Przeglądałam twój wątek na tych 300 m bardzo dużo roślin zgromadziłaś są tak piękne. Jak można było takie piękne róże opryskać nie tym co trzeba.
Ale cóż i to się zdarza.
Moje pomidorki zostawiłam w samopas i aż się boję tam zaglądać. Zajęłam się rabatą, trawnikiem, zgnilizna twardzikowa zaatakowała i nawet nasion z tych najlepszych odmian nie zebrałam.
A Ty masz piękne, zadbane pomidorki. Mniam.
Ewo najbardziej mi sie podobalo, ze moglam juz trzeci raz widziec ten ogrod i za kazdym razem o innej porze roku.
Sprawdzilam Hermannshof, szkod, ze tak daleko ale jak Ci sie uda zobaczyc to z checia fotki poogladam.
Oprocz monard bylo tez duze stanowisko Schafgarbe, w roznych kolorach. Tez na pewno ciekawe, teraz tylko kilka jeszcze kwitlo, duzo bylo juz sciete
Dzisiejsza praca w tym drugim raju. Zrobiona przecinka, usunięta część martwych gałęzi, zamówiony torf, obornik owczy i rośliny. I rębak ...aby wszystko zabrane z ziemi do niej wróciło.
Zdjęcie trochę zamazane ale widać przynajmniej cały zarys rabaty, bo robione z balkonu z góry. Nasadzenia zostawiłam bo nie bardzo wiem, co z nimi zrobić ale pewno jak będę wiedziała co i jak to poprzesadzam.
Nie wiedziałam że magnolie lubią dużo wody. Siedmiu magnolii się pozbywas, o szkoda.
Jakąś wąską kolumnową bym przygarnęła zamiast klona Crimson. Ale dałam ostatnią szansę. Jak będę wykopywać to kupię wąską magnolię
A to róża miniaturka którą dostałam. Kwitnie pierwszy raz w tym sezonie.
Pamiętam, będę w przysłym sezonie ukorzeniać dla innych bo w tym sezonie ukorzeniły się tylko 2 z pięciu i dosadziłam żeby szpaler powiększyć.
Róże malutkie NN ale kwitną co roku non stop od czerwca, jakieś terminatorki. Ładnie im przy tych trawach i w przyszłym roku posadzę pod płotem przed trawami. Mam je dwie i jakiś plan na obsadzenie. U mnie wszystko wolno idzie, nie tak jak u Ciebie