Grzebiuszka ziemna
23:17, 06 maj 2025
Aniu, zrobiłam eksperymentalnie, ale tej z tyłu nie urywa
Basiu dzięki
A nocy najniższa -2°C aktinidię mi znowu przymroziło. Wicher jakiś lodowaty, ale wszystkie różyczki (tfu, tfu) rosną świetnie. Uwaliłam (dosłownie) kamieni na skarpę z jednej strony domu, wywiozłam z 5 taczek wyrwanych chwastów i to nie wszystko. Walczę drugi rok z ziarnopłonem, sporo udało mi się przez poprzednie lata wykosić, nożykiem je na okrągło i 50% udaje mi się wywalić wraz z "jajeczkami"
Dzisiaj trafiłam na filmik o robocie Clone Alpha
https://www.youtube.com/watch?v=yPyXuLVYN5Q
I wszystko we mnie zakrzyknęło - NIE!!!
Ale po chwili przyszła refleksja - a gdyby tak odchwaszczał ???
Lubię niezapominajki, w zeszłym roku zebrałam z łąki różowe:
Jedna z ostatnich kęp tulipów, zapomniałam nazwy i nie zapisałam:
A te są śliczne strzępiaste o nazwie Perth, czekam jeszcze na zielonokwiatowy Virichi:
Te ostatnie żarówy takie, że od razu Justyśka mi do głowy przyszła