Kasia, żal mi trochę majstrować przy kępach na razie... Dość już mam oglądania evergoldów, które po dzieleniu wyglądają beznadziejnie, podobnie jak frosted curls.
Mój rdest bardzo ładnie, nie widać, żeby był dzikusem. Będę go jednak chyba przenosiła, bo trochę mało miejsca mu dałam.
Ja jeżówki te pelne dzieliłam na wiosne po pierwszym sezonie u mnie i z jednej sadzonki wyszlo mi od 2 do 4szt i juz calkiem spoko wyglądają kwitną w kazdym razie jak należy
A jak Twoj rdest? Ja tak zwlekalam z wsadzeniem i zwlekalam, ze az go chyba zasuszylam w doniczce i się go pozbylam z niejaką ulgą, bo jakos sie go bałam..
kwitnie rdest, a dla kontrastu dosadziłam mu sadźca Chocolate
dziwaczek z nasionek od Ani z Malutkiego pod lasem
i zbliżenie
przesadziłam dziś trochę na prawo klona Paldisky. Skorzystałam z deszczowej i chłodnej pogody, która ma się jeszcze utrzymać.
Troszku nakupiłam Liliowce, jeżówki, kocimiętkę blue moon, zawilce 2 białe i jednego biało - różowego, miskant nipon i pysznogłówki. Dostałam od znajomej jeszcze jedną pysznogłówkę, rdest i szczawik, ale nie ten malutki. Jakiś taki duży, nie wiem co to za odmiana. Mam nadzieję, że ten będzie łatwy do utrzymania w ryzach.
Rabatka z tamaryszkim - taki mam widok pijąc poranną kawę. Lubię go podoba mi się też ten rdest himalajski Golden Arrow. Na razie nie jest mocno ekspansywny za to dokładnie zaczyna robić taką czapeczkę wkoło świecącej kuli. Szkoda, że tylko z jednej strony. Z drugiej się ociąga.
Ja też nie koniecznie się przyjaźnię z kocimiętką - wywala się strasznie. U mnie w tym roku kłosowiec dziwnie się zachowuje - wyrósł bardzo w górę, a przez to gałązki mu się wyłamują. I tak źle i tak nie dobrze. Jak w przyszłym roku też będzie taki wielki to go wywalę w plecy bylinowej, na jego miejsce już czai się rdest
Opisany jako zadarniający i ekspansywny, ale nie wiem w jakim stopniu. Posadziłam go od frontu, ale szczerze mówiąc też nie jestem pewna miejsca, bo za dużo tam nie ma. Mam puste miejsce pod brzozą, może tam przeniosę.
A w ogóle to powiedz mi Kochana, jak ten nasz rdest.. nie wiesz może, czy on nie robi jakich rozlogow monstrualnych, że będzie przez pol ogródka się ciągnął ? Bo ja tez go kupiłam i do dziś myślę gdzie go wsadzić tak nieszkodliwie
Kasiulek zmiany śliczne, roślinek przybywa. Nie ma to jak ogrody z gumy . Nie zapomnij zostawić miejsce dla jeżówek przy zacnej konewce . Kombinuję jak Ci je dostarczyć byś jak najszybciej cieszyła się ładnymi roślinkami. Rdest coś marnieje w donicy. Nie wiem czemu. Mam nadzieję, że po wsadzeniu w grunt śmignie pięknie.