Nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa- na tej rabacie i na tej co rosną hortki i rh i jeszcze maja być buksy- czy bierzesz sadząc rośliny pod uwagę ich docelowe rozmiary? Bo wydaje mi się, że to wszystko troszkę za gęsto, efekt masz ładny od razu, ale jak podrosną zaczną na siebie włazić zrobi się ciasno i trzeba będzie albo mocno ciąć, albo wywalać, a szkoda, lepiej poczytać i wziąć pod uwagę docelowe rozmiary roślin - troszkę trzeba poczekać dłużej na efekt, ale za to ogród dłużej będzie cieszył oko bez kłopotów, a roślinki będą zdrowsze.
Widzisz ja mam wielką działkę i nic na razie na niej nie widać, ale jak urośnie to co posadzone już jest to będzie gaj, bo większość moich roślin będzie docelowo b. duża i ja już się szczypię jak mam coś dosadzić, gdzie to dodać, żeby się potem zmieściło. Masz świetna wyobraźnię przestrzenną więc wyobraź sobie jak to będzie wyglądało za kilka lat i rób adekwatne odległości. A odnośnie Rh to przejdź Się do ogrodu Bogdzi - Rododendronowy ogród - jest specjalistką od Rh i u Niej zobacz jakie potrafią osiągnąć rozmiary doradzi też w sprawie pielęgnacji i problemów.
Kostrzewa sina dzielona w tym roku, ale puki co efektu Madżenki nie uświadczę chyba. Wydaje mi się, że ją podsuszyłam. Zobaczymy może w kolejnym sezonie się poprawi i wydorośleje.
Rabata przytarasowa. Powojnik za nic na świecie nie chce się trzymać tego przęsła. Jak go prowadzić? Przywiązywać?
Miskanty, jeżówka, floksy wiechowate ich pięć minut nadchodzi niestety z tłem, ale nie sposób omijać, a parkingowym nie chciało mi się być dla jednej fotki Tą rabatę przedłużę i będzie w kształcie litery L wielki busz trawkowo-jeżówkowo-trytomowo i nie wiadomo co jeszcze tam wyląduje
Kochani, mam kolejną prośbę - coś niedobrego dzieje się z moimi azaliami japońskimi. Większość ma ładne, ciemnozielone liście, ale jednej zaczęły żółknąć liście i padła na amen a dwie inne też zaczynają mieć jaśniejszy odcień liści a brzeżki zdają się brązowieć i obawiam się, że pójdą w ślady koleżanki nieboszczki ... :/ A na RH Woislowitzu pojawiły się jakieś brunatne plamy ... Do tego te mszyce wszędzie... wspomniana kostrzewa ma szare końcówki "igieł" i też się o nią boję. Czym to ratować? Topsinem? Bo podskórnie czuję, że to chyba jakieś choroby grzybowe będą, nie? Pomóżcie, proszę!
Ooo to widzę,że nie tylko ja taka zmienna
Ten siwy odcień bardzo mnie drażnił,a co najciekawsze u innych mi sie nawet podoba
...moja dąbrówka poszła między choiny kanadyjskie a płot,fajnie hamuje tam chwasty,tylko rozrasta się jak goopia!
Przyznam sie, ze nie wiem, podejrzewam ze to Eljach Blue, trzeba Finki zapytac. Ona ma wyjątkowy kolor. Kostrzewa rosnąca za płotem jest duzo ciemniejsza. M nie rozumieją dlaczego wszystkie tak samo wg niego wyglądające trawki orzesadzałam rok temu
Ona kwitnie, ale ja nie dopuszczam do kwitnienia, wszystkie wyrastające kłosy wycinałam od razu po ich pojawieniu sie. Po prostu po kwitnieniu trzeba ją od razu ogolić, przez pewien czas bedzie brzydka a potem wypuszcza piekne kłosy. Zobaczymy czy sie za szybko nie zestarzeje
Aga ja sie zatsanwiam czy na takim stanowisku po frosted curls wytrzyma kostrzewa? Ona musi miec bezwględnie sucho i duzo słońca, jesli ma wilgotnoi to sie robi brzydka..
kostrzewa pięknie świeci - elata jeszcze mocniej.też ciełam dziś cisy i niestety znalazłam miseczniki choc z zewnatrz wygladałą bardzo zdrowo - trzeba działać.
Nie myślałaś Marznko by trzmieliny pociąć w kulki - czy chcesz by były bardzieje spłaszczone?
cała Polska dziś kosi ... ale zanim zacznę tę nierówną walkę z urządzeniem, które nie wiedzieć czemu musi robić dokładnie to czego ja sobie nie życzę obwieszczę iż mam !!! przepiękne filiżanki z ulubionym aromatem pod nazwą Alnwick ... (o ile ich nie skoszę w przypływie szaleństwa ... )
Leoś zaprawdę tą brylantyną na liściach zachwyca ... kwiat trzyma długo a gdy wyblaknie daje subtelnie do zrozumienia by z wizytą przyszedł sekatorek ... zachwyca o ile nie podda się czarnej plamistości ... mój siem poddał ... nie wiem czemu ... to zupełnie jak z dręczącym kobiece uda celulitem ... ... ktoś wie skąd się menda bierze ??? )
... z jednym walczę unikając m in glutaminianu (działa !!! ) ... z drugim wdrażając oprysk i eliminację mechaniczną ... czym z czym chyba jasne ...
apropo vivy mam odkrycie sezonu 2015 ... viva uprzejmie każdego roku mi coś udowadnia ... z reguły używam jej do akcji "łan udający Prowansję " ... łan zaiste w jej wykonaniu kreuje się imponująco ... idzie we wzrost i pieknie powiewa ... jakąś dobę lub dwie ... po tym czasie z reguły uznaje iż ma jak panienka z dobrego domu "leżeć i pachnieć " ... i zalega pokotem ... co "koszący trawę" podziwiają śląc w atmosferę soczyste wyrazy uznania ...
dlatego bardzo mnie zdziwił pokrój krzaczków równolatków tej zalegającej wdzięcznie na trawniku czy trotuarze zliokalizowanych w kubiku z bossskim Leo ... otóż te wyczuwając obrzeże bukszpanowe stoją !!! i to w kwadrat siem formując nawet ... zjawisko postaram się się dziś poddać analizie obrazowej i bractwu ogrodniczemu zaprezentować wieczorem ...
To jeden urlop ino drugi wyjazd...szybki kilkudniowy i zakonczony gorączka małego...no ale jak inaczej jak we wtorek 35 stopni w srode 21 a w czwartek 11......
Ale wiecie co.....musze spakowac mala lopatke do torebki......naparstnice rosly tam jak chwasty!!!!!!!
Kiedyś myślałam o połączeniu kostrzewy i buchannani, ale nie wprowadziłam w życie - Twoje zestawienie mnie przekonuje, że warto powrócić do tego pomysłu - kostrzewa jesienią będzie przesadzana więc teraz już wiem, że powędruje w okolice brązowych trawek!
Zazdraszczam drugiego urlopu, dobrze się nasz kobieto
Czy ja pisałam, ze moja lawenda na przedpłociu poszła się paść? Z powodu wykopania w trakcie robot budowlanych w skwar 35 stopniowy wszytskie kwiaty uschły... Walczę aby krzaki przetrwały.... Zetne ją i moze viva sie zlituje i pierwszy raz w zyciu zakwitnie po raz drugi ?
Kostrzewa chyba sobie poradzi a grab ma całe przyschniete nowe przyrosty... Stare liscie na razie sie trzymaja....
Zdjec na arzie nie robiłam bo po ulewach jest tam błoto i droga sie zapadła..... Mam teraz bardzo reprezentacyjne przedpłocie... Czekam az ziemi osiądzie, az ekipa ponownie jej dostępu, utonięcie... Znow bede musiała kłaść agro i wysypywać zwirek, ktorego aktualnie nie ma... Szacunkowy koszt 500 zł nie liczać strat w roslinach...
Eh zycie.....
Iza uwielbiam u ciebie słowo pisane i pismo obrazkowe
Wiedziłam ,ze bedzie Pani zadowolona z Jamesa, Jamesa Galway'a
Myslę , ze powinna Pani pomyslec o Royal Jubilee jako uzpełnienie do Jubilee Celebration
A Twój Leoś to mnie zachwyca trwałością kwiatów i błyskiem na lisciach. Muszę gdzies wetknąć Heatcliff i od miesiaca dumam i stoi nadal w donicy... Czy dac do towarzystwa do Leosia czy zrobić konkrencję Wiliamowi?
Niektore roze zaczynaja kolejne tłoczenie. Czy Ty masz Alnwick Rose! Jesli nie pomysł o niej. Te filizankowe kwiatki ah boskie SOM.
Jak Twoja kostrzewa ? Czy juz ładna?
Melduję ze viva na przedplociu poszła sie paść.....