Na przedpłociu raczej im choroby grzybowe nie grożą, bo tam przewiew że hej! Ale jeszcze myslę, bo skoro się łamia to nie wytrzymaja wiatrów, które u nas hulają. Zatem posadze je tylko w małym prostokącie, w którym je pierwotnie planowalam
A na przedpłociu zostana niskie nasadzenia graby, lawenda i kostrzewa sina.... I chyba znow beberys green carpet zmieni miejscówkę.... Bo mi jego wybarwienie jesienne nie konweniowało do szarości pozostalych nasadzen....ale jeszcze pewna nie jestem... Zobaczymy jak się będzie rozrastał w sezonie... Bo podstawowe zadanie to chronić graby przed sikami psów.... Które pokazują Tytuswi, że to nie jego teren!
Macie koncepcję z czego stworzyc kwadratowe kostkI w nogach grabow z roślin w kolorze szarym lub srebrnym. Bukszpany nie wchodzą w grę bo nie ten kolor i na dodatek nie wytrzymuja sikania psow... Kulki bukszpanowe co pol roku przesadzam.....
Nasionka stipy mogę Ci wysłać i z traw to chyba ona najlepiej wychodzi z nasionek.
Z innymi różnie bywa, ale z pampasówką nie powinno być problemu.
Kostrzewa sina, jeśli ją lubisz to wysiej, z jednego opakowania nasionek miałam 80 trawek.
Tutaj brakuje większego drzewka, najchętniej purpurowego. Wyciepałabym te miotełki na pniu, nie zdobią. Paw nie pasuje, nie ma należytego szacunku Trzeba go wyeksponować gdzieś specjalnie a tutaj ginie
Trzmielina leci prosto, natomiast kostrzewa zakręca.. tak nie powinno być, ale ta rabata jest taka. Narysuj ją w rzucie z góry a nie zdjęcie.
Myślę o czymś takim (zlepiłem 2 fotki byś zobaczyła jak to wygląd
-kulki szczepione- sosna lub tuja
-kulki na dole- tuja globosa lub bukszpan
-Trawy to kostrzewa sina lub rozplenica japońska
do rabata wysypana białym grysem a na nim duże głazy kamienne
Trawki wszystkie wysokie i te co mogą cierpieć, jak w środek woda wpadnie....kostrzewa i niskie nie wiążemy, tak samo Carxey, przynajmniej, ja tak robię. Widzę mnóstwo wykonanej pracy, w tak dużym ogrodzie, to nie lada wyzwanie, możesz być dumna, zwłaszcza źe po drodze tyle innych spraw masz na głowie, pozdrawiam Agatko
Studnia zostanie kamienna, o nasadzeniach dumam nadal
Witaj Basiu! Zapraszam do kolejnych odwiedzin. Miło mi
Magda. Wątek Zielonej podgladam, ale anonimowo na razie Czytałam dylematy i faktycznie u niej ta lawenda trochę się gryzie. Trzmielinę samą w sobie lubię, ale kulki mi jakoś nie leżą. Połączenie niebieskiego i żółtego w ogrodzie jest sztandarowe nie tylko na ogrodowisku, oglądałam wiele tego typu zestawień szczególnie iglaków. Zastanawiam się, czy może z dodatkami typu szałwia, stipa itd.ten złoty kolor trzmieliny się nieco przełamie.
Na rabaice z tyłu domu kombinowałam z obwódkami w formie takich pasów: kostrzewa sina, trzelina srebrna, goździk pierzasty, trochę starca i jodła górska kompacta - wszystko w srebrno niebieskim kolorze przełamane różem goździka i niby ładne (wcześnie wrzucałam foty tego miejsca), ale jakieś takie monotonne i po prostu nijakie.
Danuś, nie ma lekko, sama wiesz
Agata, nie wiem czy się doczekam kiedys takich nasadzeń jak u Ciebie, czy Aliny, bo to jakieś takie odległe, taka utopia...
Jak pisałam wyżej kulki trzmieliny mi się nie podobają, choc Magdzie bardziej chyba chodziło o kolorystykę niż formę. Przed domem ma być bardziej formalnie i nie wiem czy pamiętasz, że na rabacie z Inversą (która jest w sąsiedztwie) jest stożek bukszpanowy i obwódki czyli "gwałt naturalizmu" Może kiedyś dojrzeje, żeby to wywalić, na razie jest to jedyna rabata, która mi się podoba.
Jurajski ogród zainspirował mnie do posadzenia przed domem zestawu bonika+lawenda. Wiem, że nie będzie tak spektakularnie jak u AgnieszkiW, ale lawenda w tym miejscu świetnie rosła. A czy róże się tam sprawdzą, zobaczymy...
Mogłabyś rozwinąć myśl o braku proporcji i otoczeniu kostki? Domyślam się, że chodzi Ci o te małe kosteczki przy studni? Kiedyś je tam rozłożyłam, bo błoto się robiło tak już zostało, ale to też do zmiany...
PODDAJĘ SIĘ ...... chciałam każdemu z osobna...bardzo, bardzo podziękować za każdy wpis, za każdą literkę..za wszytko.... ale nie mam szans, bo kolejną nockę przesiedzę na klawiaturze.... chłop mnie eksmituje z łózka.. będę spać na podłodze obok psa.. pies też chrapie wiec kiepska zamiana Dziękuję wszystkim.
Z niektórych wpisów się uśmiałam..
konkurencja z zieloności trawnika.. odpadam Sebek w przedbiegach z Martą. Mój trawnik w niektórych miejscach (robiony etapami co roku po trochu) już się zestarzał i od 2 lat ciągle coś stoi na przeszkodzie by go potraktować na dwuliścienne, kostrzewa ta brzydka mi go zaatakowała (każdy atakuje wcześniej czy później) i jeszcze koziółki czy jak im tam. O piesiu sikającym po damsku nie wspominam. Ale zielonym do góry jest... błoto się nie nosi do chałupy
Mariusz - niestety nie podali, że lotosa mam od Ciebie... naprawdę mówiłam..... a gdzie można go kupić, powiedziałam , że sklepy internetowe sprzedają.. i ten fragment użyli w programie. Gropius był architektem, odważnym architektem na swoje czasy.. i faktycznie jego ulubionym kolorem był kolor wielobarwny i uważał, że w architekturze są ciągłe zmiany, bo architektura nigdy nie jest dziełem skończonym... Chłop miała racje w architekturze i tak samo jest w ogrodach. Super za przypomnienie tego twórcy Mało tego uczył że należy iść swoją drogą twórczą, należy eksperymentować i tworzyć swoje a nie kopiować. Tylko tak można stworzyć coś nowego.
Tak się zastanawiam czytając wpisy.. większość forum dąży do ogrodu perfekcyjnego, zgodnego z dekalogiem, uporządkowanego, nie za dużo kolorów, nie za dużo gatunków... U mnie dekalog Danusi wisi na ścianie. Jednak mój ogród jest zaprzeczeniem całego dekalogu..No prawie całego.. jak coś pada to nie płaczę, tylko mam miejsce na nowe I tego się trzymam z pełnym przekonaniem i konsekwencją. Skąd w takim razie te pochwały i gratulacje????? Wcale nie sugeruję tu obłudy z Waszej strony. Rozważam to tylko z punktu typowo psychologicznego, socjalnego i takich tam dziedzin obcych mojemu wykształceniu.
Hmmm bo może fajnie pooglądać takie coś na co się nigdy nie zdecydujemy u siebie??? Przyznaję się, często mam zgrzyt zębów patrząc co narobiłam.. .... a czasami od razu idzie w ruch łopata Szkoda moich zębów..
Tak czy siak dziękuje wszystkim i mam nadzieję, że ząbki zostały sie u Was na swoim miejscu
Trudno ocenić.... Bo moja kostrzewa wędruje po ogrodzie.. Ta na zdjęciach byla kupiona wiosna i przesadzona z przedpłocia jesienią na tę rabatę. A ubiegłoroczna z tej rabaty poszła na przedpłocie... Mina M gdy usłyszał, że niuanse kolorystyczne tych dwoch odmian kotrzewy wymagają zmian - bezcenna.. Do tej pory się zastanawiam jak zgodził się przewieżć 30 kostrzew taczka w tę i spowrotem i wykopać dołki....
Kostrzewę sprzed roku cięłam po kwitnieniu ostro i jeszcze mocniej odrosła...Aby mieć więcej doświadczeń muszę jeszcze z nią jeden sezon spedzić
Chyba zaakceptuję jej rozłażenie się i też co 30 posadzę. A sesleria mogłaby być czy za niska jest?
A jak mi się podoba u Ciebie rabata tam gdzie kulki w kostrzewach, ja mam 3 sztuki od ubiegłego roku i chyba wyjdzie jej duuużo po podziałach, uroczo wygląda to mnie to cieszy mocno.
I zgapiając przeniosę w moje kulki zamiast żurawek bo mi się zlewają z korą. Czy to dobry pomysł? Czy dać czas żurawkom niech mocy nabiorą?
Moja jest posadzona co 30 cm... Tylko z wiekiem jest coraz większa i po ulewach się poklada i rozlazi czasami gdy mnie denerwuje to ją podwiązuje ale brzydko to wygląda. Raczej trzeba jej nogi czymś podsadzić i zaakceptować, ze może sie położyc. Myśle czy nie posadzic przed nią kostrzewy sinej, bo mi sie mnozy na potęgę.... kostrzewa
Ja kostrzewę lubię akurat, mam drugi rok i na razie nic jej nie zarzucam, będę dzielić wiosną, resztę spisałam pooglądam i zobaczę wiosną jak z dostępnością będzie. W sumie to mi nie przeszkadza nic co późno startuje bo to na pierwszym planie nie będzie Dzięki wielkie za informacje, polecam się bo to jeszcze nie koniec mojego "zimowego" planowania Kątów do zagospodarowania jeszcze mam kilka