Pamiętasz Agnieszko? Prawie równocześnie zaczynałyśmy ogrodowiskową przygodę, a teraz kolejny, szósty sezon

. Mnie wzięło na wspominki i cofam się do początków, miło tak zobaczyć, jak ogrody zmieniają się nie tylko w sezonie, ale w ogóle, w czasie.
Jednego
duszkami tu brakuje, bo zaczynałam odwiedziny u Ciebie od kociego, "wiosennego przesilenia" 2013.
Czekam niecierpliwie na koleją relację, co kwitnie, co się zmienia i jak sprawdza się szklarnia

Mnie, niestety, nie udało się z przeprowadzką, nadal zostaję bez ogrodu, więc u mnie jedna wielka "kicha"

, no więc, tym bardziej będę wdzięczna za dzielenie się ogrodem