OK , to zostawiam je w spokoju , do czerwca .
O palikowaniu myślałam bo na razie dość wiotkie są więc je porządnie przymocuje co by mi nie połamało
Madżen one nie są szczepione ... tylko takie były w naszej mieścinie ... na ulotce pisało "brzoza pożyteczna long trunk" dobrze obejrzałam ich korę, po obdarciu starej kory mają pod spodem bielutką.
Ale skoro nie są szczepione to przy osiągnięciu docelowej wysokości ciachnąć im przewodnika żeby nie rosły do góry tylko tworzyły parasol??
Mówisz i masz zdjęcia nie są najlepsze, bo telefonem
maleństwo rośnie sobie w donicy zrobionej oczywiście z brzozy zamierzenie jest takie - wisteria ma zazielenić wiatę i zrobić ładną ścianę jak się schodzi z tarasu na ogród
pomiędzy tujami są malwy posadzone - nie wiem jakie kolory, bo to mi mamusia przyniosła (zdobyczne od sąsiadki z działki)
Bardzo mi miło. Nie będę powtarzać za ZSZP , może coś z własnej obserwacji, nie mam z nim żadnych problemów, liście są tak duże, że bez wysiłku łatwo je jesienią pozbierać. Piękna gęsta korona w formie parasolki może stanowić schronienie przed słońcem , widziałam piękne altany wykonane z 4 wiązów rozpostartych na specjalnym trejażu.
Jedyne zagrożenie to taka choroba nazywana grafiozą, jak już trafi na wiąza, to niestety trzeba go w jej efekcie wyciąć, bo choroba ta prowadzi do zamierania całego drzewa. Ale póki co to mam 2 wiązy. Ten większy posadzony w bardziej przepuszczalnej glebie, rośnie szybciej i jest bardziej dorodny, tak więc trzeba mu wybrać takie miejsce, gdzie będzie miał najlepsze warunki do wzrostu
Proszę bardzo zdjecie brzozy Youngii z dalszej perspektywy
Joasiu. Bardzo się cieszę z Twych brzoz.
Na razie nic z nimi nie rob, nie tnij, tylko posadź i koniecznie dobrze opalikuj. Brzozy płytko sie korzenia i silne wiatry wykrzywiały mi je prez dwa lata. Ciąc mozesz pod koniec czerwca.
Czy Twoje nie sa szczepione? Bo wszystkie moje long trunk sa szczepione, przy czym moje to doorenbos.
Tłumaczę sobie że te brzozy to taka sukienka wiosenna ... sukienka ....pal licho ..... najwyżej sobie uszyję ....a brzozy oko radują mnie wyrzuty sumienia szybko mijają jak ustawiam teraz na rabatach i widzę w wyobraźni efekty
Odcięłam gałązkę i nie puszczają soków ale poczekam z radykalnym cięciem do późnego lata.
Roślinki czekają i aż się rwą do ziemi
a trzmieliny białe są śliczne mam nadzieję że na tle miskantów morning light będą ładną jasną plamę tworzyły, u ciebie też by rozjaśniły rabatę.
Na razie stoją zadołowane doniczkach i tak koło nich dreptam i pewnie nie raz je przestawię żeby zobaczyć co najlepiej pasuje, , sęk w tym że mi się podoba tak wszystko od linijki
Brzozy mają magiczną siłę. Wystarczy na nie popatrzeć i już człowiek jak w niebie. Postanowiłam "pójść" w brzozy. Mam na razie trzy swoje doorenbosy, ale wokół kilka wielkich zagajników brzozowych. Panicznie boję się, że mi je kiedys wytną. Chcę się zabezpieczyć i u siebie utworzyć kilka brzozowych skupisk. A magnolka urocza. Elizabeth - muszę zapamiętać
Joasiu brzozy cięłam na początku wiosny.Teraz chyba będą bardzo puszczały soki.
Znajoma podcina swoje w lipcu.Może ktoś się jeszcze wypowie
Masz dużo fajnych roślinek do posadzenia.Ciekawa jestem jak to wszystko wyjdzie.Dzisiaj też widziałam trzmieliny z białymi obrzeżami, ale jeszcze się wstrzymałam.Myślałam czy nie pasowałyby u mnie za kosodrzewiną z hostami.
Muszę pomyśleć
A te brzózki to tak w szpalerze chcesz posadzić??Czy w trójkąt troszkę rozrzucić??
Irenko najgorsze że ja nadal gromadzę
Żon już nawet nic nie mówi jak prawie co dzień wyciągam z auta coś zielonego, dzisiaj na brzozy to już nawet nic nie powiedział, zapytał tylko "a to co to.... i gdzie to będzie rosło "
A to mnie zdziwiłaś tym R. czyli nie warto .... to sobie będę rozrabiać do słoiczka w płynie i pędzelkiem będę tępić.
A świder polecam na trudne warunki.... pomocne urządzenie .... już się nie bojam sadzenia cisów...
Ty jesteś kochliwa a ja niecierpliwa
Jak coś sobie do głowy wbije to muszę koniecznie wszystko zrobić żeby to osiągnąć, bo spać bym nie mogła gdybym ich dzisiaj nie kupiła
a oto one
Na sople świątecznie nie patrzymy nie ma czasu ich ściągnąć.
Dzień dobry,
książka przeczytana jednym tchem i szczerze powiedziawszy ja mam niedosyt w szczególności Pani projektów, chciałoby się więcej i więcej
Gratuluję Pani Danusiu.
Mam jeszcze pytanie, proszę mi powiedzieć w jakich odległościach od siebie, powinno się sadzić brzozy Doorenbos?
Ja tez je lubię od zawsze , ale od niedawna znalazłam dla nich miejsce na górnej części działki i to mnie cieszy jeszcze bardziej do wczoraj nie miałam pomysłu na tą część ogrodu, i doznałam olśnienia po wertowaniu po raz enty ogrodu Madżenki...
tylko że pogoda kiepska na weekend i znowu prace ogrodowe się przesuną .... zastanawiam się czy mogę jeszcze obciąć dolne pędy brzózkom, żeby podgolić trochę pieńki..czy raczej już za późno???