Kosmosy są kosmiczne na łące, wyrosły ponad miarę. A dzisiaj skubałam nasienniki i wytrzepywałam wysuszone nasiona mojej łąki, żeby ją nieco rozprzestrzenić
Ale mi się zeszło.
Nagietki uwielbiam- za zapach i użyteczność leczniczą.
Za cuda dziękuję, cuda się dzieją, ze mną i z ogrodem
Praktyki - możliwe.Dawaj.
Przybyłam z powodu dalii i astrów. Ten Calliope to chyba mam, pasuje z opisu. Dobrze że posadziłam z tyłu rabaty,bo wysoki jest. Też chętnie będę dosadzać astry.
Te najstarsze u mnie super rozrośnięte w dobrej glebie i pięknie poprzetykały się z sąsiadami Te świeżo sadzone - wyjątkowo obficie wyglądają. Kocham astry i jesień
Dzisiaj sadziłam astry i floksy 'Narwiański Wir' (blady róż). Uwierzycie? Pachną jak maciejka, prawie, ale pięknie pachną. Jak je wiozłam to pachniało w samochodzie
Znakomity kierunek, popieram. Ja poszłam w astry już trzy lata temu, idę dalej i dlatego polubiłam jesień i nauczyłam się nią cieszyć. A i latem dodają niebieskości rabatom.
mam taki problem, że prawie wszystkie wielkie topiary, które ważą koło tony, nie mają jeszcze docelowego miejsca. Gdybym wsadziła do ziemi, a potem przesadzała, musiałabym HDS wynajmować.
A tak, podważę, i wiozę avantem. Na razie powoli zagospodarowałam kilka stożków - już rosną w gruncie. Powoli wysadzamy drzewa.