Juzia, Patrycja, a więc manifestujmy wszystko co dobre dla nas i ludzkości równocześnie
Lidziu dziękuję, fajnie, że się komuś podoba
Asiu, Alu, Aniu podziękuję Wam grupowo za maki i iryski
Dzięki Magda teraz maki polne maja swój krótki czas, tam gdzie nie było na polach zbyt dużo oprysków tworzą cudne zjawisko, a jak tam kukliki? Doczekały się posadzenia?
Ewo, Basiu, Beatko - dzięki za Wasze odwiedzinki
Ulinko jakoś o ścinaniu zielonych makówek nigdy nie pomyślałam, a o brązowych owszem.
Szkoda, że lilie zeżarte, a nie masz tam karczownika?
Dla Was Ogrodniczki zdjęcia z przedwczoraj, była taki spektakularny zachód, ciężkie, niskie, burzowe chmury stanowiły niesamowitą scenerię.
a niebo płonęło po drugiej stronie zachodu:
A tu z dwóch różnych programów w aparacie, drugie bardziej bliższe faktom:
W glediczji szaleństwo kwitnienia i bzyczenia
Trwa to ok 2 tygodnie, przy tak ogromnym drzewie zapach jest obłędny.
Porównałabym go do kwiatów czarnego bzu, ale bardziej subtelny miodowy.
Owadów cały rój, trudno sfotografować tak szybko się przemieszczają.
A jak bzyczą
Wszytko pod drzewem jest obsypane spadającymi kwiatuszkami.
Ciekawy coroczny spektakl
Dotarły moje "lekarstwa"
Czosnek Millenium i czyściec gęstokwiatowy Hummelo.
Czyściec w miarę duży, do podzielenia. Śmiesznie ma wykręcone łodygi. Ale będą kwiaty