Asiu napisz mi jak z tym laniem wrotycza na Waszym trawniku.Jak długo wrotycz "się kisił" i jaką proporcję miałaś tzn ile gnojówki a ile wody do rozcieńczenia potem,lałaś raz czy więcej razy?
A mnie sie wydaje że nicienie mi zadziałały, bo targałam je mocno i trzymały się (jak odkryłam opuchlaki to 2 palcami wyciagałam...), znaczy że korzonki odbudowały.
Niestety następne pokolenie grasuje i znów je znalazłam w tych samych żurawkach (albo nicienie nie wytępily wszystkich...).
Szkoda mi kasy na nicienie i wrotycz pójdzie na rabaty.
Co to za drzewko z tymi bordowymi listkami?
Nasz trawnik w jednym miejscu pożarty przez larwy chrząszcza majowego,jak się ukisi wrotycz to rozrzedzę,podleję i zobaczę jaki efekt będzie na wiosnę..czy Sunia dalej będzie kopac i wygrzebywać "krewetki"..nasza Sunia to taka łowczyni wszelakich dziwactw
Aniu, poszukam na drugi rok. trawę tam, gdzie podgryziona spisałam na straty. Wiosną przekopiemy trawkę i posiejemy na nowo. Tylko chcę dokupić ziemi. Tą, co pan przywiózł nam z łąki dobrze trzyma wilgoć. Na nasze piaski dobra. Rozwieźliśmy wszystką na nowe rabatki ogrodowe. Z przodu przydałoby się wymienić trawkę i nawieźć ziemię na nowo.
czy ja byłam zadowolona? o to jest pytanie
Kupiłam duże opakowanie i podlałam CAŁY ogród, może źle, może za wcześnie, nie wiem. Napewno są dorosłe. Jak robiliśmy pergole to na podjeździe leżała plandeka by nie pobrudzić kostki przy malowaniu, jak ją zwijaliśmy to ubi lam ze 30-40szt, wydawało się że łażą wszędzie, po elewacji, po kostce wszędzie, później znikły. Jak robiłam przemeblowanie zawijasowej i wykopywałam bukszpany!!!! to w korzeniach znalazłam imago i prawie przeobrażone dorosłe... pryskała calypso w między czasie tzn jak kwitły truskawki (taki wyznacznik Bożenki) Teraz widzę sporo wyżartych liści na hortkach czyli są...
Na targach rozmawiałam z facetem od larvanu i mówił że koniecznie należy teraz jeszcze go zastosować, sama nie wiem... kupić nie kupić. Zachodzę w głowę...
Chciałam podlać wrotyczem, ale ja nigdzie go nie widzę, owszem różne zielsko jest tylko nie wrotycz...
Iwonko ja też mówiłam,że u mnie nie rośnie i...za chałupką go znalazłam,szukałam daleko a miałam pod nosem..moja kochana psinka Teraz już wrotycz podsycha to trudniej będzie Ci go znaleźć,w okresie wczesnoletnim łatwiej.
Iwonko ja wrotycz znalazłam przy okazji za domem..jak szukałam mojej Suni..już zalany w dwóch wiadrach,podleje nim trawnik koło brzozy bo tam Sunia znajdowała pędraki.A szukałam go za każdym razem na przejażdżce rowerowej a miałam tak blisko
Udanego weekendu
Iwonko a u nas wrotycza pod dostatkiem ,szkoda ,ze nie mieszkasz bliżej to bym podrzuciła on już w zasadzie przekwitł ,może dlatego cięzko go rozpoznać ,ma takie pierzaste liście ,chociaż ciągle spotkac mozna młode roślinki ,które kwitną
Wrotycz to u nas towar deficytowy. Zielicho na nieużytkach rośnie wszelakie, a wrotyczu nigdzie nie można znaleźć. Kiedyś przez przypadek dojrzałam w łanach nawłoci dosłownie 3 krzaczki i wróciłam po nie uradowana z wiaderkiem jakbym złoto znalazła.
A wczoraj zauważyłam w jednym miejscu suchą trawę i jak pociągnęłam za nią to została mi w ręce. Wrotycz poszedł w ruch
A u mnie od zeszłego roku rozchodniki są szamane przez opuchlaki.. przylazły z żurawkami.. a zjadają rozchodniki.. płakać już mi się chce Tyle miałam rozchodników.. w nerwie polałam dursbanem.. i rozchodniki straciły liście.. Jak padły opuchlaki to przeżyję, jak nie to .. to te cholery niech zdychaja z głodu... stołówka zamknięta . Wrotycz nie podziałał.. Nicienie też....
Opuchlakowa...zabawaaaaa .... Aaaaaa to się teraz tak nazywa
A teraz na serio ... ,myślisz że to łapanie robali dał tak zaskakująco dobry efekt ?? No ja też łapię cholery ( po seksie ) pryskam czym wlezie , larvanem kupuję, wrotycz walę ......ale w sumie to walka z wiatrakami .. Przynajmniej u mnie ..
Są różne metody.... info pochodzi z forum.. ale już kto i co pisał nie pamiętam, po prostu skopiowałam sobie co potrzebne
Wywar: ok.0,5kg /10l wody nastawić na 24h, potem gotować przez 20min., ostudzić, przecedzić i pryskać bądź polewać. Wyciąg jest bez gotowania lecz musi stać dłużej ok,3 dni.
Wywar rozcieńczamy w stosunku 1 :5 czyli na 1 l wywaru dajemy 5 litr wody.
Na pędraki i mrowiska w trawniku nie rozcieńczamy.
lub tak (chyba Beta pisała)
30 dkg gotowałam 30 minut w 5 litrach wody i rozcieńczałam w około 20 litrach wody.
Podlewałam ziemię wokół roślin. Woda była odstana, można powiedzieć letnia.
Można też zrobić gnojówkę.. ale musi stać aż sfermentuje... capi strasznie.
Gnojówka (kilogram pociętych liści wrotyczu zalać 10 l wody i poddać fermentacji)