Na obozach zawsze szło się oglądać wschody słońca,a księżyc oglądało na przemian z barwami ogniska .
Ja to jeszcze wspominam rozgwieżdżone niebo na roztoczu.W mieście już nie widać wielu gwiazd.Kilka lat temu księżyc nad stacją benzynową "Kamel" był tak ogromny i nisko ,że z daleka byłyśmy z siostrą przekonane,że to nowa reklama w postaci neonu .Im bliżej jednak do stacji w tym większym byłyśmy szoku i zachwycie.
Kolor prawdziwego żółtka,wyraźna "twarz" coś niesamowitego .
On miał jakąś średnicę na 2 m może więcej .
Tess to jest topola osika chyba nie ?
U mnie rośnie obok modrzewia i jest nie tyle szeroka co wysoka,smukła.
Ja czasami się boję jak ona tak tymi listkami gra jak jestem sama po ciemku

))))))))))