Piękny kawał ogrodu zagospodarowałaś gratulacje zauważyłam że wiele rzeczy masz własnoręcznie wyhodowane, to tak jak ja nie robisz na huuraaa ale systematyczna praca i tak przynosi efekty. Nad stawem koniecznie musisz posadzić liliowce polecam też wątek
Tam jest taka ziemia na ponad połowie rabaty (bliżej serbów już nie) aż do liliowców. Liliowce już mają trochę lepiej.
Ale grab jakoś sobie radzi, chociaż widać, że jest mniejszy niż koledzy, kalina też, liliowce to wiadomo, ich nie rusza
A na tej rabacie całkiem dobrze rosną rozplenice i miskanty ale miały drenaż ze żwiru w korzeniach zrobiony, może to pomogło?
Ambrowiec rósł jak kwiatek w wazonie.
Lilaki by uschły tutaj.
Ziemia jest nieprzepuszczalna i to trzeba poprawić. Ale jak miałabym całą ziemię na działce wymieniać to chyba jednak powiekę trawę
Ewa, no wiem
Jak masz pomysły to pisz, my tu ciągle z mężem dyskutujemy jak to zrobić, żeby coś rosło.
Alicja, u nas też chciały zjeść. Wiosna odgarnęłam korę na bezpieczną odległość od jeżowek i wypalam granulki. Jak znikały to dosypywałam to je chyba uchroniło. Ale ja mam tylko kilka więc mogłam się tak bawić
Tak, uśmiecham się w duchu i nie tylko U mnie w donicy wylądował klon Aureum. Mam zakątek cienisty na tarasie
Ty przybliżasz rabaty i wolisz je mieć głośne, ja oddalam i uciszam Na wątkach tematycznych Cię widuję i fotki ogrodowe podziwiam. Duży ogród a jednak miejsca za mało na te wszystkie chciejstwa.
Nie chciałam przedłużać poprzedniego postu. W związku z tym odpowiem teraz. Moje skłonności do utrudniania sobie życia objawiły się tym, że pojechałam po donicę- na wykopaną rozplenicę Black Beauty. Przyjechałam z dwiema przecież to trzeba będzie chować na zimę ale również z magnolią Black Tulip
Co tam heptacodium, jeszcze kalina koreańska jest do posadzenia. Nie mam miejsca. Mam nadzieję, że się uśmiechniesz w duchu
Pozdrawiam
Dorotka ,
W tym roku miałam plan nie pielić
Więc siałam masę roślinek ,
Ale nie przewidziałam ulew , które niestety zalewały mi rabaty
I nasionka " utonęły "
To co kwitnie to byliny i krzewy
trochę przesadziłam hihihihi w ten weekend po deszczach
Chciałam w donicach trawę i lawendę
i szczerze mówiąc napaliłam się na ten pomysł
a tu po prostu wszystko poszło nie tak ,
nawet kolor wyszedł inny niż zaplanowałam
... na szczęscie ruszyło malowanie donic ,
przed wyjazdem został położony " tynk " i zostały przygotowane do malowania ,
w ten weekend może już będą białe i może pojawi się też światełko ,