz), trzecia strona ogródka to uliczka.
Jeśli chodzi o nasadzenia, nie mogą to być rośliny wyzsze niż 7 metrów. W sobotę posadzilismy Klon jawor Leopoldii x 2. Chcemy jeszcze dokupić, ale zastanawiam się czy nie przełamać tej zieleni np.Wisnią Pilkowaną Amanogawa, bukiem pospolitym Purple Fountain, a może Klonem jaworem Purpureum? W rogu (tu gdzie obecnie stoi kompostownik) może jakiś iglak?
Kolejne pytanie to co pod drzewkami? Chciałabym przysłonić płot i odgrodzić się trochę od uliczki. Myślałam o Tawule Szarej, Berberysie Thunberga Red Pillar, jakiejś hortensji, wysokiej trawie. Zależy mi żeby roślinki nie były zbyt niskie.
Bardzo proszę o pomoc lub jakiekolwiek sugestie. Nie chcę żeby to był ogródek „pod linijkę”.
Dołączam zdjęcia. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.




Osiedlowy ogródek 21:12, 07 maj 2020


Dołączył: 20 paź 2015
Posty: 6900
Do góry
Zuza, ja również bardzo dziękuję za spotkanie i roślinki
Fajnie ogródek wygląda z Twojej perspektywy, inaczej
Zdjęcia u mnie ciężko się robi, to fakt.
Trzeba omijać bloki, samochody i kompostownik
W moim małym ogródeczku - Dorota 10:33, 07 maj 2020


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
Ja sporo ukorzeniam roślin, jak któraś jest słabsza tutaj ląduje. To jest taki kawałek podwórka gospodarczego, którego praktycznie nie widać. Tam panuje cień i jest za wiatą i tą rabatą. W głębi mam spory kompostownik, starą balię na wodę, zbiór doniczek poukładanych w plastikowych skrzyneczkach no i ten przetrwalnik dla roślin.






Pszczelarnia 10:04, 07 maj 2020


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
MarekW napisał(a)

Gorąca pryzma to kompostownik, na którym wytwarza się wysoka temperatura, która pomaga w kompostowaniu i jednocześnie niszczy nasiona i zarodniki wszystkiego, więc i korzenie. Żeby taki był to trzeba go podlewać i okrywać np folią. i oczywiście stosować na przemian zielone i brązowe (trawę chwasty, resztki kuchenne i gałęzie) i można takiej gliny do tego dokładać.



Myślałam i myślałam ...


Dołożę guano gołębiego - potężna dawka azotu i temperatury wzmocni rozkład.
Sezon 2017 u Hanusi 07:11, 07 maj 2020


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 69457
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Kasiu, u mnie już się nauczyłaś, a teraz nie ma za bardzo czego, bo jestem w konserwie, I nawet pisać mi się nie chce, Ogród zabałaganiony, nijak się za niego brać, coś tam w domu dłubię, ale tej werwy, by rano wstać i po śniadaniu w pole, nie ma.
Tu i tam w ogrodzie niedoróbki, przesadzanie nie doszło do skutku, minął termin.
Kompostownik, czeka na przerzucenie, , jeszcze z tym czekam, kompost dojrzały wybieram z boku. Czas zasypać na lato. W szklarni dopiero starty z roślinami, jeszcze straszą mrozem.

Tak ogólnie jakoś to wygląda, z naciskiem na jakoś.
Robię dobrą minę, i udaję przed światem, że jestem Happy!

Kasiu, miło mi, że zaglądasz. Pobudzasz myślenie, i chęć poprawy.
Miłego dnia. [/quote
To chyba obie mamy jakis zwolniony etap.
Ale dużo pierwiosnków, w masie świetnie wyglądają
Pszczelarnia 22:18, 06 maj 2020


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
MarekW napisał(a)

Gorąca pryzma to kompostownik, na którym wytwarza się wysoka temperatura, która pomaga w kompostowaniu i jednocześnie niszczy nasiona i zarodniki wszystkiego, więc i korzenie. Żeby taki był to trzeba go podlewać i okrywać np folią. i oczywiście stosować na przemian zielone i brązowe (trawę chwasty, resztki kuchenne i gałęzie) i można takiej gliny do tego dokładać.


Mam jedną taką komorę, nakryję folią i będę dodawać wodę - super pomysł. Przynajmniej się ta glina trochę przerobi i w efekcie końcowym przesiewanie będzie prostsze.



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies