Ciemierniki w odstawkę???? Trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!
Aguś, kombinuję, żeby na rabacie zawsze coś kwitło. Ciemierniki kwitną bardzo wcześnie, przełom lutego, marca, albo marzec - zależny od odmiany. Wówczas bodziszek - jeśli go rozważamy- jeszcze nie kwitnie.
No piszą, że bodziszek w półcieniu da radę... To ja nie wiem. Kogoś mądrzejszego trzeba....
Ja nawet jeszcze nie mam bodziszków...
Agnieszko, skoro miałoby być w limonkowo-biało-zielonościach, jak proponuje Madżenka (a mnie się to podoba), to ja proponuję, jako roślinkę okrywowo-zadarniającą bodziszek.
Magnolia pisała, że są bardzo odporne i świetnie zadarniają.Wys. 25 cm.
Kwitnący na biało jest bodziszek kantabryjski "Biokovo". Może rosnąć w półcieniu i w suszy. kwitnie czerwiec -lipiec.
Inne odmiany są dłużej kwitnące, ale nie są białe, tzn. ja nie znam.
Żeby nie było, że Grabie kiwają, bujają i się wykręcają - oto porcja zdjęć.
Na początek nasadzenia pod altanką. Wszystkie rośliny tam posadziłam. Wiem, że nie wszystkie tam będą pasowały i że może to wyglądać nie teges ale tylko tam miałam przygotowane miejsce. Liczę na waszą pomoc i sugestie w kwestii przesadzania w przyszłym roku.
Rozchodniki
Winobluszcz i rozchodniki
Przy okazji: na jaki kolor pomalować ściany altanki? Obecnie każda część ma inny odcień, bo to altanka z materiałów z odzysku. Ja chcę wszytsko maźnąć na kolor tej belki za rozchodnikiem. Ale czy nie będzie za ciemno? A może ściany wybielić?
Jeszcze rozchodniki i jeżówka.
Wszędzie wokół altanki wsadzone są narcyzy, tulipany oraz szafirki.
Przepraszam że się tak bezczelnie wtrącę.....ale u Tess byłam.....i spojrzałam
jak masz kamienny murek to mi się na obrzeżu kojarzą zwisające rośliny......jak w zimozielonym.......
a jak byś tam limki wzdłuż ściany posadziła.....to hosty mogą zostać , bo potem chyba już się nic nie zmieści(jak limki się rozrosną)...Gosia z Kubusiowa miała linki pod budynkiem(tylko z lawendą bo tam pewnie słońce)
Witaj Tess w środku nocy
komp mi się zwiesił...potem mały mamusię wołał bo ma czuja w chorobie ......jak się oddalę
zgapiaj ile chcesz....to moja pierwsza próba.....
żeby ich nie wykopywać na jesień....to po prostu donicę do garażu dam
Bociek, Twoje teksty są powalające
Twój trawnik wygląda zupełnie jak mój nad Rozlewiskiem.
Chyba pojdę za przykładem Żona Magdy...
Drastyczne, ale kto nie ma kreta, nie zrozumie.
Tess różyczki musowe w ogrodzie. Wiosną damy cynk kiedy opryski na grzyba, w maju na mszyce, potem znów na grzyba, potem na mszyce.... I będzie piknie
Że musowo, to ja wiem. Ale jak się zdecydować na co najwyżej kilka odmian (wszak ogródeczek mały mam), jak tyle pięknych jest i co jedna o ładniejsza?
U Vivy w sobotę trzy godziny siedziałam i szczękę z podłogi zbierałam... I im więcej róż widziałam, tym wybór trudniejszy....
Trąb, Marzenko, trąb Bo ja różami się zajmować nie umiem wcale.
..Co do muru ceglanego
i to jest słuszna koncepcja może też winobluszcz pięciolistkow Murorum
a pod murem w cieniu ileż paproci i funki bym zmieścił -tylko pozazdrościć
kokornak raczej do likwidacji to tak na bieżąco bo dopiero się wczytuję
Zbyszku witam
Sprawdziłam ten winobluszcz, piękny jest. Ale chyba nie chcę takiej całkiem zarośniętej tej ściany. Brzydka jest, ale chciałam, żeby było widać, że z cegły jest. Dziękuję za rady, każda cenna
To ja też, też chcę...mnie też powiadom ....też kcem...ładnego zrobiłam osiołka ze Shreka?
Cudaśnego!
Niechcący odpowiedziałam Uli na pytanie o róże. Tak się u Ciebie swojsko czuję, że odpowiadam chociaż pytanie nie do mnie skierowane. Wybaczysz?
Grabulki, jak Cię nie kochać? To miłe, co piszesz
A koleżanki zazdroszczę. Mnie by się jakiś cerber przydał.
Pozdrowienia zostawiam, a pączkowanie dobiegło końca, niedługo praca w ogródku się rozpocznie, kalorie dziewczyny zrzucicie, nie ma co się martwić
Gosia, ja mam do zrzucenia kilogramy, nie kalorie
A ja jestem ciekawa jutrzejszych zakupów, ale mus poczekać
Irenko, będą róże, będą. A na Broniszach nie byłam jednak.
Ale po ciemierniki pojechałam, i mam!
Całkiem przyzwoite (w wielkości), tylko doniczki nie mam ładnej, jak coś skombinuję, to pokażę.
No to czekamy na zakupy!!
.....????? Sobota dzisiaj czy nie?
Ciemierniki kupiłam. W Biedronce. Liczy się????
A, i fotel ogrodowy drewniany (meranti) na wyprzedaży kupiłam. Jeden był, ostatni, ale w przecenie,za nieduże pieniądze, to wzięłam.
Będzie mi do przymiarek służył. Pojeżdżę z nim po całym ogrodzie wiosną, żeby się zorientować, skąd najładniejsze widoki z fotela i na fotel. Bo generalnie to teakowe meble bym chciała...
Ciemierniki sfocę za dnia, fotel w częściach jest, to nie pokażę.
A ja dziś przez trzy godziny czytałam (podkreślam - czytałam) wątek Vivy i jestem dopiero na 76 stronie...
Wymiękłam.
Notatek narobiłam, bo tyle tu śliczności ciekawych.