Dziękuję Martus ogłaszam uroczyście, że odczarowałam moją działkę Nadal oczywiście uważam, ze ma beznadziejne wymiary, ale rosliny sprawiły, że odwraca się oko od tego, one przyciągają wzrok Tak wiele i niewiele się zmieniło od mojego pierwszego wpisu na forum. Kto by pomyślał, że w moim życiu zadzieja się takie zmiany. Nigdy bym siebie nie podejrzewała o to, że zapalam miłością do ogrodu. Życie potrafi być zaskakujace
Rozplenica już z kotkami w towarzystwie rozchodników.
Zaczęłam ciąć lawendę, dziś mam nadzieję dokończyć. Jak ja tniecie: nozyczkami pojedyncze zdzbla czy sekatorem większa ilosc? Trochę obawiam się, że sekatorem mogę uszkodzić młode listki.
Tu jeszcze ujęcie rabaty z magnolia (zamiast ambrowca).
Dokładnie to samo lubię w bukach kolumnowych: pnie, wijące się gałęzie i liście.
W ogóle lubię obserwować, dotykać i fotografować pnie drzew. Jest w nich jakaś magia mimo niewątpliwego ciężaru.
Poniżej magnolia i wiąz holenderski.
Impuls kronikarza jak widzisz chyba zaskoczył
Nie patrz na godzinę, sama się dziwię, jestem przecież z tych co największą wenę mają z rana.
Zmykam, dobranoc
Cdn
W tym sezonie 2 kwitnienie magnolii lepsze niż kiedykolwiek. Tej nawet mocne cięcie nie przeszkodziło a w dole kwitną hortensje wyhodowane z patyczków- miał być Phantom, ale coś mi to nie wygląda, bo dość ażurowe są kwiatostany.może ktoś się lepiej zna.
Danusiu u mnie też padła magnolia w zeszłym roku i karagana syberyjska zaledwie 3 metry od siebie, Ale czy to karczownik.
Karagana wyciągnęłam z ziemi bez problemu. Magnolii w ogóle nie ruszałam myślałam że odbije jednak nie odbiła
Pada deszcz i to solidnie.
Bardzo się cieszę.
Róże drugi raz jeszcze nie kwitną to nie będzie strat.
Hortensje zaczynają więc nie będą obwisłe.
Jeżówki odporne na deszcze spływa po nich.
Trawnik się zazieleni.
W mojej okolicy rośnie jakaś magnolia, gwiaździsta chyba, duża już bardzo, w formie krzewu 3x3metra. Przed starym drewnianym domem. Kwitnie na różowo. Poezja.
Zarastam .
Coraz bardziej mi się powiększa przechowalnik donicowy . Samych hortek ogrodowych mam kilkanaście. A jeszcze liliowce, trawy, żurawki. Masakra. Da się jakoś wyjść z tych donic ?
A tu próbuję rozmnożyć rozchodniki. A w innych donicach hortki z patyków.
Magnolia ma drugie kwitnienie w liczbie 1 .
Helen Może jednak to sąsiedztwo przedwojennej willi daje tej magnolii odpowiedni kontekst? Magnolia jako jedna z najstarszych okrytonasiennych, ze starym domem, powinny do siebie pasować Na pewno doceniłabym taki egzemplarz, co nie znaczy, że zaraz bym go zapragnęła Ja tak jak Martka - wolę mniejsze kwiaty. I mniejsze liście - najbardziej na świecie nie znoszę surmii! Ładnie to moja stryjenka ujęła, stwierdzając, że woli urodę kwiatów nienachalną. Ja jednak też
A ja podziwiam magnolię, chyba Lennei Alba (spore drzewko), w jednym przedogródku w Poznaniu. Jest posadzona dokładnie na środku przedogródka, przed przedwojennym domem, obsadzona ogromną ilością hakone. W zasadzie zatopiona w trawach.
Wcześniej kwitły białe piwonie i jakieś inne drobne byliny w białym kolorze. I wygląda ta magnolia tak zjawiskowo, że aż głupio mi, że co chwilę zdjęcia tam robię, normalnie za stalkera mnie wezmą
Magda, nie oparłabyś się
Ja też jestem odporna na RH - mam wizję żółtych, niedożywionych liści, zwisających smętnie po zimie - takie okazy najczęściej widuję. Dodatkowo wygryzione przez opuchlaki. Ale doceniam zdrowe egzemplarze, potrafią pięknie wyglądać i bez kwiatów, bo każda roślina jest piękna, jeśli jest zdrowa i ma odpowiednie stanowisko.
Wracając do magnolii, na które jestem jeszcze bardziej odporna - te z kolei najczęściej są sadzone na środku trawnika. Jakiś silny zgrzyt mi się uruchamia na taki widok. Co innego magnolia na skraju zadrzewień, tam gdzie jest na swoim miejscu, we właściwym kontekście, może mi się podobać.
A gdyby tak wykopac brzozę (i tak miałam wsadzić tam coś innego na jesieni), wsadzić tam graba spod tuj, na jego miejscu i przy ławce w tej samej linii wsadzić wielopniowe magnolia Suzan? Miałabym wtedy trzy. Co myślicie?
Dziś układam dalej te krawężniki. Przyznam szczerze, że zabranie trawy na rabaty wiąże się z dużym sprzeciwem moim wewnętrznym, ale ... w końcu postanowiłam mieć ten ogród. Po środku byłoby przejście.
Albo zostawić tak jak jest i wsadzić qielopniowe przy ławce, żeby przykryć garaż.
Nie mogę zdecydować sie, czy przykryć garaż drzewem czy drzewem z lewej przełamać ciągłość rabat przy tujach. No i masz babo placek.