W tej gęstwinie astry się sprawdzają. Nie ma problemu z zamaskowaniem gołych "nóżek" tych wysokich.
Jeże dzisiaj się nie pokazały. Jutro sprawdzę, czy karma zniknęła. Może poszły sprawdzać warunki lokalowe w hoteliku
Jeże wzbudzają sympatię podobną do malutkich kotków. Wszystkim się podobają.
Trzmielina przebarwia się trochę nachalnie. Chyba wole ja w okresie wiosennym. Jest wtedy wyjątkowo subtelna.
Nie znam nikogo, kto nie lubiłby jeży.
A Kimono niech spełni Twoje oczekiwania. Swoją bardzo lubię. Nie jest drapieżna.
Od kiedy mam ogród, to łaskawszym okiem patrzę na jesień. Może dlatego, że udało się wyeksponować cudne przebarwienia. Astry są świetnymi zadarniaczami. Wczoraj podczas cięcia żywopłotu odkryłam kilka kępek w brzeziniaku. Sadzone były lata temu i przetrwały.
Nie wszystkie cisy muszą być tej samej wysokości. Skoro cis kolumnowy, to możesz go fajnie ciąć. Na początku, przez pierwszych 5 lat, drzewo będzie małe, więc cis na pewno się zmieści. Potem będziesz mogła go albo przesadzić albo odpowiednio skrócić.
Ta luka to dojście do słupa - ten mały kwadracik. Różne inne luki na planie, to dojście i miejsce na sadzenie zadarniaczy typu Epimedium, bodziszki, carexy, Herniaria lub inne płożące się rośliny. Pod drzewami fajnie wyglądają wszelkie wczesnowiosenne kwitnące cebulowe, rośliny cieniolubne. Te będziesz dosadzać w miarę upływu czasu i zmieniających się warunków. Będziesz potrzebować miejsce na dojście do roślin, ich cięcie, pielęgnację i pielenie.
A właśnie, czy żywopłotu nie będziesz cięła wcale?
Weź też proszę poprawkę na to, że te kółeczka to niby wielkości po 10-ciu latach, ale one są zmienne, w zależności od gleby i klimatu I Hania już też pisała, że po iluś tam latach trzeba będzie z niektórymi roślinami się rozstać, niektóre odmłodzić, niektóre wymienić.
Nowa propozycja
Dodałam już tam te hortensje i parę traw. Jednak tych wszystkich drobnych bylin i cebulowych nie będę rysować na tym planie. To będzie można dopracowywać przy poszczególnych odcinkach rabaty.
Mirka nic nie będę sądziła ja sobie nie wyobrażam takiej ilości liści przy nasadzeniach czego kolwiek. Zaraz będę znowu grabila,żeby przed deszczem to zrobić. Przed chwilą kosiłam jak będzie padać to nie wykosze tam gdzie grzyby rosna. Nie można było rozpoznać czy grzyb czy liść. Trochę dmuchawa trochę grabiami.