a mój power wynika z zajmowania umysłu ciężką pracą -18 listopada mija rok ,jak nie ma mojej Mamy -wspomnienia mi spać i żyć nie dają ...te ciągłe nastroje i myśli ,czy na pewno zrobiłam wszystko co mogłam …..
Madziunia ty to masz powera na czym ty tak smigasz powiedz mi bo podziwiam nieustannie nowa skarpa extraaa nie zdziwila bym sie zebys i w zimie nie wytrzymala i cos robila haha buziaki
Wiolka, dziękuję za odwiedziny i za miłe słówka Faktycznie wszystko bujnie rośnie, można powiedzieć, że teraz więcej wycinamy niż sadzimy, hehe Skarpa owszem, cała pokryta irgą, ale nie powiedziałabym, że tak raz dwa W sumie przez dwa lata "się kisiła", w tym roku dopiero mocno ruszyła Wczoraj ostro ją ciachałam, bo weszła na kosodrzewiny.
A co do tego "półksiężyca".. owszem, my też taki mamy, ale eM. twierdzi, że z tym narzędziem nie wychodzi równo. No i jedzie nożem A mnie to wszystko jedno, najważniejsze, że efekt jest taki jak ma być
Z nowości ogrodowych wrzucam barbulę
Zakupiłam dwie sadzonki dla pszczół, zobaczymy jak przezimuje
Ale wszystko się pięknie Jolu u Ciebie przebarwiło....
Ogród rośnie jak na drożdżach
Skarpa zarosła raz dwa, fajnie wygląda
podziwiam eMa za te kanciki nożem ja też robię w ten sposób tylko,że szpadelkiem pólksiężycem
Co do danych technicznych:
- powierzchnia około 3x5 m
- wysokość około 1,5 m
Skarpa usypana z ziemi z wykopu po kostce brukowej. Z tyły wzmocniona siatką ogrodzeniową i obsiana trawą. Na dole oczko wodne (kupiony gotowy profil). Woda jest pompowana na szczyt i spływa z powrotem do oczka. Skalniak wzmocniona kamieniami piaskowcem i wapieniem. Tu porada na portalu na 3 litery zaczynającym się O (nie będę robić reklamy) można kupić czasami tanio kamień z jakiejś rozbiórki.
Takie belki drewniane to akurat kompletnie nie moja bajka ale jestem ciekawa Twojego pomysłu bo też musimy zrobić zejście z tarasu i po skarpie i rozważam wszelkie opcje.
Chociaż ja to jednak jestem kostkowo-betonowa najbardziej .
Madzia, normalnie wlewasz otuchę w me serce! Tegom szukała! A skąd się bierze takie bale? Może u siebie bym tak zrobiła zamiast murków, gabionów i takich tam...
Skarpa cudna wyszła, no normalnie zmałpuję
Ewa zobaczymy jak to z tymi cebulkami będzie ….trawę posieję ,bo mam nasiona ...jak urośnie to dobrze ,jak nie to wiosną pewnie i tak jeszcze trzeba będzie równać ,bo po zimie ten świeży nasyp siądzie …
i kupiłam 2 kolory farby na domek w małych puszkach na próbę -jutro będę testować …..jak nie będzie padać
poza sezonem ….hmmm będzie straszyć ….hihi ...nie wiem ,ale myślę ,że docelowo kiedyś tam powstanie kuchnia letnia ,grill ,ognisko może .
..jak młodej znudzi się basen ,to wtedy będę wymyślać
Madziu, nawet troszkę cebulek to kolory wiosną
Nowa skarpa będzie cudna, fajne te półki, możliwości bardzo dużo
Co do trawnika, moim zdaniem za późno na sianie trawy ale szkoda przygotowanego terenu, może spróbuj... Najwyżej jak nie wejdzie to wiosną jeszcze raz posiejesz. W sumie ostatnio ciepło...
Ah te cudne widoczki
Hehe, dziękuję za miłe słówka Skarpę kradnij ... proszę bardzo Jak już będziesz układać ją u siebie, to pamiętaj, żeby agro włożyć pod irgę. Ja nie dałam i żałuję nieustannie. Wiesz, widoki u nas zawsze piękne, oczywiście nie ma w tym żadnej mojej zasługi. Ale sama się nimi delektuję nieustannie i jeszcze mi się nie znudziły. Róże już resztki... pozostałości bonici, pozostałości larissy. Pozostaną wspomnieniem do przyszłego roku
Zostawiam jeżówki - odmiana moja własna osobista, hehe