wpadam do sąsiadki spojrzeć co tam słychać, a tu grzybkowe zatrzęsienie
u nas sytuacja jest ciekawa..my mamy brzozy a sąsiedzi maślaki i brzozaki
to się nazywa grzybowe szczęście
Musze się odnieść do Twoich słów. Wszystko to prawda - ale i ambrowiec ma swoje minusy. Puszcza późno po zimie i jest wrażliwy na zimne wiatry (kruche gałązki) oraz wolno rośnie. Długo jest takim wąskim patykiem - ale może o to właśnie chodzi? Żeby nie musieć go po kilku latach wyrzucać?
Madżen, jeśliby ogrody byłyby piękne przez 3 lata, to nie zachwycalibyśmy się całą tradycją angielską i europejską. No tak nie może być!
I ja mam doła jesiennego ogrodowego. Ty o cisach i bukszpanach a mnie o tę naturalność ogrodu chodzi i walczę z dylematem: skoro sąsiedzi po swojej stronie posadzili choinki, to ja mam posadzić po całości graby czy żywopłot naturalny wsiowy? Ot dylemat, ratuj , nie wiem. Chodzi o część w sadzie/warzywniku.
Ja niestey nie lubię dzikich ogrodów, lubię bujnie ale pod linijkę, ale właściwie pod sekator... Mój stary ogród po 5 latach draznil mnie... Wiele roślin brzydnie, krzewy trzeba odmładzać... Jeśli sie tego nie robi systematycznie lub nieumiejętnie częśc roślin po prostu wygląda brzydko...
A wczoraj zdenerowowaly mnie moje brzozy... Wszystkie miały byc jednakowe a jedna jest pospolita, jedna się nie może zdecydować, dwie to long trunk...
no okropna jesień u Ciebie strasznie okropna aż taka, że nie mogę oderwać oczu !!!
Czerwieni brakuje, pomarańczu!! a żurawki, brzozy, red barony, róże, brzozy i inne Twoje chabazie powinny się na Ciebie obrazić ! Zdejmij te okulary w końcu bo Ci za bardzo szarością zarosły!
Macham
Chciałabym jedynie przyciąć tę brzozę, bo jej całkowite wycięcie zaburzyłoby gospodarkę wodną w moim ogrodzie. Mój drenaż ma swoje ujście w okolicach tej brzozy i jej zadaniem jest spijanie nadmiaru wody z mojego ogrodu. Jeśli chodzi o rozplenice-nie zabezpieczam ich w ogóle, ale, jeśli tylko masz czym, możesz je przykryć (dla świętego spokoju i żeby nie płakać wiosną). Na zimę okrywam tylko niektóre rośliny posadzone w obecnym sezonie (w kolejnym sezonie już ich nie okrywam) i zawsze cyprysika 'Nana Gracilis', bo mam go na wygwizdowie, a powinien mieć stanowisko zaciszne-to wszystko.
Byłam dzisiaj na długim spacerze... Trafiłam w rejony mojej wsi gdzie kiedyś mieszkałam. Obejrzałam jakie zmiany nastąpiły w ogrodach, ktore mnie zachwycaly przed 5 laty.... I co..... Masakra jakaś jesienna....
Drzewa sadzone bez ładu i składu, nie strzyżone iglaki, winobluszcze sadzone wszędzie i po pierwszych pryzmrozkach łyse, sosny wymieniajace igły...widok był opłakany i mialam ochotę polatać z sekatorem po tych ogrodach.
Morał z tego taki, nawet najpiekniejszy ogrod wymaga stałej opieki i formowania. Jesli chcesz mieć naturalny ogród to należy sensownie sadzić drzewa i krzewy....
Po powrocie do domu miałam ochotę upiłować moje dwie brzozy..... I utwierdziłam się w przekonaniu że nie ma nic piekniejszego niż cisy i bukszpany... Cały rok są piekne. I ambrowce mnie zachwyciły...zatem na 100% znajdą się w moim ogrodzie wiosną.
I jeszcze jedno ogrod jest najpiękniejszy po 3 latach a potem to równia pochyła w dół.... Chyba mam jesienny kryzys ogrodnika....
Ja kocham dizajn ... Oglądać.... A potem daję zarobić Chińczykom.....
Gdy wyciepałam świecznice to kocham moje brzozy. Zastanwiam się czy te świecznice trwale nie przesadzić....
Ja tylko gościnnie wpadałm na muratora i stwierdziłam, ze nie będę tam wchodzić bo będę chciała szybko nowy dom budowac.... A obiecalam sobie że w tym 15 lat wytrzymam.... Do tej pory mam jednak średnią 7 lat.... W moim obecnym mieszkam 3 lata
I jeszcze doszłam do wniosku,mże nie mogę się nakręcać na designerskie wyposażenie.... Bo np. Na krzesła po 1,5 zl mnie nie stać ani nie chciałabym się nakręcać na myśl, że takie bym chciała.... Wystarczą mi z ikea.... Wolę dumać jak zaszczepić moje brzozy aby wszystkie były pendule....
Ani o brzozy ani o bukszpany się nie boj, to mocne potfory. Bukszpany nigdy mi w gruncie nie wymarzły, w donicach tak. Jeśli kupisz dobrze pukorzenione, posadzisz i przysypiesz korzenie gruuuuuuubo korą dadzą radę. Tylko dopóki nie będzie mrozów trzeba dbać aby miały wilgotno a w mroźne zimy cieniować w pierwszym roku... Potem już nic nie robię, nawożę i tnę Chyba nie ma mniej wymagających drzew niż brzozy...
Bardzo jestem ciekawa tego rozparcelowania ziemi, pokazuj serial w odcinkach!!!
Madżen ... nie będzie nic ciekawego ... nawozimy teren ... wcześniej musimy wysadzić co mamy ... zrobić szkielet tego co chcemy ... wsadzić w jakimś wykoncypowanym przeze mnie układzie to co jest ... i zacząć przygodę z trawnikiem ... bez względu na podobno ...
brzozy i bukszpany mnie do szaleństwa doprowadzą bo nie wiem jak PODOBNO będzie miało fantazję zaistnieć aa bojam się je straacić zanim zacznę je mieć ...
No jak jest pomysł, to warto pracować. A te piękne żółte brzozy widziałaś znad ziemi? Jak palisz papieroska , to zrób im zdjęcie, póki maja liście. Miłej pracowitej soboty.
Krzesło super.
Pierwsza myśl mi się też nasunęła - niebieskie. Ale jak pomyślałam, to czerwone super by wyglądało pośród roślin o czerwonym zabarwieniu kory czy liści. I na nim doniczkę z bluszczem, żeby piął się po oparciu i po nogach.
Drzewo kulkowe rewelacja. Muszę spróbować zrobić taką kulkę. One z brzozy są czy leszczyny?
Ja kupiłam serwetki, żeby sobie ozdobić nimi białe, ikeowskie segregatory na gazety ogrodnicze.