Aga, mam jeszcze sosny pospolite , świerki , sosnę himalajską, sosnę drobnokwiatową, kasztanowca, ale ten ma już liście blee..., brzozy, klony, sumaki, ałyczki, kosodrzewinę, a inne to już krzaczory.
Masz dużą działkę , możesz sadzic. U mnie działka niby też wydawała sie duża ale już wygląda jak mała bo rośliny zajęły mnóstwo miejsca. Dla mnie jest stanowczo za mała.
Moje ukochane brzozy!!!! Cudne!!! Poprzytalałabym sie chętnie do niej
Ja też lubie brzozy ale te sa mojego M bo ja chciałam mniejsze a on sie uparł na takie jak w lasach bo on kocha tylko wszystkie najwieksze drzewa , niestety nie patrzy na rozmiary naszej działki.
Moje ukochane brzozy!!!! Cudne!!! Poprzytalałabym sie chętnie do niej
Ja też lubie brzozy ale te sa mojego M bo ja chciałam mniejsze a on sie uparł na takie jak w lasach bo on kocha tylko wszystkie najwieksze drzewa , niestety nie patrzy na rozmiary naszej działki.
Sylwia kobieto w podeszłym wieku nawet nie sądzilam,że tak szybko to zrobisz Świerki napewno zostają,marzą mi się te wiśnie za płotem. dowysokościogrodzenia będzie strzyżony ekran z cisa,za bukszpanową obwódką są posadzone rh 5 -nowa zębia i tak sie teraz zastanawiam czy poprawej stronie pomiedzy świerkami a thujami dać 2 brzozy dla rozjsnienia czy dereń biały?
w oryginale Danusi powinno być tak
CZy bedzie wielkim nadużyciem jak poproszę Cię o taką wizualizację z dwoma brzozami lub dereniem?
Pieknie! Róznica pomiedzy wiosną a jesienią 2012 niesamowita aż się wierzyć nie chce że przez sezon rośliny moga się tak rozrosnąć!No i nadziwić się nie mogę jak brzozy wyrosły!
Marzenko duże brawa Ci się należą za ogrom pracy jaki włożyłaś w ogród
Renatko zwykle brzozy tez sa piękne, ale olbrzymie rosną
Koniecznie załóż swój watek! Irenko - ja opieniek nie zbieram, ale to popularne rzeczywiście na forum Nadwyżki tam posadzę, a jak dokupimy ten kawałek to chyba u sąsiadów przesadzę
Wieloszko, nie obracaj się wstecz. Obrałaś jedyną słuszną dla siebie drogę na prosty uporządkowany ogród i Ty się nie oglądaj na okolicę. Masz wielki ogród, wielką przestrzeń i jest Twoja, więc możesz sobie dokładać w jej obrębie kolejne rabaty jak klocki lego.
Myślałaś może o tym, żeby pod brzozy wsadzić ze 30 np trzcinników?
Bukszpanem raczej bym się nie martwiła, że podbrązowiał. Jeśli to tegoroczne nasadzenie, to prawdopodobnie liznęło go najpierw słońce,a ostatnio przymrozek. Na otwartej przestrzeni wszystkie pionierskie nasadzenia mają niestety bardzo ciężko.
W zeszłym roku część moich cisów i połowa bukszpanu była rudawo-brązowa. Teraz śladu nie ma.
Podobają mi się zdjęcia z mgłami i czerwony jak ogień berberys.
Myszorku, dziękuję że mnie odwiedziłaś i od razu lejesz balsam na moje serce - z tymi brązowiejącymi bukszpanami i cisami. Muszę trochę wyluzować i dać tym roślinom odetchnąć do wiosny
Tak pod brzozami będą trawy - myślałam o miskantach, a mówisz, że trzcinniki lepsze? I w takiej masie? W sumie jeszcze ich nie mam... Wygooglowałam kiedyś, ale większość zdjęć przedstawia je w pełni kwitnienia. Hmmm... kolejny punkt do przemyślenia zimą - zaczynam robić listę, bo zaraz się pogubię
Hej Renatko!
Brzozy? Super! Jakie?
Czemu nie masz swojego wątku??
U nas dzisiaj lepiej niż wczoraj - przynajmniej mgły nie ma, ale słonka też brak może po południu się uwinę szybko z przywiezieniem Młodej i posadzę roślinki z przechowalni za płotem
Witajcie Beatko, Miro, Agnieszko
Tak, zamierzam sadzić nie na swoim... najwyżej przeorają to kiedyś Ale może nie, nie ruszają od kilku dobrych lat - niektóre brzozy mają z 10 metrów... w taczce kompozycja - raczej przechowalnia, łatwiej te kolczatki transportować
Może dzisiaj się za to zabiorę... ciemno się robi coraz wcześniej, wczoraj kilkanaście minut po 18tej już
Miłego dnia!
Spróbuję czymś się pochwalić lecz łatwe to nie jest na forum tak zacnym.
Swoją drogą to ciekawe. Póki, tu nie zajrzeliśmy, pewni byliśmy, że robimy coś wyjątkowego, coś co nawet ładnym czasem nazwać można. Może mamy rację?
Generalna charakterystyka nas i naszego ogrodu, stan na 22.10.2012:
- nigdy wcześniej nie mieliśmy jakiegokolwiek doświadczenia z żadnymi ogrodami. Całe życie w blok. Wychowywałem się w Gdyni, która co prawda ogrom zieleni w swych granicach ma, ale jako członek spółdzielni mieszkaniowej mieszkając całe życie w bloku, zieleń, ogrody, ogródeczki itp. traktowałem jako coś co jest, tak samo jak np. kapsel na butelce piwa, tj. konieczne aczkolwiek nie do końca mi potrzebne...
- żona moja podobnie, z tą różnicą, że na Dolnym Śląsku się wychowywała, więc teoretycznie bardziej predysponowana do upraw roślin...
- budowę domu i deniwelację ostateczną terenu przyległego, zaczęliśmy dokładnie w dniu 01.05.2011, tj. blisko 17 miesięcy temu.
- pierwsza zielenina inna niż trawa, to kosodrzewina wsadzona w maju 2011 roku.
- często bywamy w okolicach Skierniewic, co skutecznie obciąża nasz samochód... Spontanicznie, w sposób zupełnie niezaplanowany, zwozimy wszelakie rośliny do Wrocławia...
- może trochę nie po kolei, ale nie mamy na widoku z domu prawie żadnego lasu. Dla człowieka, którego w dzieciństwie budził gdyński dzięcioł, to trochę dziwny stan. Ciężko ze zdrowym lasem w okolicach Wrocławia niestety...
- na roślinkach nie znamy się prawie w ogóle. Kupujemy zupełnie spontanicznie. Wychodzę z założenia, że jak nie mam na coś wpływu, nie przejmuję się tym. Jak coś mnie przerośnie w przyszłości w najmniej oczekiwanym miejscu, trudno, pewnie ma tak być.
- pracujemy ciężko, stąd raczej na tą chwilę nie będziemy inwestować w kwiaty. Głównie chodzi o brak czasu, który i tak jest skutecznie wypełniany chociażby przez koszenie trawy czy wchłanianie opadłych liści.
- działka ma ok. 1500 m kw minus powierzchnia domu. Jest bardzo nasłoneczniona. Umiarkowanie osłonięta od wiatru. Nie mamy póki co ani tarasu ani ogrodzenia zamykającego działkę od strony południowej.
Dobrze, dużo już napisałem. Na początek kilka zdjęć ogólnych. Rośliny są dość oczywiste, oczywiście dla Was Spróbuję co ciekawsze wymienić. Mamy pełną świadomość, że niektóre nasadzenia mogą być zupełnie bez sensu z punktu widzenia kompozycji, aczkolwiek podobno z sensem, jak z gustem, czasem nie warto dyskutować. Jak to mawiał kiedyś zacny Kobiela, jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz ))
A! Zdjęcia głównie zrobione w połowie października roku pańskiego 2012.
Tak wygląda północne ogrodzenie. Póki co, celem głównym było posadzenie iglaków, które mają nas w przyszłości odróżnić od uprawianych na przyległym polu zbóż:
Na tej samej połaci, mamy też jedyną na tą chwilę architekturę ogrodową. Po bokach ławki mamy wsadzone sosny himalajskie, tuż za nią, przy samym ogrodzeniu brzozy wiśniowa i ermana. Może kiedyś zaszumią nam nad głowami:
A tok widok trochę z ławki i trochę z altanki, która powstanie w przyszłości. Widać wyraźnie, że nie widać tarasu. Może nam się uda szczęśliwie w 2013 roku go wybudować. W domyśle ma mieć ściany z pergoli od południa i zachodu, tak aby nas odsłonić od ulicy i sąsiadów. Mają na nim rosnąć pnącza, które w lecie nas będą chronić od słońca i wścibskich spojrzeń, a zimą nie ograniczać światła....
Wzdłuż płotu folia przygotowana pod żwir, który właśnie się zastanawia jak do nas dotrzeć...
A tu zbliżenie małej rabaty, która powstała parę tygodni temu. Zanim tu zajrzałem... Może obejdzie się bez rewolucji. Stanowisko zachodnie:
Tak to wygląda na południowy zachód. Świeżo posadzony Ambrowie Amerykański. Nieśmiało się wybarwia też Metasekwoja. Koło butli póki co chaos:
Inne ujęcie z serca chaosu. Widać pięknie skrzywioną białą brzozę. A niech tak zostanie... Tarasu nadal nie widać:
Z tego samego miejsca spojrzenie na wschód, wzdłuż ogrodzenia, które w przyszłości...
Widać sosny, które kopaliśmy z gruntu jakieś 2 tygodnie temu. Nie potrafię się nimi cieszyć, bo wiem, że szanse ich przyjęcia są bliskie wygrania szóstki w lotto... Na szczęście wszystkie kosztowały mnie 100 zł... Ale może się uda. Od wykopania do wkopania minęło ok. 3 godzin.
Tak to wygląda od ulicy, tj. perspektywa równo na północ:
Tak to wygląda patrząc na zachód:
I południowy zachód, zanim wejdę na piętro:
A tak to wygląda z góry:
No park w Oliwie to to nie jest, ale nam się bardzo podoba Cieszymy się, bo tak jak wspomniałem wcześniej, nigdy nie mieliśmy żadnych doświadczeń z żadnymi ogrodami, po drugie, dopiero co się wprowadziliśmy i ogród nie był niestety na liście priorytetów...
Ale nic to.
NIEPROFESJONALNIE acz SPONTANICZNIE...
Piękne zdjecia robisz ,ta zabawa z pierwszym i drugim planem -wspaniała. Zdjęcia pajęczynki i brzozy też mnie zachwyciły.No i pięknie u Ciebie bardzo. Pozdrawiam serdecznie.
na froncie ambrowca (Liquidambar styraciflua), klona ( Acer rubrum 'Red Sunset'), trzy wiśnie Umbraculifera, trzy miłorzęby, dwie rajskie jabłonie, platana, ozdobną gruszę, dwa grujeczniki, jeden normalny i jeden "Pendula", trzy brzozy himalajskie, razem 17 drzew liściastych
Danusiu, jakie odmiany jabłonek ozdobnych? A grusza jaka? Czemu jarząby są nie tenteges? Myszorek już mi mówił, że chorują ale na co?
Sa inne drzewa, ładniejsze od jarząbów, mnie po prostu się nie podoba, jak miałam w ogrodzie jednej z klientek, to już w lipcu nie miało liści, ani to kwiaty ani liście, po prostu goły badyl.
Jarząb mączny ma fajny kolor liści, ale zupełnie niewidoczny w ogrodzie.
Jabłonie ozdobne są takie: Malus 'Wintergold"
a druga ma czerwone liście jesienią i fajnie powycinane listki, ale nie znam odmiany
co do gruszy to jest to Pyrus calleryana "Chanticleer" (wiszą na niej jabłka bo chłopaki zrobili żart)
Wieloszko, nie obracaj się wstecz. Obrałaś jedyną słuszną dla siebie drogę na prosty uporządkowany ogród i Ty się nie oglądaj na okolicę. Masz wielki ogród, wielką przestrzeń i jest Twoja, więc możesz sobie dokładać w jej obrębie kolejne rabaty jak klocki lego.
Myślałaś może o tym, żeby pod brzozy wsadzić ze 30 np trzcinników?
Bukszpanem raczej bym się nie martwiła, że podbrązowiał. Jeśli to tegoroczne nasadzenie, to prawdopodobnie liznęło go najpierw słońce,a ostatnio przymrozek. Na otwartej przestrzeni wszystkie pionierskie nasadzenia mają niestety bardzo ciężko.
W zeszłym roku część moich cisów i połowa bukszpanu była rudawo-brązowa. Teraz śladu nie ma.
Podobają mi się zdjęcia z mgłami i czerwony jak ogień berberys.
na froncie ambrowca (Liquidambar styraciflua), klona ( Acer rubrum 'Red Sunset'), trzy wiśnie Umbraculifera, trzy miłorzęby, dwie rajskie jabłonie, platana, ozdobną gruszę, dwa grujeczniki, jeden normalny i jeden "Pendula", trzy brzozy himalajskie, razem 17 drzew liściastych
Danusiu, jakie odmiany jabłonek ozdobnych? A grusza jaka? Czemu jarząby są nie tenteges? Myszorek już mi mówił, że chorują ale na co?