No wiem, że jesteś za szafą, bo po zobaczeniu mojej nabyłaś swoją Ale potrzebowałam głosu za szafą. Bo mnóstwo osób mnie cichaczem odwiedziło, ale niewiele głos zabrało. Może też są za szafą?
No w zasadzie to masz rację. Ja ogólnie długo rozważam przed podjęciem decyzji. Każdej. Co mnie samą czasem wkurza. Młoda jesteś, doczekasz
A na serio - nie znam się na drzewach zupełnie. Nic a nic. Widziałaś, co u mnie rośnie? Żywotniki! To jak mam się zdecydować na jakieś?
Drzewo to nie kwiatek, co jak mi się nie spodoba/za duży/mały/nie pasuje/nie rokuje* (niewłaściwe skreślić), to je sobie wykopię i wyrzucę.
Ależ masz cudny ogród! Cud, miód i orzeszki!
Dlaczego ja go dotychczas nie znałam?
Cofnęłam się aż do łanów lawendy, ale czuję niedosyt.
Zaznaczam do porządnego poczytania.
Bardzo dziękuję Aniu za głos i za ocenę Te krzesła to oryginały z czasów PRL, były w ogródkach kawiarnianych. Mam je od jakiś 30 lat i cały czas są w użyciu. Aczkolwiek dopiero teraz dostały właściwą oprawę.
Miło mi, że Ci się podoba Kącik całkiem spory, ma prawie 25 metrów kwadratowych.
Toszkowa Żartuję, oczywiście. Wydaje mi się, że to po prostu hakonechloa macra, gatunek, bezodmianowa. Dostałam kępę od Toszki. Jest cudowna (trawa i Toszka. Bardzo szybko przyrasta (trawa, nie Toszka).
No, trochę podrósł od czasu Twoich odwiedzin. Nie dziękuj, niech rosną na zdrowie.
A w temacie kredensu się nie wypowiesz?
Kredensik. Zanotowałam. Dzięki za głos
Jaką miotłę??? Jakoś nie kumam - pewnie z niewyspania (to wklejanie zdjęć strasznie czasochłonne jest).
No, porcja ogromna Miło mi, Beatko, że Ci się podoba. Bo ja jednego dnia cmokam z zadowolenia, a drugiego - zmieniłabym prawie wszystko
Tam można by robić od rana do wieczora i wciąż byłoby mało.. Mama już nawet dojrzała do tego, ze ograniczyla swoje uprawy, bo jeszcze 2 lata temu czy wcześniej jeszcze sobie robiła poletko ziemniaków ogólnie wiekszosc warzyw ma i dość długo jest samowystarczalna.
Ale raz zrobiła psikusa, choc nieświadomie dala nam całą siatę takich małych cukinii, zrobilam wielki gar leczo i biorę się do przyprawiania.. gorzkie jak cholera, jak spróbowałam to wyplulam od razu myślę sobie-co ja dodałam za przyprawę?!
Okazalo się, że to były ozdobne cukinie, nie do jedzenia ale sama nawet o tym nie wiedziała
Dokładnie tak jest jak pisze Tess, potwierdzam, chociaż Adagio i Yaku Jima wyjątkowo opronie u mnie rosną w porównaniu innych miskantów jak ML, gracki, variegatusy.
W zasadzie już zasypiam nad klawiaturą.
Więc na koniec dalsza odsłona altany, z pozdrowieniami dla Pszczółki
Ściana jest ceglana! To ściana sąsiada, nie mogę nic z nią zrobić. Wyszorowaliśmy ją karcherem, nawet ją chyba polubiłam.
Ten kredens na tle ceglanej ściany bardzo się podoba mojemu eMowi. Mnie mniej. Mamy szafę lekarską metalową, tylko wymaga oczyszczenia i pomalowania, i to ona jest alternatywą dla tego kredensu.
Powiedzcie szczerze: ten kredens - hit czy kit?